Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Azerbejdżan po IGF 2012: Dlaczego musimy bardziej się starać?

“(…) podkreślmy, że nie porównujemy tutaj rzeczy nieporównywalnych” – napisała Neelie Kroes rozważając swój udział w międzynarodowym Forum Zarządzania Internetem (Internet Gorvernance Forum, IGF 2012), które odbyło się na początku listopada w Baku, stolicy Azerbejdżanu. Na swoim osobistym blogu posłanka nawiązała w tym kontekście do problemów z wolnością słowa w takich krajach UE jak Węgry, Bułgaria czy Grecja. Faktycznie, nie porównujmy – i nie powinniśmy licytować się, który kraj ma gorszą historię przestrzegania praw człowieku lub większą liczbę dziennikarzy uwięzionych na podstawie mocno podejrzanych oskarżeń.

[Blog Neelie Kroes: tutaj]

Azerbejdżan to wciąż nie Pakistan, gdzie niedawno postrzelono w głowę 14-latkę za blogowanie na temat trudności w szkołach pod talibską kontrolą. Nie zapominajmy jednak choćby o sprawie Elmara Husejnowa, który został brutalnie zamordowany na schodach przed swoim mieszkaniem w 2005 roku.

Wolność słowa w Azerbejdżanie - infografika, źródło: http://indexoncensorship.org/azerbaijan-interent-censorship-free-speech http://flyingcarpetsandbrokenpipelines.blogspot.com

Wszystkie uwagi i komentarze wypowiedziane w trakcie konferencji IGF to także lekcja dla tych, którzy dyskutują o rzeczywistym stanie wolności słowa i praw człowieka w Azerbejdżanie, a także rządu w Baku. My, Azerbejdżanie mieszkający zarówno w jak i poza naszym krajem, musimy rozmawiać o faktycznej sytuacji dotyczącej stanu przestrzegania praw człowieka, wolności w sieci, wolności słowa, więźniów politycznych oraz więźniów sumienia. Musimy kontynuować dyskusję nad trudnościami, z jakimi mierzą się obywatele Azerbejdżanu, a które są rezultatem tego, jak bardzo zachłanni bywają urzędnicy państwowi kosztem swych współobywateli (pomińmy tutaj licytację, który urzędnik jak wiele ma „na koncie”). Rząd Azerbejdżanu powinien przestać porównywać nasz kraj do innych, które radzą sobie o wiele gorzej w powyższych kwestiach. Powinien też zdać sobie sprawę, że protesty przeciwko treściom międzynarodowych raportów, przestawiających realny stan choćby wolności słowa, nadwyrężą jeszcze bardziej i tak już zachwiany obraz Azerbejdżanu jako kraju, który niegdyś miał być krainą wolności, równości i swobód.

Mamy starać się bardziej? Cóż, czas może zaakceptować stan rzeczy i po prostu skupić się na ulepszeniu status quo, zamiast zbywać je milczeniem. Dlaczego? Bo czy nie byłoby naprawdę z większą korzyścią dla nas, gdyby pisano o Azerbejdżanie pozytywnie i w kontekście zmian na lepsze?

To, co zaobserwowałam podczas Forum, to brak u przedstawicieli azerbejdżańskiego rządu zrozumienia, jak istotne jest goszczenie u siebie imprezy o takiej skali. Może i jesteśmy „Dubajem Kaukazu”, ze swoimi luksusowymi butikami sprzedającymi towary (na które większa naszych obywateli nie może sobie pozwolić) i z boomem w budownictwie. Jednak Forum to nie czas i miejsce na chwalenie się akurat tymi osiągnięciami bądź błyskanie PR-owymi, rewelacyjnie zmontowanymi eurowizyjnymi klipami, szczególnie w momencie, gdy zapomina się o tłumaczeniu na azerbejdżański (bądź nie bierze nawet pod uwagę takiej potrzeby?!) sesji otwierającej całą imprezę. Bądź też na głośne chwalenie się rozwojem sektora ICT, gdy pojawia się olbrzymi problem z dostępem i szybkim połączeniem do sieci na forum poświęconym właśnie Internetowi…

Taka impreza to także nie miejsce na udowadnianie czegokolwiek. Większość uczestników i prelegentów obecnych na Forum już wcześniej zapoznała się z sytuacją dotyczącą wolności informacji w Azerbejdżanie. Oglądanie promocyjnych filmików nie zmieni nagle ich opinii. Parokrotne powtórzenie jak cudownie jest w Azerbejdżanie nie przekona ich o niczym. Jeżeli celem jest udowodnienie, jak rewelacyjne warunki panują w kraju, to dlaczego po każdym swoim wystąpieniu urzędnik albo reprezentant prorządowej organizacji znika z sali, nie zostając, aby powiedzieć bądź wysłuchać odpowiedzi na pytania? W ten sposób pokazany został poziom zaangażowania (tudzież braku) w całą sprawę… Bądź też ogólne nieakceptowanie odmiennych wizji.

Rozumiem, jak trudno jest przyjąć do wiadomości własne wady i słabości. Ale są kwestie, które po prostu mogą, powinny lub muszą zostać ulepszone. Dlaczego, zamiast twierdzić, że wolnym dostęp do sieci istnieje jak najbardziej, wbrew słowom „opozycji”, po prostu nie zapewnić, tudzież zagwarantować, zwykłym obywatelom, a także adwokatom i aktywistom chroniącym przestrzeganie praw człowieka w kraju, po prostu wolności wypowiedzi? Po co wysuwać fałszywe oskarżenia? Ci ludzie naprawdę nie pisaliby tego, co piszą, gdyby było tak różowo jak urzędnicy twierdzą!

Patrząc do przodu – i próbując myśleć pozytywnie – ma się nadzieję, że urzędnicy potraktują to Forum jako okazję do uporządkowania pary spraw (bynajmniej nie za pomocą kolejnych aresztów dla dziennikarzy, uciszania blogerów i podejmowania działań godzących w osób działających na rzecz praw człowieka). Musimy polepszyć ten stan rzeczy! Możemy to zrobić! Potrzebujemy tego! Potrzebujemy budować przyszłość nie rujnując wartości tego, co dotąd zdobyliśmy na tym polu. Bardziej niż Gucciego, Burberry czy Dolce & Gabbana potrzebujemy nieskorumpowanego systemu edukacji. Mądrzejszych metod zarządzania wydatkami. Potrzebujemy popracować nad nasza reputacją. I musimy zacząć to robić już. Może pierwszym krokiem w dobrym kierunku byłoby uwolnienie dziennikarzy i po prostu pozwolenie, aby robili to, co do nich należy na rzecz budowania społeczeństwa obywatelskiego?

Tegoroczne IGF już za nami. Problemy Azerbejdżanu trwają. Dlatego tez proszę uczestników, tych, którzy tam byli – aktorów słyszanych na międzynarodowej arenie, organizacje, przedstawicieli różnych instytucji – nie zapominajcie o nas. Nie zapomnijcie o waszych obietnicach i nie skreślajcie Azerbejdżanu. Jest nadzieja, ze sprawy zaczną zmierzać ku lepszemu…

Ten post został pierwotnie opublikowanie na blogu Flying Carpets and Broken Pipelines.

O autorce: Arzu jest blogerką piszącą o Azerbejdżanie, wolności słowa i prawach obywatelskich, ale nie tylko. 

Obejrzyj wywiad z Arzu udzielony podczas IGF 2012:

Obejrzyj także debatę, jaka odbyła się w Google Tent podczas IGF w Baku, z udziałem Alego Nowruzowa i Raufa Mardijewa:

Więcej o IGF 2012 na Eastbook.eu

A ponadto…

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY