Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Piechal

PdK Książka: „Moskwa Noir”

12 milionów ludzi, w tym 79 miliarderów. 2511 km2 – Warszawa razy pięć. Największa w Europie – Moskwa. Miasto kontrastów, biedy i bogactwa. A także zbrodni. 

Moskwa, autor: Cаvin 〄, źródło: Flickr.com

Moskwa, autor: Cаvin 〄, źródło: Flickr.com

Jeszcze 10 lat temu, według raportu Mercer Human Resource Consulting, rosyjska stolica uznawana była za europejską stolicę zbrodni – w 2002 roku w wyniku morderstw zginąć miało tam 1250 osób. Największe żniwo zbierały wówczas mafijne porachunki.

Choć w ciągu dziesięciu lat sytuacja znacznie się poprawiła, Moskwę na liście miast niebezpiecznych wyprzedziły m.in. Marsylia, Glasgow, Tbilisi, Sofia, to wystarczy szybki przegląd nagłówków rosyjskiej prasy z ostatnich miesięcy by poczuć klimat zbrodni:

„Brutalne morderstwo w Moskwie. Policjanci zabili kolegę” – w wyniku kłótni czterech policjantów zasztyletowało znajomego. Następnie sfingowali jego porwanie i chcieli od rodziny 150 tysięcy euro okupu. Październik 2012.

„W Moskwie mężczyzna zastrzelił pięć osób. Zabił przez biurową miłość” – odrzucony kochanek zastrzelił pięć osób w biurze „ukochanej”. Listopad 2012.

„Rosyjska mafia osierocona. Dziad Hasan nie żyje” – w centrum Moskwy zabito wieloletniego szefa tamtejszej mafii. Prasa spekuluje o nowej wojnie o wpływy w rosyjskiej stolicy. Styczeń 2013.

„Moskwa. Mąż zabił i rozczłonkował ciało swojej żony” – 51-latek stwierdził, że czyn popełnił ze względu na swoją niechęć do małżonki. Styczeń 2013.

Aż się prosi, by to właśnie Moskwę uznać za „królową zbrodni” na rosyjskiej mapie! Tymczasem za czasów ZSRR to raczej położony prawie 800 km na Wschód tatarski Kazań mroził krew w żyłach swoimi historiami (kilkadziesiąt grup rozbójników, którzy praktycznie rządzili miastem, każdego dnia walcząc o poszerzenie swojego rejonu). Natomiast w latach 90. za sprawą filmu „Brat” czy serialu „Bandycki Petersburg” – plus przy podbudowie literacką tradycją („Zbrodnia i kara”) – to Petersburg, kulturalna stolica Rosji, stał się symbolem miasta noir a la Russe.

Moskwa Noir, Wydawnictwo Claroscuro

Moskwa Noir, Wydawnictwo Claroscuro

Tym bardziej przewrotnie brzmi koncept dwóch agentek literackich pracujących właśnie w Petersburgu, by to Moskwę ukoronować na literacką stolicę zbrodni. Efektem starań Natalii Smirnowej (urodzonej w Moskwie) i Julii Goumen (urodzonej w Petersburgu) jest zbiór opowiadań Moskwa Noir, który w Polsce opublikowany został nakładem wydawnictwa Claroscuro. Czternaście opowiadań autorstwa rosyjskich pisarzy młodszego i starszego pokolenia zawartych w tym tomie pogrupowano w czterech działach – „Zbrodnia i kara”, „Martwe dusze”, „Ojcowie i dzieci”, „Wojna i pokój”. Już ten pomysł wskazuje na to, że mamy do czynienia z książką niebanalną, konceptualną.

Moskwa Noir zaskakuje i intryguje. Nie ma w niej opowiadań nieciekawych i o wątpliwej wartości literackiej, choć praktycznie każde różni się stylem. Już chociażby z tego względu – choć książka jest dostępna na rynku już od dłuższego czasu – warto jeszcze raz o niej przypomnieć i polecić wszystkim, którzy ją przeoczyli. Jest to bowiem pozycja, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Dla tych, którzy pragną szybkiej, ciekawej lektury podszytej dreszczykiem emocji, ale nie wykraczającej poza ramy klasycznego thrillera czy kryminału, idealne będą opowiadania z dwóch pierwszych części zbioru – „Zbrodni i kary” oraz „Martwych dusz”. Mnie jednak najbardziej zafascynowały i zaintrygowały pozostałe teksty, z dwóch następnych części (zwłaszcza z części trzeciej, „Ojcowie i dzieci”).

Moskwa Noir jest książką, która płynnie przechodzi od prostej rozrywki do momentami ambitnej literatury, która skłania do dłuższej chwili refleksji, stawia ważne pytania oraz pełna jest krwistych i ciekawych psychologicznie postaci. Stara się powiedzieć coś więcej o Rosji, niż tylko przedstawić ją w sposób sztampowy. Szczególnie uwidacznia się to w opowiadaniach Zotowa („Dekameron” – zbrodnia bez kary), Maksimowa („Tata mnie nie kocha” – osamotnienie, pozbawienie opieki państwa), Samsonowa („Punkt niepowrotu” – jak być literatem w Rosji) czy Kuzniecowa („Moskiewskie reinkarnacje” – wciąż żyjąca we współczesnych Rosjanach historia Rosji, ofiar wojen i komunizmu). Na tle pozostałych wyraźnie wybijają się one literacko i stylistycznie – znacznie bardziej pochylają się nad postaciami w nich przedstawionymi.

Wszystkie opowiadania zatopione są głęboko w tradycji rosyjskiej czernuchy, która w odpowiedzi na cenzurę sowiecką służyła twórcom do swoistego manifestu wolności twórczej – stawiano więc na dosłowność, przemoc, erotykę, brud, swoiste epatowanie codziennością jako odpowiedź na zideologizowane twory pisarzy reżymowych.

I właśnie takie są opowiadania Moskwy Noir. Pisane w duchu kryminału, zakotwiczone w rosyjskiej rzeczywistości, dniu powszednim i społeczeństwie. Momentami wydaje się, że o rozterkach i problemach przeciętnego Rosjanina mówią znacznie więcej niż tysiące naukowych opracowań.

Ogromną wartość książki stanowi fakt, że przybliża ona polskiemu czytelnikowi wielu rosyjskich pisarzy na polskim rynku nieznanych, a godnych uwagi. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jest to kolejne ciekawe przedsięwzięcie wydawnictwa Claroscuro, które sukcesywnie wydaje książki autorów z nierozpoznanych jeszcze w Polsce światów literackich – np. Gruzji.  I choć nie obyło się bez wpadek redaktorskich (na obwolucie i we wstępie autorek wymieniany jest autor, którego nie znajdziemy w polskim wydaniu książki; w zależności od miejsca w tomie zmienianie Tuczkowa na Kuczkowa i na odwrót) Moskwa Noir pozostaje pozycją godną polecenia każdemu zainteresowanemu nie tylko literaturą kryminalną, ale przede wszystkim Wschodem i Rosją.

Moskwa Noir, red. Natalia Smirnowa, Julia Goumen. Wydawnictwo Claroscuro. Warszawa, 2011.

Recenzje książek na Eastbook.eu

Facebook Comments
Tomasz Piechal
Starszy analityk ds. Ukrainy w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia

    Dziennikarz, publicysta, z wykształcenia etnolog. Swoje badania naukowe prowadził na Ukrainie, gdzie zajmował się kwestiami politycznymi (dystans między władzą a obywatelami) i historycznymi (UPA, Wielka Wojna Ojczyźniana, Wielki Głód). Współpracował m.in. z serwisami "dziennikarze.info", "gildia.pl", "psz.pl", "Gazetą Studencką", TVP1, działem Opinii "Super Expressu", "Rzeczpospolitą", "Dziennikiem Gazetą Prawną".

    ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY