Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Azerski Iran czy irański Azerbejdżan?

Między Iranem i Azerbejdżanem toczy się propagandowa wojna. Kolejną odsłoną dyplomatycznego sporu pomiędzy Baku i Teheranem są wzajemne roszczenia terytorialne. Oba państwa gotowe są do renegocjacji układu pokojowego sprzed niemal 200 laty wyznaczającego dzisiejszą granicę między Iranem i Azerbejdżanem.

Granica Azerbejdżanu i Iranu, screenshoot z googlemaps.com

Granica Azerbejdżanu i Iranu, screenshoot z googlemaps.com

Napięte stosunki pomiędzy Iranem a Azerbejdżanem nie są nowością. Iran otwarcie oskarża Azerbejdżan o użyczenie swojego terytorium izraelskiemu Mosadowi w celach szpiegowskich. Obserwatorzy sytuacji na Bliskim Wschodzie sugerują, że Azerbejdżan może być potencjalnym sojusznikiem dla izraelskiej operacji przeciwko instalacjom atomowym w Iranie. Znajdujące się na terytorium Azerbejdżanu poradzieckie lotniska miałyby posłużyć izraelskim dronom jako zaplecze dla interwencji zbrojnej w Iranie (przeczytaj: Azerbejdżan: Iran oskarża o szpiegostwo i Azerbejdżan: Izrael znalazł sojusznika do interwencji w Iranie?).

Ostatnio relacje pomiędzy oboma krajami znowu się zaostrzyły za sprawą wzajemnych roszczeń terytorialnych. W zeszłym roku grupa parlamentarzystów rządzącej partii Yenii Azerbejdżan zaproponowała poddanie pod głosowanie wniosku o zmianę oficjalnej nazwy kraju z Republika Azerbejdżanu na Republika Północnego Azerbejdżanu (przeczytaj: Wielki Azerbejdżan – wielki problem). Pomysł sugerować miał istnienie Południowego Azerbejdżanu, znajdującego się na północy państwa irańskiego (Iran zamieszkuje ok. 85, miliona Irańczyków azerskiego pochodzenia)

30 marca br. w azerbejdżańskiej stolicy odbyła się konferencja pt. Przyszłość dzisiejszego Południowego Azerbejdżanu. Temat sesji wzbudził oburzenie w Teherenie – irański MSZ złożył notę dyplomatyczną, w której nazwał wydarzenie prowokacją, „poważnie” psującą wzajemne stosunki. Na tym reakcja Iranu się nie zakończyła. W zeszłym tygodniu grupa irańskich posłów złożyła projekt legalizujący aneksję części terytorium Azerbejdżanu przez Iran.

Zdaniem irańskich parlamentarzystów granica irańsko-azerbejdżańska powinna być renegocjowana z uwagi na upływ terminu ważności pokoju w Turkmenczaj z roku 1828. Sprawa jest o dość problematyczna: podpisujące porozumienie podmioty międzynarodowe – imperia rosyjskie i perskie – od dawna nie istnieją. – Będziemy starać się wykorzystać wszystkie możliwości dla wyegzekwowania swoich praw – przekonuje jeden z irańskich posłów.

Jedną z takich możliwości została przedstawiona w konserwatywnym irańskim dzienniku „Kayhan”. Na łamach gazety wezwano irański władze do „ochrony” azerbejdżańskich obywateli poprzez przyłączenie części Azerbejdżanu do Iranu. Aneksja miałby odbyć się dobrowolnie na mocy przeprowadzonego referendum, w którym Azerowie sami mieliby zdecydować o przyłączeniu do irańskiego państwa. W realizację pomysłów irańskich publicystów i polityków wątpi azerbejdżański minister spraw zagranicznych Elmar Mamedjarow: – Nie wierzę, że władze Iranu mogłyby dopuścić się tak nieprzyjaznych kroków w stosunku do Azerbejdżanu.

Źródła: zerkalo.az, eurasia.net, rferl.org, turkist.org, azerros.ru.

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY