Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Azerbejdżan: Niewydolność serca czy tortury? Oto jest pytanie

Zmarł żołnierz. Nazywał się Ceyhun Qubatov. Opuścił swój dom około trzy miesiące temu, aby odbyć obowiązkową służbę wojskową. Już nie wróci. Najpierw poinformowano jego rodzinę, że zmarł w wyniku niewydolności serca. Dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że ani w czasie jego służby, ani przedtem, raporty o stanie zdrowia Qubatova na nic takiego nie wskazywały. Zostało wszczęte śledztwo w odpowiedzi na głośne domaganie się tego ze strony rodziny, pokazującej zdjęcia zmarłego i widoczne na ciele obrażenia. Podejrzani to 15 poborowych.

Plac Fontann, Baku, Azerbejdżan, autor: Vusall, źródło: Flickr

Ciekawe, prawda? Gdyby nie działania rodziny Qubatova, to tzw. „śledztwo” nie miałoby w ogóle miejsca. Zastanawiam się jednak, czy tych 15 żołnierzy to faktycznie właściwi podejrzani. Na pewno niektórzy z nich staną przed sądem, ale nikt nie pociągnie do odpowiedzialności żadnej osoby z wojskowego personelu medycznego, który stoi za sfałszowaniem raportu. A tak w ogóle, skoro pierwszy raport wskazywał na niewydolność serca jako przyczynę zgonu, to skąd całe zamieszanie ze śledztwem i podejrzanymi?

To po prostu smutne. Żołnierz zmarł. Ktoś zdecydował, aby położyć kres życiu młodego człowieka z przyszłością. I ten ktoś najprawdopodobniej nie poniesie kary. Ba, zamiast tego ktoś pozwoli komuś innemu zgnić w więzieniu.

Aby upamiętnić śmierć Qubatova oraz innych żołnierzy, którzy „tajemniczo” stracili życie poza polem walki w wyniku „niewydolności serca” i innych przypadłości w czasie pełnienia służby, 12 stycznia [na Placu Fontann w Baku] odbędzie się marsz. Na grupie fejsbookowej, nazwanej „Stop śmierci żołnierzy”, przypominano, że protest nie ma charakteru politycznego – daje ludziom szanse powiedzenia „stop” niesprawiedliwości.

Nawiasem mówiąc, jeden z organizatorów protestu, Ilkin Rustemzade, poinformował o policyjnej nagonce skierowanej przeciw jego osobie. Według działacza jego dom oraz domy jego krewnych odwiedziła lokalna policja w ramach „polowania na czarownice”. Zbieg okoliczności? Tak się zastanawiam, o co może chodzić. A może to już znany scenariusz – o „chuliganizm”.

Wpis ukazał się oryginalnie 11 stycznia.

Relacja z protestu 12 stycznia 2013

Galeria zdjęć z protestu 12 stycznia 2013

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY