Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Łucenko ułaskawiony – komentarze

W niedzielę 7 kwietnia 2013 roku, prezydent Wiktor Janukowycz ułaskawił Jurija Łucenko, byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie Pomarańczowych i współpracownika Julii Tymoszenko. Razem z Łucenko ułaskawiony został również były minister ochrony środowiska Hryhorij Filipczuk. Komentarze zostały zebrane przez „Ukraiński Łącznik”.

Юрій Луценко з дружиною і сином після звільнення. Джерело: nso.org.ua

Jurii Łucenko z żoną i synem po wolnieniu z więzienia, źródło: nso.org.ua

.

Jurij Łucenko i Hryhorij Filipczuk zostali zwolnieni z kolonii karnej. Wiktor Janukowycz w niedzielę rano zdecydował o ich ułaskawieniu – informuje oficjalny serwis prezydenta. Po odrzuceniu skargi kasacyjnej w sprawie byłego ministra spraw wewnętrznych, prośbę o jego ułaskawienie wystosowała Waleria Łutkowska, pełnomocnik Werchownej Rady ds. Praw Człowieka. Prośbę w swojej sprawie złożył Hryhorij Łutkowski, uwięziony w zeszłym roku były minister środowiska.

W komunikacie podkreślono, że o uwolnienie Łucenki wielokrotnie apelowali były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski i b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox. – To pierwszy, ale bardzo ważny krok, który ma na celu rozwiązanie problemów z wymiarem sprawiedliwości – komentował decyzję prezydenta Stefan Fule, unijny komisarz ds. rozszerzenia. Według Witalija Kliczki, uwolnienie Łucenki to „najlepsza wiadomość ostatniego czasu”. Z kolei Batkiwszczyna w wydanym oświadczeniu podkreślała, że z jego uwolnienia cieszą się „tysiące i miliony ludzi, którzy uczestniczyli z nim w akcji >Ukraina bez Kuczmy< (…), którzy walczyli razem przeciwko reżimowi Janukowycza”.

Wypuszczenie Łucenki skomentował także Aleksander Kwaśniewski. – Ułaskawienie Jurija Łucenki to dowód na to, że Ukraina poważnie myśli o stowarzyszeniu z UE – uważa były prezydent. Zdaniem szefa kijowskiego Instytutu Gorszenina Wadima Omielczenki, wypuszczenie na wolność Łucenki to sukces byłego prezydenta Polski i Pata Coxa. Jednocześnie sugeruje by na decyzję prezydenta patrzeć w szerszej perspektywie. – Stało się to wkrótce po zawieszeniu negocjacji w sprawie powołania ukraińsko-rosyjskiego konsorcjum w sprawie sieci przesyłowej gazu oraz odrzuceniu przez Moskwę proponowanego przez Kijów formatu współpracy z Unią Celną – mówi.

Z kolei Piotr A. Maciążek komentuje na portalu Defence24.pl, że następnym ruch należy do Kremla. – Nie odczytywałbym jednak tych wydarzeń jako próby określenia się Janukowycza po stronie integracji z Unią Europejską. Polityczny balans będzie kontynuowany, niebawem staniemy się zapewne świadkami rosyjskiej marchewki (skoro kij już był), później gestu ukraińskiego równoważącego relacje Kijowa ze swoim wschodnim i zachodnim wektorem politycznym. Ten rytuał odbywa się przecież regularnie od lat, niekiedy tak jak w przypadku Łucenki w sposób spektakularny, innym razem nieco w cieniu- jak podczas powołania przez Moskwę strefy wolnego handlu na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw pod koniec polskiej prezydencji w UE i w opozycji do niej – uważa.

O sprawie Łucenki napisał też Paweł Pieniążek z „Dziennika Opinii”. – Sukces ukraińskiej władzy byłby pewny, gdyby na wolność wyszedł więzień polityczny numer jeden, czyli była premier Julia Tymoszenko. To o nią przede wszystkim upomina się UE. Jednak Łucenko był mniejszym ryzykiem. Jego pozycja polityczna jest znacznie słabsza niż Tymoszenko – i w kraju, i na scenie międzynarodowej. Zresztą to nie Łucenko był symbolem upokorzenia, jakiego doznał Janukowycz po pomarańczowej rewolucji – pisze.

Wkrótce po opuszczeniu kolonii karnej Łucenko połączył się telefonicznie z uczestnikami opozycyjnej manifestacji w Kijowie. – Wierzę, że to co robią liderzy opozycji jest skierowane do ludzi, nawołując ich do ochrony własnych praw. Polityka nie tworzy się w administracji prezydenta, nie w Werchownej Radzie. Tworzy się ją na placach. Tak wygraliśmy i tak wygramy znowu – powiedział były minister spraw wewnętrznych. W rozmowie z dziennikarzami określił swoje uwolnienie jako „triumf demokracji”.

Dzisiaj z Jurijem Łucenką chce się spotkać Jan Tombiński, ambasador Unii Europejskiej na Ukrainie.

„Ukraiński Łącznik” jest wydawany z inicjatywy Pawła Kowala przez Fundację Energia dla Europy.
Redaguje zespół w składzie: Wojciech Jakóbik, Paweł Purski, Maciej Wapiński.
Uwagi, pytania itd. prosimy przesyłać na adres [email protected].

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY