Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Irina Kolotylo

„Niekoncert w niekafe”: Światowej sławy skrzypek Wasyl Popadiuk wystąpił w Kijowie

Wyjątkową możliwość cieszenia się muzyką wirtuoza skrzypiec Wasyla Popadiuka w atmosferze domowego ciepła i w wąskim gronie bliskich przyjaciół mieli goście „BesidniZzi” w niedzielę 4 listopada.

Скрипаль Василь Попадюк, Фото - Олег Ніцко

Skrzypiec Wasyl Popadiuk , autor: Oleg Nicko

Zazwyczaj koncerty Wasyla Popadiuka gromadzą rzesze ceniących go słuchaczy z całego świata. Urodzony w artystycznej rodzinie we Lwowie był niemal skazany na sukces. Jego rozwój twórczy wspierała matka Swetlana – choreograf oraz ojciec Wasyl – wielbiciel gry na piszczałce, członek chóru im. Wierowki oraz kierownik zespołu „Trio muzyków”.

– Wiesz, mój dziadek – muzyk, ojciec – muzyk, brat – muzyk – opowiada Wasyl. – Nie miałem po prostu wyboru. Od 4. roku życia grałem na fortepianie, a w wieku 6 lat już opanowałem skrzypce.

Uczył się w Specjalnej Szkole Muzycznej im. Łysenki w Kijowie. To instytucja dla utalentowanych dzieci, w której gronie absolwentów znaleźli się m.in. znani kompozytorzy Igor Szamo, Aleksander Złotnik, Taras Petrynenko.

– Mieliśmy po 13-14 lat, gdy muzykowaliśmy już na wiejskich weselach, zarabiając tym samym na życie. Niestety gorzej radziliśmy sobie z podziałem wynagrodzenia, bo nikt nie umiał liczyć – żartuje muzyk.

Następnie Wasyl Popadiuk ukończył Konserwatorium w Kijowie w klasie skrzypiec i rozpoczął pracę Moskwie. 17 lat temu wyjechał z koncertem do Kanady, spontanicznie decydując się osiąść tam na stałe.

– Ludzie często pytają mnie, gdzie jest lepiej, a gdzie gorzej? – opowiada Wasyl. – Nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć. Tam jest po prostu inaczej. Nie lepiej, ale inaczej.

Василя Попадюка називають Золотою скрипкою, Фото - Олег Ніцко

Wasyl Popadiuk jest zwany Złote Skprzypce, autor: Oleg Nicko

Dzisiaj Wasyl Popadiuk jest znanym na całym świecie skrzypkiem, określanym chlubnie Paganinim naszego czasu, Złotymi skrzypcami, Żywymi nerwami. I jakby nie zaprzeczał wszelkiego rodzaju tytułom, to jego gra pozostawia nieodparte wrażenie, że musi w tym być jakaś magia, zwykły śmiertelnik nie poradziłby sobie tak doskonale z kapryśnym instrumentem. Obserwując wirtuozerską sztukę Wasyla, wydaje się, że skrzypce i smyczek prowadzą ze sobą subtelny dialog, kończący się namiętnym, na granicy szaleństwa tańcem. I tylko krople potu na czole muzyka zdradzają, ile emocjonalnego i fizycznego wysiłku wymaga taka „naturalność” wykonania.

– Drobne ruchy smyczkiem – to tajemnica mojej gry. Zwę ją „zespołem alkoholowym” – wyjaśnia Wasyl Popadiuk swoją metodę.

W Kanadzie skrzypek założył zespół Papa Duke, zbierając muzyków z całego świata: David Veyst z Ekwadoru, bracia Robbie i Frank Botoshi – Cyganie z Węgier, Ukrainiec Wiktor Chomenko.

– To bardzo sprytne i atrakcyjne rozwiązanie. Papa Duke prezentuje muzykę instrumentalną, dla której nie istnieją żadne bariery językowe. Dlatego i Chińczycy, i Hindusi, i Polacy jednakowo nas lubią.

Jeśli i Ty chcesz doświadczyć niezwykłych przeżyć artystycznych, wywołanych przez boską muzykę słynnego skrzypka, wkrótce otrzymasz taką możliwość: 1 grudnia w Pałacu „Ukraina” odbędzie się solowy koncert Wasyla Popadiuka.

Tłumaczenie: ASB

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY