Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Anna Dyner

Stan białoruskiej gospodarki – podsumowanie 2012

Trudna sytuacja białoruskiej gospodarki. Od ponad dwóch lat Białoruś zmaga się z problemami finansowymi i gospodarczymi. Jak dotąd nie doprowadziły one do recesji, co udało się głównie za sprawą rosyjskich subsydiów w postaci obniżenia ceny na surowce energetyczne czy udzielenia kredytów przez rosyjskie banki (Sbierbank) i fundusz antykryzysowy Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej.

Minsk, Białoruś, autor: Nigel's Europe, źródło: Flickr.com

Niemniej w drugiej połowie 2012 r. ujawniło się wyraźne spowolnienie gospodarcze, a białoruskiemu rządowi nie udało się zrealizować założonego na 2012 r. planu wzrostu gospodarczego – wyniósł on nieco powyżej 2% zamiast zaplanowanych 5,5%. W połowie 2012 r. uwidoczniło się też zmniejszenie tempa produkcji przemysłowej i nastąpiła znacząca redukcja dodatniego salda handlu zagranicznego. Przyczyną było nie tylko zakończenie eksportu rozpuszczalników i rozcieńczalników, ale także spadek eksportu nawozów potasowych.

Wszystko to odbiło się niekorzystnie na finansach państwa. Dług zagraniczny Białorusi 1 stycznia br. przekroczył uznawany za bezpieczny próg 60% PKB. Na początek grudnia jego wysokość została oszacowana na 12,1 mld USD, co oznacza, że aby nie przekroczyć limitu Białoruś może pożyczyć jeszcze jedynie 2,2 mld USD. Stopniowo maleją rezerwy walutowe, osłabia się kurs białoruskiego rubla, a inflacja do końca 2012 r. wyniesie ok. 23%,

Problemy białoruskiej gospodarki związane są z brakiem reform strukturalnych, które pozwoliłyby na usprawnienie funkcjonowania, w większości nieefektywnych, białoruskich przedsiębiorstw. Przestarzała struktura gospodarki powoduje też, że jest ona oparta na eksporcie przetworzonych surowców energetycznych, a więc podatna na wahania cen surowców na światowych rynkach i uzależniona od importu z Rosji. Ponadto na Białorusi nadal utrzymuje się schemat krzyżowego subsydiowania polegającego na przekazywaniu zysków z przedsiębiorstw rentownych do nierentownych. Powoduje to nie tylko ograniczenia w reinwestowaniu zysków, np. w postaci zakupu nowych linii technologicznych, ale także pozwala funkcjonować zakładom, które bez tych subsydiów by nie przetrwały. Białoruskie władze nadal nie zrezygnowały także z finansowania wydatków socjalnych jak np. dopłaty do mieszkań czy przejazdów dla licznych kategorii osób, choć cały czas zmniejszają wydatki na te cele – od 2013 r. wzrosną opłaty za usługi komunalne, prąd, gaz i przejazdy kolejami. Kolejny raz podrożeją też paliwa.

Pomnik Lenina, Minsk, autor: bram willemse, źródło: Flickr.com

Kontekst międzynarodowy

Pogarszająca się sytuacja gospodarcza będzie powodowała coraz większe białoruskie uzależnienie od Rosji. Białoruś już uczestniczy w rosyjskich projektach integracji ekonomicznej takich jak Unia Celna i Wspólna Przestrzeń Gospodarcza (do której przystąpiła po otrzymaniu obniżki ceny gazu), a rosyjskie wpływy zwiększa jeszcze fakt, że połowy 2010 r. kraj ten pozostaje najważniejszym kredytodawcą Białorusi. Również rosyjscy przedsiębiorcy jako jedyni zainteresowani są i zakupem białoruskich fabryk. Ogranicza się ono jednak do najlepiej prosperujących gałęzi białoruskiej gospodarki – petrochemii, przemysłu spożywczego (głownie mleczarnie) i przemysłu maszynowego. Nikt  nie jest natomiast zainteresowany inwestowaniem w zakłady nierentowne zwłaszcza w przemysł lekki czy kołchozy.

Niezależnie od postępującego wpływu Rosji, Unia Europejska ciągle pozostaje drugim co do ważności  partnerem handlowym Białorusi. Tylko w pierwszym półroczu 2012 r. (w porównaniu do analogicznego okresu 2011 r.) bilans handlowy wzrósł o 33,4%, a eksport białoruskich towarów do krajów UE zwiększył się o 50,9%. Głównymi partnerami handlowymi spośród krajów UE są: Holandia (10,8% udziału), Łotwa (5,3%), Polska (2,3%) oraz Litwa (1,7%). 

Pesymistyczne prognozy 

Brak reform powoduje, że w najbliższych latach Białoruś nadal będzie zmagała się z problemami gospodarczymi. Mało realne jest, aby plany białoruskiego rządu na 2013 r. zakładające 8,5%. wzrost PKB zostały zrealizowane. Związane jest to z brakiem wewnętrznych czynników wzrostu – inflacja i realny spadek wartości dochodów Białorusinów zmniejszają popyt wewnętrzny, oraz brakiem zewnętrznych źródeł wzrostu – przyrost PKB u dwóch najważniejszych partnerów handlowych na Białorusi – w Rosji i UE zakładany jest poniżej białoruskiego. Realny wzrost PKB Białorusi w 2013 r. wyniesie zatem ok. 2%. Sprawdzić się mogą natomiast prognozy zakładające 15% wzrostu inflacji w 2013 r.

Pogorszy się również bilans handlu zagranicznego – na 2013 r. prognozowany jest on lekko ujemny. Wpływ na to będzie miało głównie, zaprzestanie na żądanie Rosji, dochodowej sprzedaży rozpuszczalników i rozcieńczalników. Białoruś może też mieć problemy z eksportem nawozów potasowych – jak dotąd nie podpisała bowiem nowych długoterminowych kontraktów z najważniejszymi odbiorcami, jakimi są Indie i Chiny.

W najbliższych latach białoruskie władze mogą mieć również trudności z refinansowaniem długu zagranicznego. Będzie to związane z koniecznością spłaty kredytów zagranicznych – odpowiednio 3,15 mld dol. w 2013 r i 3,14 mld dol. w 2014 r. Na stan rezerw będzie też wpływała konieczność rozliczania się za surowce energetyczne w dolarach oraz koszty obsługi długu zagranicznego.

Białoruś, bez sprzedaży przedsiębiorstw, nie będzie też w stanie zrealizować założonego na 2013 r. pozyskania 4,5 mld dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Dodatkowym problemem będzie konieczność ograniczenia tych inwestycji, które pociągają za sobą wzrostu importu. Tym samym propozycje chińskie, polegające na inwestycjach przy wykorzystaniu chińskich technologii, nie są dla białoruskiego rządu atrakcyjne.

Nietrudno zatem przewidzieć, że brak reform strukturalnych będzie skutkował dalszym ekonomicznym i politycznym uzależnianiem się Białorusi od Rosji.

Anna Maria Dyner jest analitykiem w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

 

Facebook Comments

Analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY