Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Premier Mołdawii: „Nie chcemy być kopciuszkiem w Unii Europejskiej”

„Proces integracji europejskiej musi być kontynuowany, bo jest on fundamentalny nie tyle dla Europy, a dla całego świata – słowa Václava Havla w rozmowie z Eastbook.eu przypominał premier Mołdawii Vlad Filat. „Europejscy politycy powinni o tym pamiętać”. Wywiad przeprowadził Tomasz Horbowski.

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

Panie premierze, spotkał się pan dziś z polskim premierem, prezydentem – co panu powiedzieli, co Polska ma do zaoferowania Mołdawii?

Muszę przyznać, że moja dzisiejsza wizyta w Warszawie jest dla nas bardzo ważna. Polska od lat wspiera Mołdawię nie tylko słowami, ale przede wszystkim w konkretnych działaniach.

Na przykład jakich?

Wspieracie nasz europejski kurs, pomagając nam bardzo konkretnie, m.in. dostarczając ekspertyzy, pomoc finansową i techniczną. W ostatnim czasie w Mołdawii zaczęły pojawiać się również polskie inwestycje.

Podczas dzisiejszych spotkań z prezydentem Bronisławem Komorowskim i premierem Donaldem Tuskiem miałem okazję przedstawić to, co dzisiaj robimy w Mołdawii. Mówiłem o tym, jakie wdrażamy reformy, opowiadałem o sukcesach i wyzwaniach, które przed nami stoją. Zarówno premier, jak i prezydent zapewniali o swoim wsparciu. A,muszę przyznać, jest ono dla nas bardzo ważne. Polska, podobnie jak Mołdawia, ucierpiała z powodu komunizmu i dzięki temu rozumiecie nas znacznie lepiej niż pozostali. Co więcej, my patrzymy na Polskę jak na doskonały przykład kraju, w którym udało się przeprowadzić gruntowne reformy. Ponadto, jesteście ważnym graczem w Unii Europejskiej. Dlatego relacje z Polską są dla nas bardzo ważne.

Kilka tygodni temu unijny komisarz ds. rozszerzenia Štefan Füle zarysował przed Mołdawią – może trochę nie wprost – perspektywę członkostwa w Unii Europejskiej. To „światełko w tunelu”, jakim jest perspektywa wejścia do UE, o którym wielokrotnie pan wspominał nareszcie się pojawiło, co dalej?

Chcę powiedzieć, że ja odebrałem słowa Štefana Füle, jako deklarację jak najbardziej wprost. Co oczywiście ma związek z 49 artykułem Traktatu lizbońskiego. A co teraz? … teraz trzeba iść w stronę tego światła – nie poprzez puste słowa i deklaracje, ale podejmując bardzo konkretne działania. Będziemy wdrażać reformy, chcemy budować społeczeństwo w oparciu o demokratyczne wartości i silną gospodarkę opartą o zasady wolnego rynku.

Panie premierze, europejscy politycy dostrzegają to, co robicie. Zbieracie pochwały w stolicach UE, o Mołdawii mówi się, że jest historią sukcesu Partnerstwa Wschodniego, ale społeczeństwo mołdawskie zdaje się nie podzielać tego entuzjazmu. Badania socjologiczne pokazują, że coraz mniej Mołdawian popiera integrację z UE, dlaczego tak się dzieje?

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Mołdawianie jak najbardziej popierają ideę integracji europejskiej, proszę spojrzeć na nasz parlament – 60 procent deputowanych, a co za tym idzie ci, którzy mają dziś w Mołdawii władzę, popiera integrację z UE. My mamy władzę, bo poparła nas większość Mołdawian – tych, którzy opowiadają się za integracją z Unią Europejską. Nie chcę wchodzić w dyskusje z socjologami, ale badania socjologiczne mają to do siebie, że ich wynik zależy w dużym stopniu od tego, jakie pytanie zostało zadane. My również prowadzimy badania opinii publicznej i mamy pewność, że większość mołdawskiego społeczeństwa popiera to, co robimy, a integracja europejska to bez wątpienia nasz najważniejszy priorytet.

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

A czy wierzy pan jeszcze w Partnerstwo Wschodnie – wielu wyrzuciło już ten unijny projekt do kosza?

Partnerstwo Wschodnie jest unijnym projektem i tak pozostanie. Pamiętajmy jednak, że każde pojedyncze państwo, które zostało objęte tą inicjatywą może wykorzystać ją jako drogę do integracji z UE, ale może z tej możliwości nie skorzystać. Dla nas Partnerstwo Wschodnie okazało się pewną propozycją, z której skorzystaliśmy i nadal chcemy korzystać.

A co potem?

Słusznie – już dzisiaj powinniśmy zacząć myśleć o tym, co dalej. Dzięki Partnerstwu Wschodniemu rozpoczęliśmy negocjacje umowy stowarzyszeniowej oraz umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu i – jak wiadomo – niebawem te dokumenty zostaną podpisane. Skoro mamy zarysowaną perspektywę członkostwa, to powinniśmy zmierzać w tym kierunku do końca – stać się członkiem Unii Europejskiej, co ważne, nie tylko formalnie, ale realnie. I o tym rozmawiałem dziś z prezydentem Komorowskim i premierem Tuskiem – celem Mołdawii nie jest bycie krajem członkowskim UE za wszelką cenę. W Unii Europejskiej nie chcemy być kopciuszkiem, chcemy być pełnowartościowym członkiem. Nie chcemy tylko brać, chcemy też dawać – być gwarancją bezpieczeństwa i stabilności. Chciałbym, żeby Mołdawia w Unii Europejskiej była wartością dodaną.

A co na to druga strona – co słyszy pan od europejskich przywódców, czy padają już jakieś obietnice?

Szczerze mówiąc, nie czekam na żadne obietnice ze strony Unii Europejskiej. My doskonale wiemy, jakie zadania przed nami stoją, jakie mamy obowiązki i jakie warunki do spełnienia – dokładnie takie same, jakie stoją przed każdym krajem, który chce wstąpić do Unii Europejskiej. Mogę mieć tylko nadzieję, że ocena tego, co robimy będzie sprawiedliwa i że będziemy mogli skorzystać z tego prawa.

Panie premierze, kilka tygodni temu, jadąc do Moskwy powiedział pan, że Mołdawia nie sprzeda idei integracji europejskiej za tani gaz. Ile jesteście w stanie za tę ideę zapłacić?

Proszę zrozumieć, jeśli rozmawiamy o przyszłości naszego kraju, to cena jaką dzisiaj płacimy za gaz naprawdę nie stanowi problemu. Nie chcę też, żeby integracja europejska Mołdawii była przeciwstawiana naszym relacjom z Rosją. Stosunki pomiędzy naszymi krajami układają się dobrze, choć oczywiście są kwestie, które musimy rozwiązać. Ale chcę podkreślić, że wszyscy, którzy starają się pokazywać integrację europejską jako coś przeciwstawnego wobec dobrych relacji z Rosją, robią coś złego.

Pyta pan o cenę tego procesu – każda reforma czy to państwa, czy społeczeństwa kosztuje. I my jesteśmy gotowi, by tę cenę zapłacić. Rozumiemy, że tak musi być, bo reformy, które musimy przeprowadzić są niezwykle głębokie. Nie możemy żyć na poziomie europejskim, a pracować jak za czasów Związku Radzieckiego. Nie chcę mówić o liczbach, ale jestem pewien, że mołdawskie społeczeństwo jest gotowe na trudne czasy wdrażania strukturalnych reform po to, żeby w przyszłości żyć w lepszym państwie.

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

Premier Mołdawii Vlad Filat; autor: Anna Woźniak; źródło: eastbook.eu

A jak zdaniem pana premiera kwestia Naddniestrza wpływa na proces integracji europejskiej, czy przypadkiem nie stanie ona na waszej drodze do Unii Europejskiej?

Integracja europejska stanowi klucz do reintegracji naszego kraju, oczywiście, jest pewna formuła naszych rozmów i negocjacji. To, co my możemy zrobić, to zapewnić realną alternatywę dla mieszkańców lewego brzegu Dniestru. Powinniśmy zapewnić im lepsze życie, demokratyczny sposób sprawowania władzy oraz instytucje państwowe, które będą ich szanować. To możemy zrobić tylko wówczas, kiedy będziemy podążać drogą integracji europejskiej.

A jeśli mieszkańcy lewego brzegu Dniestru nie będą tego chcieli?

Nie można stawiać tak tego pytania. Mamy jeden cel, ten cel jest jasny dla wszystkich – również dla naszych partnerów. Jest nim reintegracja kraju, zgodnie z tym, co jest zapisane w Konstytucji Republiki Mołdowy i co jest przyjęte na arenie międzynarodowej.

Na koniec chciałbym zapytać o to, którego z europejskich polityków Vlad Filat ceni najbardziej?

Europa ma wielu doskonałych polityków, którym można próbować dorównać – nie jednego, a wielu. Przykłady tych, na których my możemy się wzorować można mnożyć. Jednym z nich jest Václav Havel, który wielokrotnie podkreślał, że proces integracji europejskiej musi być kontynuowany, bo jest on fundamentalny nie tylko dla Europy, a dla całego świata. Jestem przekonany, że każdy europejski polityk jest zobowiązany, by pamiętać te słowa … bo to prawda. To, co dzieje się w Europie nie jest ważne dla tego regionu – Europa jest ważna dla całego świata. Unia Europejska to wciąż niedościgniony przykład stabilności i pokoju. Nie bez podstawy w tym roku Unia otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla – nie zapominajcie o tym!

 

Vlad Filat przebywał z roboczą wizytą w Warszawie 29 października 2012. Podczas wizyty spotkał się m.in. z prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz premierem Donaldem Tuskiem, wygłosił również wykład inaugurujący rok akademicki w Kolegium Europejskim w Natolinie.

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY