Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Sprawa uznania Ludobójstwa Ormian wciąż dzieli Turcję i Armenię

Sprawa uznania Rzezi Ormian za ludobójstwo dokonane w latach 1915-1917 przez Turków Osmańskich stanowi od kilkudziesięciu lat poważny problem w relacjach Armenii z Turcją. Rząd w Ankarze kategorycznie sprzeciwia się określeniu tych wydarzeń za zbrodnie przeciwko ludzkości, zaś władze w Erywaniu uzależniają wznowienie stosunków dyplomatycznych z Turcją od przyznania się do zbrodni. Konflikt pomiędzy oboma państwami nasila się przy okazji kolejnych rocznic Dnia Ofiar Ludobójstwa obchodzonych przez Ormian na całym świecie.

Memoriał Cicernakeberd w Erywaniu. Autor: Rafael Gomez. Źródło: flickr.com

Memoriał Cicernakeberd w Erywaniu. Autor: Rafael Gomez. Źródło: flickr.com


W związku z przypadającą wczoraj (24.04.2013) rocznicą Dnia Ofiar Ludobójstwa Ormian, jak co roku, prezydent Stanów Zjednoczonych Barak Obawa zwrócił się do Ormian ze specjalnym przemówieniem. – Dziś obchodzimy rocznicę Meds Yegherna (orm. Wielka Katastrofa lub Wielka Rzeź – przyp. red.) – jedną z największych zbrodni XX-wieku. Dziewięćdziesiąt osiem late temu 1,5 miliona Ormian zostało brutalnie zamordowanych u schyłku Imperium Osmańskiego. Wspominając ich śmierć i pamiętając o nieopisanym cierpieniu, którego doświadczyli, łączymy się z milionami Ormian na całym świecie i w Stanach Zjednoczonych. Przypominamy sobie również o konieczności podejmowaniu działań, by nigdy więcej nie dopuścić do powtórzenia tych ciemnych kart historii.

Ormiańskie media oraz organizacja Ormian mieszkających w USA z rozczarowaniem przyjęły brak w wystąpieniu prezydenta Obamy słów o przyznaniu wydarzeń z lat 1915-1917 mianem ludobójstwa. – Niestety, prezydent Obama zdecydował się nie przewodzić, ale raczej podążać za Ankarą, która poddaje administrację Prezydenta naciskom w sprawie upamiętnienia ofiar ludobójstwa. Publiczne wystąpienie Prezydenta stoi w sprzeczności z jego własnymi obietnicami uznania tej zbrodni oraz uchwałą amerykańskiego rządu wyrażoną ponad pół wieku temu potwierdzającą, że Ludobójstwo Ormian jest bezsprzecznie ludobójstwem – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Amerykański Komitet Narodowy Ormian.

Zobacz historię turecko-ormiańskiego konfliktu o uzniane Ludobójstwa Ormian (jęz. ang):


Na wystąpienie prezydenta Obamy zareagowało także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji.  W oświadczeniu wydanym przez turecki resort dyplomacji stwierdzono, że amerykański przywódca „ponownie zademonstrował jednostronne podejście, wyrażające ormiański punkt widzenia, dotyczące bolesnego problemu wspólnej historii obu narodów”. Władze w Ankarze podkreśliły, że postawa zaprezentowana w przemówieniu Baraka Obamy jest „uwarunkowana wewnętrznymi stosunkami politycznymi”, a także „szkodzi ormiańsko-tureckim relacjom”.

Obecnie stosunki dyplomatyczne Erywania i Ankary pozostają zawieszone, zaś granica pomiędzy państwami zamknięta ze względu na odmowę przez władze w Turcji uznania wydarzeń z lat 1915 – 1917 mianem ludobójstwa. Turcja oficjalnie uznaje te zajścia za wojnę domową oraz kwestionuje przedstawianą przez Armenię statystykę ofiar (według tureckiej strony zginąć miało 300 tysięcy Ormian i co najmniej tyle samo Turków). Sprawa ta ma także wpływ na stosunki Turcji z Unią Europejską. W 2004 r. Francja (gdzie diaspora ormiańska ma znaczne wpływy polityczne) zapowiedziała, że nie zgodzi się na członkostwo Turcji w Unii jeżeli ta nie przyzna się do ludobójstwa.

Stanowisko Polski jest jednoznaczne i wyraża je uchwała Sejmu potępiającą i określająca wydarzenia z okresu I Wojny Światowej mianem ludobójstwa. Polski parlament przyjął uchwałę przez aklamację w 2005 r.

Źródła: azatutyun.am, arka.am, anca.org, onet.pl

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY