Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ukraina: wojna pomników

Zburzenie przez przedstawicieli Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia „Swoboda” pomnika Włodzimierza Lenina w miasteczku Ochtyrka, w obwodzie sumskim, dało start prawdziwej wojnie z pomnikami w Ukrainie. Niedawno w obwodzie lwowskim przez nieznane osoby został zdewastowany pomnik i tablica pamiątkowa przywódcy OUN Stepana Bandery. Metodą walki staje się wandalizm. Nie brzydzą się nim ani komuniści, ani nacjonaliści.

Бандері відбили носа. Джерело: portal.lviv.ua

Bandera z odbitym nosem. Źródło: portal.lviv.ua

Oko za oko

Komuniści wypowiedzieli wojnę nacjonalizmowi nie tylko na słowach. Nie ma wątpliwości, że pomniki i tablice pamiątkowe przedstawicieli ukraińskiego ruchu narodowego psują właśnie ci, którzy są niezadowoleni z działań OZ „Swoboda”. Zwolennicy zasady „oko za oko, ząb za ząb”  ostatnio stają się coraz bardziej aktywni. Wszystko zaczęło się od obwodu lwowskiego, gdzie nieznane osoby zdewastowali pomnik Stepana Bandery, znajdujący się na terytorium siedziby-muzeum przywódcy OUN. Wandale również zmasakrowali tablicę pamiątkową, odbiwszy nos na płaskorzeźbie. Następnie oponenci nacjonalistów stłukli tablice pamiątkowe Bandery i głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza w Zdołbunowi, w obwodzie równieńskim, i we wsi Biłogorszcza pod Lwowem.

Prowokacja czy prawidłowość

Społeczna organizacja „Młodzieżowy Kongres Narodowy” oświadczyła, iż zajmuje się poszukiwaniem wandali. Tym, którzy odnajdą burzycieli pomników, proponują nawet wynagrodzenie pieniężne – 1000 hrywien.

– Ukraińcy to nie idioci. Dzisiaj nami próbują manipulować. Ta „wojna pomników” prowokuje nasz naród do podziału państwa, podjudza jednego przeciw drugiemu, odwlekając od realnych problemów. Ale ludzie rozumieją, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Nie wolno stawiać znaku równości między okupantami a bohaterami. Pomniki bolszewickich katów rozbierane są wśród białego dnia przez całą wspólnotę, natomiast znaki pamięci poświęcone bojownikom o niepodległość są podle burzone w nocy. Podobne działania nieznanych sprawców należy uznać za przestępstwo, podlegające odpowiedzialności karnej, – mówi członkini organizacji Sołomia Farion.

Tym czasem dla komunistów podobne zdarzenia są prawidłowością. Warto przytoczyć tu chociażby jedno z oświadczeń sekretarza Odesskiego obwodowego komitetu Komunistycznej Partii Ukrainy Eugeniusza Car’kowa. Oto jego reakcja na zdewastowanie pomnika i tablicy pamiątkowej Bandery:

– Odtłuc nos Banderze – tego jest za mało. Należy odbić nosy tym przedstawicielom władz lokalnych, którzy wznoszą takie pomniki, propagując w ten sposób faszyzm i nazizm.

Oprócz składania podobnych oświadczeń, KPU zajmuje się również tropieniem wroga. Nie tak dawno komuniści dowiedzieli się o ewentualnym niebezpieczeństwie zagrażającym pomnikowi Lenina we wsi Ananjiw, w obwodzie odesskim. Decyzja o jego ochronie została podjęta po tym, jak przedstawiciele OZ „Swoboda” przez kilka dni podpytywali mieszkańców o to, gdzie można zdobyć ciągnik. – A  ciągnik jest im potrzebny do tego, by zburzyć pomnik Lenina, – przekonywali komuniści. Pomnik wzięto pod ochronę, więc niebezpieczeństwo minęło.

Swoją drogą pomnik Lenina w miejscowości Ochtyrka, w sposób spektakularny zburzony przez nacjonalistów, 12 marca br. został odnowiony przez komunistów.

Відновленій пам'ятник в Охтірці. Джерело: kpu.ua

Odnowiony pomnik w Ochtyrce. Źródło: kpu.ua

Wojna symboli

Nacjonaliści nie lubią nie tylko komunistów, ale i Partii Regionów. 9 marca br., w rocznicę urodzin ukraińskiego poety Tarasa Szewczenki, przedstawiciele OZ „Swoboda” spalili w Tarnopolu flagę partii Janukowycza.

Swoboda spaliła flagę Partii Regionów

Każdy ma swoją prawdę, ale nie ma wątpliwości, iż obecnie w Ukrainie toczy się nie tyle wojna pomników, ile wojna symboli. Przeszłość nikomu nie daje spokoju. Nie wiem, czy komuniści i nacjonaliści świadomi są tego, że ciągle wracają do starych dziejów. Przykładowo w 1918 roku w Kremlu z osobistym udziałem Lenina został zburzony pomnik wielkiego księcia Siergieja Aleksandrowicza. W tym samym roku był rozebrany również pomnik Aleksandra II.

Wydawałoby się, trudno jest pojednać osoby o różnych poglądach, ale kiedy walka przez nie prowadzona jest tymi samymi metodami, czy nie oznacza to, że gdzieś w swojej istocie są one jednakowe, mimo że różnie się nazywają. Ukraina nie potrzebuje jeszcze jednej wojny ideologicznej.  Ktoś musi być mądrzejszy i położyć kres walce z kamieniem, nawet jeśli jest on nacechowany symboliką.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

Zapraszamy również do poniższej lektury:

Ukraina: Good Bye, Lenin!

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY