Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Europejska integracja Ukrainy: kiedy obywatele mogą osiągnąć więcej niż politycy

Aby zjednać sobie wysoko postawionych, europejskich gości, ukraińscy politycy zawsze mają pod ręką magiczny frazes: „Kurs Ukrainy na eurointegrację pozostaje niezmienny”. W rzeczywistości natomiast okazuje się, że nie stać ich na skuteczne działania. Zupełnie inaczej prezentują się obywatele Ukrainy. Według wyników sondażu przeprowadzonego niedawno przez Fundację Demokratyczne Inicjatywy oraz Centrum Razumkowa 48,4% Ukraińców opowiada się za integracją z Unią Europejską. Ponadto wiele aktywnych osób głośno oznajmia, iż widzi Ukrainę tylko w UE.

Рух «Ми – європейці». Джерело: facebook.com/europeanukraine

Ruch „Jesteśmy Europejczykami”. Źródło: facebook.com/europeanukraine

Powitanie Fule

O tym, jak w czynny sposób można zademonstrować swoją postawę, chciałabym opowiedzieć na przykładzie ruchu obywatelskiego „Jesteśmy Europejczykami”, działającego na rzecz wsparcia integracji europejskiej. Jego przedstawiciele organizują barwne akcje, reagując na każde wydarzenie, od którego zależy integracja europejska Ukrainy.

7 lutego aktywiści ruchu napisali list do Štefan Füle, unijnego komisarza ds. rozszerzenia i europejskiej polityki sąsiedztwa. Apel ten został mu przekazany podczas jego wizyty w Kijowie. Mówi on o słabości ukraińskiej władzy, a jednocześnie oświadcza: – Niemniej jednak liczba Ukraińców uznających swój kraj za nieodłączną część europejskiej cywilizacji, podzielających wspólne wartości europejskie – takie jak poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej, pierwszeństwo prawa, klarowne i nieskorumpowane rządy, wolność gospodarcza i polityczna – ciągle wzrasta.

Aktywiści podkreślają, że otwarcie granic UE dla większej części zwykłych Ukraińców (a nie dla urzędników hamujących nasze postępy na drodze ku integracji europejskiej) pozwoli większej liczbie osób na własne oczy zobaczyć i osobiście doświadczyć, czym jest Europa.

W tym samym dniu przedstawiciele ruchu zorganizowali pikietę, pod czas której trzymali w rękach transparenty z hasłami: „Rząd do UC, Ukraina do UE!”, „Nie – barierom wizowym!” (UC – skrót od Unia Celna (Białorusi, Kazachstanu i Rosji, przyp. tłumacza).

Aktywność obywatelska

Na pikiety i wiece przychodzi niezbyt dużo osób, co ma znaczyć, że taka metoda walki o europejską przyszłość Ukrainy nie jest skuteczna.

W naszych akcjach biorą udział ci, co mają wspólną wizję tego, z kim powinna być Ukraina. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z ukraińskimi i europejskimi politykami. Nie brak nam uwagi – odpowiada na to Dmytro Krykun, koordynator ruchu „Jesteśmy Europejczykami”.

Co ciekawe, wielkie siły polityczne czasem nie gardzą możliwością wypromowania siebie za rachunek ruchu obywatelskiego. Dmytro Krykun opowiedział o jednym takim przypadku, który miał miejsce w 2011 roku podczas steatralizowanego protestu. Wtedy kosztem akcji „Jesteśmy Europejczykami” próbowała zwrócić na siebie uwagę opozycyjna partia Arsenija Jaceniuka.

Akcja „Nie pozwól bykowi ukraść Ci Europy!”. Źródło: facebook.com/europeanukraine

Akcja „Nie pozwól bykowi ukraść Ci Europy!”. Źródło: facebook.com/europeanukraine

Mieliśmy jedną historię. Nieopodal MSZ przygotowywaliśmy akcję „Nie pozwól bykowi ukraść Europy”. Zebrali się nasi aktywiści, ale oprócz nich przyszli także wynajęci za pieniądze studenci z partii „Front Zmian”. Usiłowali oni przedstawić sytuację tak, że niby to ich wiec – mówi koordynator ruchu.

Jeszcze na początku swojej działalności aktywiści ruchu zadecydowali, że wolą pozostać niezależni.

Nie staramy się o finansowanie. Nie chcemy od nikogo zależeć. Pieniądze wpływają podczas spotkań, wieców. Wydajemy je przeważnie na drukowanie plakatów i folderów – opowiada Dmytro Krykun.

Oprócz akcji ruch organizuje również spotkania z ekspertami, dyskusje i konferencje online.

Wracając do realiów

Odnosi się wrażenie, iż obywatele potrafią działać na rzecz integracji europejskiej w sposób bardziej skuteczny niż politycy.

Nie możemy zwlekać. Okienko naszych możliwości jest otwarte akurat dzisiaj. Otóż jeśli Ukraina i UE wspólnie przegapią listopadowy termin […] Mamy miesiące, a nie lata – zauważył Štefan Füle podczas swojej wizyty w Kijowie.

Jego słowa uwypuklają powagę sytuacji. Listopadowy Szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie to moment ostatecznego rozstawienia uczestników na szachownicy. Nie warto również zapominać o szczycie Ukraina – UE, który odbędzie się pod koniec lutego w Brukseli. Europa ufa Ukrainie, ale wkrótce frazes „Kurs Ukrainy na integrację europejską pozostaje niezmienny” może stracić swoją magiczną moc.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

Inne artykuły na temat aktywności społecznej na Ukrainie

ЛГБТ-спільнота в Україні: життя без права на толерантне ставлення

Gościnny Dwór: historia obrony jednego zabytku

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY