Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Niemiecki eurodeputowany na Ukrainie – sex-turysta czy ofiara prowokacji?

Kolejna akcja organizacji FEMEN pod hasłem „Ukraina to nie burdel!” została wymierzona w jednego z najbardziej wpływowych polityków w Europejskim Parlamencie. Elmar Brok, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, został oskarżony o korzystanie z usług ukraińskich prostytutek podczas służbowej wizyty w Kijowie. Akcja feministek jest jednym z elementów szeroko zakrojonej akcji mającej na celu zdyskredytowanie niemieckiego polityka.

Elmar Brok. Autor:  European Parliament. Źródło: flickr.com

Elmar Brok. Autor: European Parliament. Źródło: flickr.com


Elmar Brock, jeden z liderów Europejskiej Partii Ludowej i przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych w Parlamencie Europejskim, został w czwartek (21.03.2013) zaatakowany przez jedną z liderek ruchu FEMEN, Ołeksandrę Szewczenko. Na wpływowego polityka niemieckiej chadecji przed wejściem do budynku parlamentu przy Rue Wiertz w Brukseli czekała tradycyjnie roznegliżowana od pasa w górę ukraińska działaczka wykrzykująca hasło „Ukraina to nie burdel”. Feministka, okładając eurodeputowanego pięściami, zmusiła polityka do salwowania się ucieczką. Szewczenko została zatrzymana przez brukselską policję.

W opublikowanym na stronie internetowej oświadczeniu organizacja FEMEN wyjaśniła, że atak na europosła był wyrazem protestu przeciwko uprawianej przez niego sex-turystyce na Ukrainie podczas jego wizyty w Kijowie 20 grudnia 2012 r. – Według wiarygodnych informacji Brok aktywnie korzystał z usług ukraińskich prostytutek i obraźliwie zwracał się do ukraińskich kobiet. FEMEN będzie karać wszystkich związanych z brudnymi przestępstwami bez względu na status społeczny czy polityczny. Ukraina to nie burdel! Kobiety nie są na sprzedaż! Kobiety nie są niewolnikami! – czytamy na stronie ukraińskiej organizacji.


FEMEN agaist Elmar Brok UKRAINE IS NOT YOUR… przez femen_org

W odpowiedzi Przedstawicielstwo Unii Europejskiej na Ukrainie (na jej czele stoi Polak, Jan Tombiński, ambasador UE w Kijowie) stanowczo zaprzeczyło oskarżeniom stawianym przez feministki. – Wszystkie zarzuty wobec Pana Broka są fałszywe. W rzeczywistości w trakcie jednodniowej wizyty w Kijowie w dniu 20 grudnia 2012 r. członek Parlamentu Europejskiego, Elmar Brok, brał udział w intensywnym programie obejmującym spotkania z przedstawicielami władz Ukrainy, w tym z premierem Mykołą Azarowem i przewodniczącym Rady Najwyższej Wołodymyrem Rybakiem, a także z przedstawicielami opozycyjnych partii politycznych. Przez cały czas posłowi towarzyszył Przewodniczący oraz grupa osób wchodząca w skład delegacji – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Przedstawicielstwa.

Inną wersję wydarzeń przedstawiają niektóre ukraińskie portale internetowe (niestety nie udało mi się dotrzeć do artykułu źródłowego, a jedynie do „przedruków” na innych stronach internetowych, nie znany jest zatem autor tych rewelacji). Według relacji świadków przytoczonych w opublikowanym w sieci tekście Elmar Brok podczas swojej wizyty w Kijowie miał odwiedzić kilka klubów nocnych i skorzystać z usług ekskluzywnych prostytutek. Nocna eskapada niemieckiego polityka miała zakończyć się w jednym z kijowskich hoteli, gdzie, nie chcąc zapłacić za usługę trzem towarzyszącym mu kobietom, wszczął awanturę używając wulgarnego słownictwa.

W poniedziałek (25.03.20113) w ukraińskich mediach pojawiła się z kolei informacja, jakoby Prokuratura Generalna Ukrainy przygotowywała wniosek o areszt dla niemieckiego eurodeputowanego. Według tych doniesień do prokuratury zgłosić się miała jedna z klientek Broka i oskarżyć go o próbę gwałtu. Osoba podająca się za pracownika prokuratury miała poinformować, że w przypadku przyjazdu niemieckiego polityka na Ukrainę zostanie on niezwłocznie zatrzymany i poddany testom DNA. Rezultaty badań zostaną porównane z materiałem genetycznym zawartym w nasieniu rzekomo należącym do Broka, a zabezpieczonym przez skarżącą polityka prostytutkę.

Wspomniany wyżej artykuł opisujący nocne przygody niemieckiego chadeka zakończony jest intrygującą puentą: – Zachowanie tego człowieka i jego stosunek do Ukrainy jak kraju drugiej kategorii, gdzie można przyjechać i napluć w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa, pokazuje nam wyzwania, z jakimi będziemy musieli się zmierzyć na drodze do integracji z Unią Europejską. Czy warto przyłączać się do rodziny, w której będą uważać cię za słabszego lub, co gorsza, za prostytutkę?- pyta retorycznie autor publikacji dyskredytującej członka Parlamentu Europejskiego.

Elmar Brok i Julia Tymoszenko. Autor: European People's Party - EPP. Źródło: flickr.com

Elmar Brok i Julia Tymoszenko. Autor: European People’s Party – EPP. Źródło: flickr.com


Biorąc pod uwagę fakt, że Elmar Brok należy do jednych z najbardziej zaciekłych obrońców byłej premier Julii Tymoszenko ostro krytykując ukraińskie władze, pojawiające się w ukraińskich mediach rewelacje należy traktować niezwykle ostrożnie. Niemiecki europarlamentarzysta wielokrotnie postulował wprowadzenie unijnych sankcji wobec przedstawicieli rządu w Kijowie oraz uzależniał zgodę na podpisanie Umowy Stowarzyszeniowej od uwolnienia z więzienia przywódczyni ukraińskiej opozycji. Brok nie szczędził także surowych ocen wobec działań prokuratury na Ukrainie. Sprawę oskarżenia Tymoszenko o zlecenie zabójstwa Jewhenija Szczerbania niemiecki polityk skomentował stwierdzając, że Renat Kuzmin, zastępca prokuratora generalnego Ukrainy prowadzący śledztwo wobec byłej premier, „jest w stanie udowodnić odpowiedzialność Tymoszenko nawet za plamy na księżycu”. Podczas ostatniej wizyty Broka w Kijowie Kuzmin w ostatniej chwili odmówił spotkania z niemieckim europosłem. Wydaje się więc, że sprawa ma charakter polityczny, i niewykluczone, że medialne doniesienia są prowokacją wymierzoną w autorytet jednego z najbardziej wpływowych polityków w Parlamencie Europejskim.

Zdjęcie na stronie glównej: Elmar Brok, autor – European People’s Party EPP, źródło – Flickr

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY