Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Czytaj w metrze po białorusku

Język białoruski od dobrych kilku lat jest spychany na margines, a jego miejsce zajmuje rosyjski. Młodzi ludzie przeprowadzają akcje zachęcające Białorusinów do mówienia w ojczystym języku. Z okazji lutowego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego w mińskim metrze młodzi ludzie zachęcali do czytania po białorusku.

Metro w Mińsku. autor:  Aleksandr Ch źródło: .flickr.com

Metro w Mińsku. autor: Aleksandr Ch źródło: .flickr.com

Wydawać by się mogło, że spośród ponad 9 milionów Białorusinów przynajmniej większość z nich posługuje się językiem białoruskim. Niestety, jest to mylne przekonanie. Od 1991 roku język białoruski był jedynym językiem państwowym na Białorusi. Taki stan rzeczy trwał tylko 4 lata. W maju 1995 roku na Białorusi przeprowadzono referendum, w którym obywatelom zadano cztery proste pytania. Jednym z nich było: „Czy zgadzasz się, aby język rosyjski uzyskał status równy ze statusem języka białoruskiego?” – aż 80% biorących udział w referendum odpowiedziało twierdząco. Od tego momentu zaczęło się ponowne spychanie języka białoruskiego na margines. Stopniowo, tak jak w czasach radzieckich, został on zastąpiony językiem rosyjskim.

W 2009 roku w kraju przeprowadzono powszechny spis ludności. Zgodnie z jego wynikami tylko 2,2 miliona Białorusinów posługuje się w domu językiem białoruskim. Znaczna większość mówi po rosyjsku. Język białoruski został uznany przez UNESCO za język potencjalnie zagrożony wymarciem. Jednak władza nie robi nic, by zmienić ten stan rzeczy. Prezydent, większość państwowych urzędników oraz dziennikarze publicznych stacji telewizyjnych i gazet używają języka rosyjskiego. który dominuje również w szkołach i wyższych uczelniach. W 2003 roku białoruskie władze zamknęły Liceum Humanistyczne im. Jakuba Kołasa w Mińsku, gdzie lekcje były prowadzone tylko w języku białoruskim.

W listopadzie 1999 roku UNESCO ustanowiło 21 lutego Międzynarodowym Dniem Języka Ojczystego. Z okazji tego dnia na Białorusi zorganizowano różne akcje zachęcające Białorusinów do używania na co dzień języka ojczystego. W tym roku tematem przewodnim święta było hasło: „Książki do nauki w języku ojczystym”.

Art Siadziba 21 lutego zaproponowała ogólnokrajową akcję „Zostaw książkę po białorusku w publicznych środkach transportu”. Jej celem było zachęcenie do czytania po białorusku oraz zwrócenie uwagi na sytuację języka białoruskiego w kraju. Organizatorzy zaproponowali również, by zrobić zdjęcie zostawionej książce, które później zostanie opublikowane na jednym z portali społecznościowych.

Plakat akcji Art Siadziby, źródło: www.facebook.com

Plakat akcji Art Siadziby, źródło: www.facebook.com

Do akcji dołączyli się aktywiści ze społecznej kampanii „Europejska Białoruś”. W mińskim metrze rozdawali białoruskojęzyczne książki. Zmicier Chwiedaruk, jeden z autorów pomysłu, w rozmowie z Radio Racja powiedział: – Wracając do domu metrem czytam książki po białorusku. Zauważyłem, że ludzie zwracają na to uwagę: uważnie zerkają, pytają, gdzie kupiłem taką książkę lub dlaczego mnie to interesuje. Zaczynają opowiadać historie o tym, że ktoś z nich uczył się języka białoruskiego, że szanują ten język.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego Towarzystwo Białoruskiego Języka im. Franciszka Skaryny zorganizowało ,,Ogólnonarodowe dyktando białoruskie’’. To już jego piąta edycja – po raz pierwszy odbyło się ono w 2008 roku z inicjatywy filozofa Uładzimira Padhoła.

Na szczęście na Białorusi wciąż są ludzie, którzy dbają o to, by białoruski nie został zapomniany. Część młodzieży i inteligencja posługująca się tym językiem są organizatorami różnych akcji propagujących mówienie w ojczystym języku. Pomimo licznych utrudnień ze strony władz białoruskojęzyczna kultura rozwija się: wydawane są białoruskojęzyczne gazety i istnieją białoruskie radio oraz telewizja.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY