Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Czy Gruzja stanie się socjalistycznym rajem?

Gruzja będąc republiką socjalistyczną, stanowiła część Związku Radzieckiego z wszystkimi wiążącymi się z tym stanem konsekwencjami. Zwykły Gruzin utożsamiał socjalizm z dobrobytem gospodarczym, tanimi usługami komunalnymi, bezpłatną opieką zdrowotną i edukacją. Pomimo, że w pamięci zachowały się także przykre doświadczenia, jak kolejki do sklepów spożywczych i kartki na jedzenie, starsze pokolenie coraz częściej z nostalgią wraca do przeszłości, wspominając utraconą potęgę i dobrobyt materialny.

Bidzina Iwaniszwili i Herman Van Rompuy, autor: President of the European Council, źródło: flickr.com,

Wybory w Gruzji, a raczej przedwyborczy wyścig obudziły w społeczeństwie żądania przywrócenia dobrobytu kojarzonego z czasami socjalizmu. Bez wątpienia przyczyniło się do tego hasło wyborcze obecnego premiera Gruzji Bidziny Iwaniszwilego: „przywrócić wszystko to co dobre jak i poziom życia za czasów socjalizmu”.

Mimo że Bidzina Iwaniszwili jest biznesmenem, propaguje poglądy socjalistyczne poprzez swoją działalność dobroczynną. Przez ostatnich kilka lat  Iwaniszwili ze swojej miejscowości rodzinnej w zachodniej Gruzji uczynił przykład socjalistycznego raju. Jego fundacja przez wiele lat refundowała koszty opieki zdrowotnej mieszkańców. Efektem tych działań jest nowoczesny szpital, świadczący bezpłatne usługi miejscowym pacjentom. Ponadto Bidzina Iwaniszwili pokrywał koszty energii elektrycznej, gazu ziemnego i innych usług komunalnych. Wyremontował domy mieszkańców, wyposażył mieszkania w meble i sprzęt biurowy, a wszystko to przy pomocy własnej fundacji „Kartu”. Ponadto wspierał finansowo twórców, artystów i sportowców gruzińskich.

Tymczasem drużyna Saakaszwilego popiera „neolibertarianizm”, głosząc zwolnienie państwa z odpowiedzialności społecznej za obywateli. Według nich państwo nie powinno być w żaden sposób do takich działań zobligowane. W opozycji do tych poglądów są idee Bidziny Iwaniszwilego – najważniejszą funkcją rządu powinna być opieka i pomoc obywatelom. Lider opozycji już oświadczył, że wkrótce zostanie obniżona cena gazu ziemnego i usług komunalnych. Opowiada się także za podwyższeniem emerytur – obecnie wypłacane jest 100 gruzińskich lari, a minimalna kwota utrzymania to 150 lari (100 dolarów USA). Jednak według obliczeń partii Wolnych Demokratów wynosi ona nawet 220 gruzińskich lari. Realizacja tego postulatu w tym momencie wydaje się niemożliwa, ale obywatele nie przestają wierzyć w cud społeczno-gospodarczy.

Warto zauważyć, że rząd Michaiła Saakaszwilego pomimo, że miał poglądy neolibertariańskie, podczas kampanii wyborczej tak jak Gruzińskie Marzenie oraz inne partie, Zjednoczony Ruch Narodowy głosił hasła wyborcze, typowe dla partii lewicowej. Ostatecznie trudno nawet mówić o faktycznej realizacji programu neolibertariańskiego przez rząd Michaiła Saakaszwilego czy też przez Zjednoczony Ruch Narodowy, biorąc pod uwagę wydarzenia od 2003 r. związane z naruszeniem prawa własności i ograniczaniem prywatnej gospodarki. Zdaje się, że zapomniano, iż prawo poszanowania własności, rozwój swobodnego biznesu oraz poparcie realnej gospodarki rynkowej to podstawy liberalnej ideologii. Najprawdopodobniej neolibertariaństwo realizowane było tylko na poziomie retorycznej dyskusji jako próba wytłumaczenia nieudolności w rozwiązywaniu ostrych problemów społecznych i ekonomicznych.

Wiele sprzeczności pojawiało się w działaniach rządzących. Zanegowanie obowiązku ochrony społecznej przez państwo nie przeszkadzało w zorganizowaniu przedwyborczego spektaklu telewizyjnego, w którym stworzono nowe miejsca pracy lub też w powołaniu w przeddzień wyborów 1 października 2012 r. ministerstwa ds. zatrudnienia. Faktem jest, że bezrobocie to jeden z głównych problemów Gruzji, co potwierdzają wszystkie badania opinii publicznej przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku lat.

Odpowiednio, w trakcie kampanii wyborczej Zjednoczony Ruch Narodowy głosił hasło „Więcej ulg dla ludzi”. Dostępna opieka zdrowotna, powiększenie liczby miejsc pracy i wzmocnienie rolnictwa – to trzy główne postulaty wysunięte przez partię Saakaszwilego. Warto zauważyć, że program wyborczy koalicji Bidziny Iwaniszwilego również ukierunkowany jest na wzrost poziomu życia obywateli Gruzji, w tym przede wszystkim na stworzenie nowych miejsc pracy, usprawnienie systemu ubezpieczenia społecznego, wsparcie obywateli wiejskich. W koalicji Iwaniszwilego znalazły się również prawicowe partie polityczne, ale trudno klasyfikować gruzińskie partie według orientacji politycznej.

W związku ze zmianą ekipy rządzącej rodzi się pytanie, w jakim kierunku naprawdę będzie rozwijał się kraj? Bardzo wątpliwe, że Gruzja powróci do socjalizmu, chociażby z tak prozaicznego powodu, jak konieczność zgromadzenia dóbr (a więc zapewnienia wysokiego wzrostu gospodarczego), aby potem można było je „równo” rozdzielić. Warto wziąć pod uwagę także intencje wyborców popierających Gruzińskie Marzenie, które oparte były na nadziei na kontynuowanie działalności charytatywnej przez Bidzinę Iwaniszwilego, np. poprzez wsparcie państwa własnymi finansami. Wiara w takie mityczne rozwiązania jest typowa dla gruzińskiego sposobu rozumienia polityki. W rzeczywistości, to mało prawdopodobne, iż Iwaniszwili poświęci własny majątek, a nawet gdyby, to 6,5 miliardów dolarów, ulokowanych w nieruchomościach, nie wystarczy, aby wyżywić całe państwo. Trudno nawet porównywać taki pomysł do przeprowadzonego z sukcesem dofinansowania dla rodzinnej wsi. Ponadto, im więcej czasu mija, tym mniej stanowczych oświadczeń ze strony władz o ewentualnym obniżeniu podatków lub kosztów życia. Co więcej, nowy Minister Edukacji i Nauki Gruzji w wywiadzie dla lokalnej gazety powiedział, że pomysł obniżenia czesnego na uczelniach wyższych to – samooszukiwanie się, ponieważ doprowadzi to do jeszcze większego spadku poziomu edukacji w kraju, w efekcie prowadząc do bezpłatnego rozdawania dyplomów.

Wyrażany przez władzę Saakaszwilego podziw dla singapurskiego modelu rozwoju kraju, budził wiele protestów, ale wiadomo było, w którym kierunku zmierzają działania. Tymczasem nowy rząd nie określił jeszcze swojego modelu rozwoju kraju. Niepokój może złagodzić świadomość, że z racji odzyskania niepodległości i trudnego okresu przejściowego, każda nowo wybrana władza tworzy państwo i jego instytucje od początku, stawiając sobie kolejne cele do osiągnięcia „świetlanej przyszłości”.

Tłumaczenie: ASB

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY