Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Wojciech Jakóbik

Rosyjska oferta to zagranie taktyczne. Rozmawiajmy o strategi

W swoich tekstach podkreślam, że druga nitka Gazociągu Jamalskiego nie może powstać ze względów ekonomicznych. Dlatego propozycję budowy Jamału 2 według koncepcji pieremyczki należy poczytywać jako propozycję taktyczną, mającą wywołać określoną reakcję w regionie.

Trasa Jamał-Europa opracowanie na podstawie źródeł: gazprom.com

Trasa Jamał-Europa opracowanie na podstawie źródeł: gazprom.com

Ekonomia

Dlaczego Jamał 2 nie powstanie? Ponieważ jest niepotrzebny. Rosjanie mają już Nord Stream, którego przepustowość jest wykorzystywana w 1/3. Jeżeli chcieliby słać gaz płynący obecnie przez Ukrainę inną drogą, zapewne skorzystaliby po prostu z tego gazociągu. Tranzyt rosyjskiego gazu przez kraj Chmielnickiego tak czy inaczej maleje na korzyść rur białoruskich i wspomnianego Nord Streamu.

Region

Propozycja Rosjan zakłada jednakże puszczenie nitki z granicy polsko-białoruskiej na południe, do Słowacji. Dzięki temu gaz obecnie płynący do naszych południowych sąsiadów przez Ukrainę mógłby docierać tam przez polski gazociąg. Kijów zostałby pozbawiony poważnych zysków z opłat tranzytowych, co szybko odbiłoby się na jego nadwyrężonym budżecie. Jest to zatem groźba skierowana przeciwko Ukraińcom – forma nacisku mająca skłonić ich do wydzierżawienia lub sprzedaży systemu przesyłu gazu Rosjanom zamiast stworzenia trójstronnego konsorcjum podlegającego liberalnym zasadom trzeciego pakietu energetycznego UE, czego pragnie prezydent Wiktor Janukowycz. Rosjanie chcą wymusić na Kijowie rezygnację z dążeń do uniezależnienia ich sektora energetycznego pod dyktando zasad Europejskiej Wspólnoty Energetycznej. Podobne działania podejmują w krajach bałtyckich, które są kuszone niższymi cenami gazu w zamian za odejście od liberalizacji. Białoruś nie gra w tej rozgrywce żadnej roli, ponieważ gazociągi Beltransgazu należą już do Gazpromu.

Taktyka Rosjan a strategia regionu

Jednak prezydent RP Bronisław Komorowski, za premierem Donaldem Tuskiem, zaprzeczył, jakoby Polska miała interes w „pomaganiu Rosjanom w wywieraniu nacisku na Ukraińców”. Należy się zatem spodziewać, że podpisane przez EuroPol Gaz i Gazprom memorandum ws. Jamału 2 nie znajdzie kontynuacji. Polacy nie potrzebują więcej gazu z Rosji. Obecnie i tak mają problem z wielkimi ilościami zakontraktowanymi w umowie gazowej do 2022, których nie mogą reeksportować ani zrezygnować z ich kupna (klauzula Take or Pay). Polityka rządu w sektorze gazowym jest nakierowana na dywersyfikację źródeł (terminal LNG i rozbudowa sieci interkonektorów). Propozycja Jamał 2 przeczy tej logice. Głosy wróżące krocie dla polskiego budżetu z tytułu nowych opłat tranzytowych to wróżenie z fusów. Zakładając, że Rosjanie zbudowaliby nową rurę, musieliby szybko znaleźć klientów zainteresowanych kupnem ich surowca. Polska go nie potrzebuje, a tym bardziej zmniejszająca zużycie Europa. Suma przepustowości rosyjskich projektów infrastrukturalnych – istniejący Nord Stream, proponowany South Stream i Jamał 2 – pozostanie w dużej mierze niewykorzystana, a zatem te inwestycje pozostaną nierentowne. Projekty polityczne przegrają z rachunkiem ekonomicznym. Sytuację Rosjan dodatkowo pogarsza rewolucja łupkowa, dzięki której już teraz pojawiają się nowe źródła dostaw LNG, a w przyszłości na mapie gazowej Europy pojawią się nowi eksporterzy surowca – być może Polska i Ukraina. Na pomysł Jamału 2 pozytywnie zareagowała jedynie Słowacja, tradycyjnie przychylna rosyjskim projektom. To poparcie nie ma jednak znaczenia, bo wszystko zależy od niechętnych inicjatywie Polaków, na których terytorium miałaby znajdować się nowa infrastruktura.

Wnioski

Nie należy spodziewać się szerszego zainteresowania Jamałem 2 w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Pojawiłoby się ono tylko w wypadku, gdyby Warszawa zareagowała pozytywnie na rosyjski blef, ponieważ uderzałoby to w europejskie plany dywersyfikacyjne. Niezależnie od takich zagrywek kraje naszego regionu kontynuują rozbudowę infrastruktury energetycznej w oparciu o europejską koncepcję Korytarza Północ-Południe i Korytarza Południowego. Zakładają one budowę interkonektorów i nowych gazociągów, dzięki którym na osi północ-południe będzie w przyszłości możliwa wielokierunkowa wymiana gazowa, w oparciu o surowiec z nowych źródeł. Zapewnią go terminale takie jak m.in. w Świnoujściu i LNG Adria w Chorwacji, być może także nieszczęsny obiekt pod Odessą, oraz nowe gazociągi – Nabucco West lub Gazociąg Transadriatycki, którymi być może popłynie gaz z Azerbejdżanu, a w dalszej kolejności z Turkmenistanu. Realna walka między krajami pragnącymi uniezależnić się od rosyjskich dostaw a Rosjanami pragnącymi zachować monopol toczy się właśnie tutaj. Dużo większe znaczenie z punktu widzenia strategicznego ma poparcie premiera Wiktora Orbana dla Gazociągu Południowego, czy manewry Rosjan wokół gazociągów NEL i OPAL. będących kontynuacją Gazociągu Północnego. O tym dyskutujmy, nie zważając na pokusy Kremla. Z Nord Streamem okrążającym nasze kraje od północy i South Streamem, który być może okrąży je od południa, nasi analitycy mają wystarczająco dużo kłopotów na głowie, by tracić czas na debatę o iluzorycznej propozycji Jamału 2.

Facebook Comments
Wojciech Jakóbik
Wojciech Jakóbik
analityk rynku energii i redaktor naczelny BiznesAlert.pl

    Pasjonat energetyki. Dawniej redaktor naczelny portalu Europa Bezpieczeństwo Energia. Obecnie analityk Instytutu Jagiellońskiego. Lubi siłownię. Główna ambicja na najbliższe lata - wychować córkę i nauczyć się języka chińskiego.

    ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY