Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Roman Grom

Jamał – Europa II korzystny dla Białorusi?

Kreml wystąpił z nową inicjatywą na szeroką skalę. Moskwa zapowiedziała budowę kolejnego gazociągu przez Białoruś z pominięciem Ukrainy. Prezydent Rosji Władimir Putin polecił Gazpromowi kontynuację budowy gazociągu Jamał-Europa II na dostawy gazu do Polski, do Słowacji i do Węgier. Nic dobrego ukraińsko-rosyjskim relacjom nowa rura nie da. Również Białoruś na tym nie skorzysta, gdyż dochody z tego projektu nie trafią do budżetu krajowego.

Польша выступает против нового газопровода в обход Украины

Polska sprzeciwia się budowie nowego gazociągu omijającego Ukrainę, autor: Moth T., źródło: flickr.com

Białoruś wielokrotnie opowiadała się za budową drugiej linii gazociągu Jamał-Europa. Mińsk lobbował na jej rzecz od kilku lat. Mówił o tym niejednokrotnie pierwszy wicepremier rządu Władimir Siemaszko, tłumacząc jest to najkrótsza droga eksportowa, i że Białoruś skorzysta z tego projektu dzięki podatkom z racji działania na terytorium spółki gazowo-transportowej – a im opłaty za tranzyt jest wyższy, tym wyższe są wpływy do budżetu państwa.

Projekt z ruszył dopiero po przejęciu Biełtransgazu przez Moskwę. Biorąc pod uwagę fakt, że Kreml posiada 100% udziałów w białoruskim systemie transportu gazu, nowy gazociąg najprawdopodobniej nie przyniesie Mińsku żadnych realnych dywidend.

Nowa nitka gazociągu Jamał-Europa miałaby zostać zbudowana do 2018 roku – termin ten wcześniej został ustalony przez prezesa grupy Gazprom Aleksieja Millera podczas spotkania z prezydentem Rosji. Początkowo do prac nad nową trasą Moskwa postanowiła wrócić po skandalu z Ukrainą. Miller stwierdził, że Ukraina oszukuje, otrzymując dostawy rewersowe gazu z Europy poprzez zwrot linii gazociągu w obszarze granicznym z Węgrami. Za pomocą nowego projektu Moskwa będzie mogła kontynuować budowę gazociągu omijającego. Jamał-Europa II jest przede wszystkim wymierzony w politykę Kijowa. Jest oczywiste, że po uruchomieniu planowanego gazociągu tranzyt gazu przez Ukrainę straciłby na znaczeniu. Kolejna nitka pozwoli przepuszczać dodatkowo do 15 mld metrów sześciennych gazu przez terytorium Białorusi.

Pomysł Putina nie został poparty przez Polskę, popierającą proeuropejską politykę Ukrainy. Polscy politycy uważają, że wojna gazowa może popychać Ukrainę w objęcia Rosji, gdyż Kijów nie będzie miał broni ekonomicznej przeciwko wschodniemu sąsiadowi. Polski minister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski (został odwołany ze stanowiska przed publikacją tekstu na wersji rosyjskojęzycznej) w dość ostrej formie stwierdził, że realizacja projektu budowy stoi pod znakiem zapytania, gdyż kraj nie potrzebuje nowej sieci gazociągów. W Polsce obecnie powstaje terminal do przechowywania skroplonego gazu, a w niedalekiej przyszłości planowana jest realizacja projektów związanych z wydobyciem gazu łupkowego. Ponadto systemy rurociągowe zostaną wkrótce połączone z infrastrukturą gazowo-transportową Słowacji, Czech i Niemiec. Dlatego polskie władze uważają budowę nowej odnogi Gazpromu za bezcelową. W ciągu sześciu miesięcy Polska powinna dać odpowiedź na rosyjską ofertę budowy gazociągu.

Ważne jest, że za tranzyt gazu przez Białoruś Gazprom płacić nie będzie. System transportu gazu Białorusi należy do Gazpromu – a więc Moskwie najbardziej się opłaca tranzyt gazociągiem Jamał-Europa przez terytorium Białorusi.

Potrzeba budowy nowego gazociągu budzi wątpliwości ekspertów. Obecnie Rosja dostarcza do Europy ok. 140 mld metrów sześciennych gazu, a moc nowych korytarzy gazowych jest kilka razy większa niż potrzeby rynku europejskiego. Ciężko stwierdzić, czy Europa będzie potrzebować tego projektu za kilka lat, na razie popyt na rosyjski gaz ziemny spada.

Prezydent Aleksander Łukaszenka Biełtransgaz sprzedał rosyjskiemu gigantowi pod koniec 2011 r. – wtedy sprzedaż państwowego przedsiębiorstwa za 2,5 mld dolarów została uznana za dobry interes: udało się sprzedać nikomu niepotrzebną, zardzewiałą rurę. Okazało się, że rura nie jest w najgorszym stanie. Jeżeli decyzja w sprawie budowy Jamał-Europa II zostanie podjęta, będzie to strategiczną porażką interesów gospodarczych Białorusi.

Co do potencjalnych bonusów dla Mińska – nie jest ich wiele, a nawet są one minimalne lub nie ma ich w ogóle. W skali budżetu państwa są to małe podatki od Gazpromu i miejsca pracy dla Białorusinów. Wszystkie pozostałe możliwości gazowe Mińsk już sprzedał.

Tłumaczenie: ASB

Przeczytaj także: 

Zalewski: Rosyjska oferta a europejska przyszłość Ukrainy

Jakóbik: Rosyjska oferta to zagranie taktyczne. Rozmawiajmy o strategii

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY