Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Kontrowersje wokół opłaty przedwyborczej kandydatów na prezydenta Armenii

Podczas wczorajszego posiedzenia Centralnej Komisji Wyborczej rozpatrzone zostały zgłoszenia kandydatów do startu w wyborach prezydenckich. W trakcie obrad doszło do głośnych protestów osób, które nie zostały przez Komisję zakwalifikowane do dalszego etapu rejestracji umożliwiającego udział w walce o fotel głowy państwa. Kontrowersje wzbudził wymóg dokonania tzw. opłaty przedwyborczej wysokości 8 mln dram.

50 000dram ormiańskich. Źródło: wikimedia.org

50 000dram ormiańskich. Źródło: wikimedia.org


Jak informowaliśmy wcześniej (przeczytaj: Siedmiu kandydatów na prezydenta Armenii), w piątek minął termin przyjmowania przez CKW wniosków od osób chętnych do walki o fotel prezydenta Armenii. Spośród 15 zgłoszonych kandydatur jedynie 7 spełniło warunek dokonania tzw. przedwyborczej opłaty w wysokości 8 mln dram (ok. 20 tys. USD). Wczoraj Komisja odbyła specjalne posiedzenie, na którym przedstawiono wyniki pierwszego etapu kwalifikacji kandydatów.

Na posiedzeniu obecni byli kandydaci, którzy nie dostarczyli potwierdzenia wpłaty i nie zostali przez CKW dopuszczeni do rejestracji jako kandydatów na prezydenta. Ta decyzja wywołała oburzenie samych zainteresowanych, którzy głośno zaprotestowali przeciwko obwarowaniu dopuszczenia do startu w wyborach wpłatą tak dużej sumy pieniędzy.

A co to kasyno, że powinienem obstawić zakład? – zirytowany pytał niezakwalifikowany na kandydata emeryt Pawlik Sarkisjan. Zdaniem Sarkisjana, który sam siebie nazywa „zasłużonym bezrobotnym”, w warunkach, gdy 95% społeczeństwa kraju ledwo wiąże koniec z końcem żądanie 8 mln dram jest absurdem i złamaniem konstytucji.

Wtórował mu inny z ósemki niezakwalifikowanych kandydatów – Robert Simonjan, członek pozarządowej organizacji „Kaszatag”: – Przedwyborcza opłata, mimo, że jest wpisana w kodeksie wyborczym, przeczy konstytucji. Jeśli w konstytucji jest zapisane, że przedstawiciel jakiejkolwiek grupy religijnej, społecznej i rasowej ma pełne prawo zgłosić swoją kandydaturę w wyborach, to znaczy, że wymaganie od takiej osoby pieniędzy, jest ciężkim naruszeniem prawa – tłumaczył Simonjan dodając, że to kodeks powinien być dostosowany do konstytucji, a nie odwrotnie.

W odpowiedzi członek CKW, Tigran Mukuczjan stwierdził, że Komisja nie jest kompetentna orzekać w sprawie konstytucyjności zapisów kodeksu wyborczego. – Odnośnie opinii, że zapisy kodeksu wyborczego przeczą konstytucji chciałbym przypomnieć, że konstytucja składa się nie z jednego, a z wielu artykułów i nie można przeczytawszy jedną linijkę czynić pochopnych wniosków – powiedział Mukuczjan.

Ostatecznie Komisja podjęła decyzję o przedłużeniu terminu złożenia odpowiednich dokumentów do 10 stycznia, do godz. 14.

Źródła: rus.azatutyun.am, arminfo.info, newsarmenia.ru, nawigator.az

Zainteresowany tematem? Poczekaj, mamy tego więcej:

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY