Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Łukasz Grajewski

Spacery po ogniu: Absurdy życia codziennego

Po zaledwie kilku spacerach i rozmowach o Baku i Azerbejdżanie nie jestem w stanie stworzyć żadnego kompletnego obrazu rzeczywistości tu zastanej. W zamian podzielę się historiami, które w równym stopniu rozbawiły mnie, skonsternowały lub zmusiły do namysłu. Zaczynamy!

Hejdar Alijew na miejskich bilbordach w Baku, autor: Łukasz Grajewski źródło: Eastbook.eu

Hejdar Alijew na miejskich bilbordach w Baku, autor: Łukasz Grajewski źródło: Eastbook.eu

1. Hejdar Alijew, komunistyczny przywódca azerskiej republiki, pierwszy prezydent niepodległego Azerbejdżanu i wreszcie ojciec obecnie panującego Ilhama Alijewa, zmarł 12 grudnia 2003 roku dożywając sędziwego wieku 80 lat. Hejdar Alijew nie opuścił jednak na dobre ulic Baku – systematycznie pojawia się w wersji drukowanej i spoziera z zadumą na stolicę z licznych bilbordów. Dziennikarze Radia Wolna Europa, chcąc zaznaczyć międzynarodową rolę przywódcy, wykonali internetową mapę miejsc, w których Hejdar Alijew doczekał się pomnika. A takich na świecie nie brakuje. Jak szybko i skutecznie rozprzestrzenia się jego kult świadczy pomnik w jednym z parków Mexico City. Tamtejszy Alijew znajduje się w towarzystwie pomników Abrahama Lincolna, Martin Luther Kinga i Mahatmy Ghandiego. Mieszkańcy Mexico City protestowali, ale azerskie miliony (w artykule Los Angeles Times na ten temat czytamy o sumie rzędu 5 milionów dolarów) przekazane na restaurację parku okazały się silniejsze niż obywatelski sprzeciw.

2. Obecnie w Baku mieszka ok. 2,5 miliona ludzi. Mieszkańcy stolicy to osoby ambitne, a jedną z głównych ambicji jest posiadanie samochodu. Najlepiej, żeby był nowy i duży. Jako że Bakijczycy są nie tylko ambitni, ale i potrafią cel osiągnąć, ulice Baku toną od nadmiaru pojazdów. W centrum miasta można znaleźć ulice, gdzie w jedną stronę prowadzi aż 9 pasów drogowych. Płonny to trud organizacyjny, bo na odkorkowanie miasta jest już za późno. Samochodów jest za dużo. Nie pomaga także specyficzna kultura jazdy polegająca na niekończących próbach przepchnięcia się przed pozostałe samochody. W tym czasie chodniki świecą pustkami. Przejścia dla pieszych tworzy się pod ziemią, żeby ludzie przypadkiem nie przeszkadzali samochodom. Rowerów nie zanotowałem.

3. Internet Governance Forum, impreza z powodu której znajduję się w Baku i która pochłania większość mojego czasu, odbywa się w budynku Baku Expo Centrum. Ta spora budowla znajduje się blisko lotniska, czyli na przedmieściach stolicy. Z początku miał to być sklep znanej szwedzkiej firmy meblarskiej. IKEA, bo niej mowa, rozpoczęła inwestycje licząc na to, że lubujący się w przepychu i orientalnej ornamentyce Azerowie polubią szwedzki minimalizm. Meblarska ekspansja nie doszła do skutku. Szwedzki inwestor zdał sobie sprawę z korupcji i biurokracji, których nie uniknie żaden zachodni inwestor. Plany szwedzkiej ekspansji zawieszono. Rozpoczęta budowa została znacjonalizowana i obecnie gości uczestników licznych międzynarodowych konferencji.

4. Azerbejdżan to nie jest kraj dla biednych ludzi. Pal sześć, gdy zechcemy przemieszczać się po stolicy środkami miejskiej komunikacji. Za przejazd metrem zapłacimy tylko 20 kapików, czyli 1/5 manata. 1 manat to ekwiwalent 1 euro. Co innego, gdy zechcemy sobie pozwolić na odrobinę przyjemności. Za kawę, herbatę i dwa ciastka w kawiarni w centrum Baku zapłaciłem 19 manatów, czyli ok. 80 złotych. Przypominam, że to Baku, a nie Wiedeń, a przeciętna pensja w Azerbejdżanie – nie dotyczy niewielkiej grupy bogaczy – wynosi mniej więcej 350 manatów.

5. Na ulicach i w lokalach zdecydowanie przeważają mężczyźni. Kobiety i owszem, spacerują i są widoczne, jednak jest to niewielki procent mieszkańców spędzających wieczory poza domem. Koleżanka wytłumaczyła to w sposób następujący: „To nie wynika z naszej religii. Jak pewnie zauważyłeś, nie przykładamy takiej roli do islamu, jak inne państwa muzułmańskie. To bardziej rezultat wychowania i tradycji. Od najmłodszych lat dokonuje się separacji dziewczyn od chłopców.” Faktycznie, uczucia w publiczny sposób wyrażają tylko mężczyźni. Ściskają się, chodzą „pod ramię”, całują się wielokrotnie w policzek. Bliska męska przyjaźń wydaje się tu być czymś naturalnym. Pary damsko-męskie są w tych kwestiach o wiele bardziej zachowawcze.

6. Co w 2009 roku rozwścieczyło władzę na tyle, aby wsadzić młodych blogerów do więzienia? Powodom okazał się filmik stworzony przez młodzieżową organizację „OL”. Film jest fikcyjnym zapisem konferencji prasowej, gdzie głównym bohaterem jest osioł. Była to satyryczna odpowiedź na ujawnione fakty o sumie 41 tysięcy dolarów wydanych przez rząd na zakup dwóch importowanych osłów. Dla młodych myślących osób był to dowód na finansowe machlojki z udziałem pieniędzy pozyskiwanych przez władze z eksportu ropy. Filmik jest znakomity, a scena w której osioł gra na skrzypcach przezabawna. To jeden z wielu przykładów, że ludzie trzymający władzę najbardziej boją się ludzkiego śmiechu.

Zobacz konferencję prasową osła (angielskie napisy):

Facebook Comments
Łukasz Grajewski

Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracował w administracji publicznej, aktywny w trzecim sektorze (Fundacja Wspólna Europa, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Inicjatywa Wolna Białoruś). Autor licznych publikacji o Europie Wschodniej w polskich mediach.

Kontakt: [email protected]

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY