Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Kto się boi Rewolucji?

Kto się boi na rewolucji i co należy zrobić aby porwać za sobą białoruskie tłumy? Czy odpowiedzi na te pytanie może udzielić Lenin? Przeczytaj artykuł Vyacheslava Dianova, pomysłodawcy milczących protestów w Mińsku w 2011 roku, o potrzebie stworzenia nowej siły, która będzie walczyć o demokratyczną Białoruś.

Минск: революция через социальные сети, источник: drugoi.livejournal.com

Mińsk: Rewolucja Poprzez Sieci Społeczne, źródło: drugoi.livejournal.com

.

Aleksander Łukaszenka niejednokrotnie z różnych trybun i różnymi słowami próbował przekazać ten sam komunikat – rewolucja na Białorusi jest niemożliwa, gdyż sytuacja nie jest rewolucyjna. Wtórują mu jego ideolodzy i dziennikarze. Ich celem jest udowodnienie obywatelom, że nie trzeba się miotać, gdyż na Białorusi wszystko jest dobrze, a limit rewolucji i wstrząsów został wyczerpany!

Z kolei na Białorusi także wśród demokratycznej społeczności pojawiło się sporo osób i organizacji, które boją się jak ognia otwartej konfrontacji. Funkcjonariusze tych organizacji rozumieją, że nie mogą tutaj konkurować, i że  jak powietrza potrzebują inicjatyw i działań skierowanych na tworzenie sytuacji 2008-2009, kiedy reżim tworzył „umowną demokrację” – parawan dla społeczności światowej. Chcą przyssać się jak pijawki do unijnego projektu Partnerstwa Wschodniego. Udział w inicjatywach w ramach Partnerstwa Wschodniego, takich jak, np. Dialog na rzecz modernizacji, Forum Społeczeństwa Obywatelskiego czy Euronest, są im potrzebne nie dla obalenia pasożyta Łukaszenki, lecz dla wzmocnienia uzurpacji władzy, na rzecz politycznych dywidend i dla własnego zysku.

Nie są oni w stanie nie tylko nic zrobić, ale nawet rozmawiać na temat rewolucji. A jeśli mówią, to wtórują ideologom prezydenta, utrzymującym, że naprawdę masowych wystąpień na Białorusi nie będzie. Naiwni politycy i członkowie organizacji pozarządowych bawią się w demokrację, podczas gdy Zachód daje reżimowi kredyty. Jak tylko mądrzy głupcy zabawiają się – dostają po głowie od uzurpatora! Idylla. Takie działania są nie tylko bezużyteczne, ale również przestępcze, gdyż wzmacniają pozycję reżimu.

Wyrwać się z zamkniętego kręgu „status quo – represje” – status quo” jest nie tylko konieczne, lecz życiowo ważne!

Przeczytaj więcej o protestach w 2011 roku w Białorusi

W 2011 roku próbowaliśmy zaostrzyć sytuację, ale z powodu braku silnej bazy teoretycznej, odpowiedniej ilości ludzi na miejscu oraz pewnych błędów zrobić się tego nie udało. Odpowiedzieli na nasz apel niektórzy działacze opozycyjni i organizacje, m.in. Młody Front, Europejska Białoruś, Młodzi Demokraci, brzeska filia Białoruskiej Demokracji Chrześcijańskiej. Poważne wsparcie informacyjne dały portale internetowe – witryny „Karta 97” i „Białoruski Partyzant”. Wszyscy zrozumieli bez słów i namów, że trzeba pomóc. Pozostali zaś milczeli lub wspierali tylko słowami, albo karmili obietnicami oraz intensywnie zajmowali się mydleniem oczu.

Nie jesteśmy aniołami, i nie staramy się być bohaterami – Rewolucje nie są robione w białych rękawiczkach.

Potem wszystkie wysiłki reakcjonistów i informatorów zostały skierowane do wciągania zwolenników zmian w drobne opozycyjne sprzeczki i „wyścig szczurów”. Niestety, to im się częściowo udało, natomiast brak sukcesów w ciągu ostatnich dwóch lat poddaje w wątpliwość czystość i poprawność tej drogi, którą obraliśmy w 2011 roku.

Słowa nie są już w stanie zmienić sytuacji i przywrócić dobre imię, pozostaje tylko działać. I należy rozpocząć od tworzenia nowej idei, która będzie mogła połączyć osoby zainteresowane zmianami i gotowe do działania, a jeśli to koniecznie – płacenia wolnością. Jeśli siły zdolnej zniszczyć reżim nie ma, to trzeba ją stworzyć, a jeśli nie jest to możliwe, to trzeba iść w tym kierunku, a jeśli nie można iść, to można się czołgać! Ale stać na miejscu jest przestępstwem i marnowaniem cennego czasu.

Postępowy ruch, chcący zdobyć władzę, powinien mieć postępowy program. Nie mogę obiektywnie stwierdzićć, że na to pytanie musimy patrzeć pod określonym kątem, ale wyznaczać wektor przygotowania programu sił rewolucyjnych można.

Ważnym aspektem, pozycją, która nie jest ujęta w żadnym programie partii na Białorusi, jak również w Rosji, jest „Sytuacja Rewolucyjna”.

W artykule „Krach II Międzynarodówki” w czerwcu 1915 roku W.I. Lenin zdefiniował pojęcie sytuacji rewolucyjnej. Jego wyjaśnienie opierało się całkowicie na teorii klasowej Marksa. W swojej pracy Lenin mówił o całokształcie objawów obiektywnych i subiektywnych sytuacji rewolucyjnej, prowadzących do rewolucji.

Ciekawostką jest fakt, że w sowieckich słownikach i encyklopediach została wypaczona idea Lenina poprzez wprowadzenie kategorii nie istniejących w rzeczywistości. Ze słownika do słownika przechodzi ten samy umyślny błąd: próba podzielenia Sytuacji Rewolucyjnej i objaw subiektywny.

Nie wdając się w szczegóły encyklopedyczne, pomysł jest taki, że ​​encyklopedyści ze wszystkich sił chcieli pokazać, że sytuacja rewolucyjna jest tylko procesem historycznym i wpływać na nią, jak i stworzyć, jest niemożliwe. Ale u Lenina akurat objaw subiektywny jest obowiązkowym uzupełnieniem, częścią sytuacji rewolucyjnej, prowadzącej do rewolucji. A objaw subiektywny jest dokładnie tym, na co po prostu trzeba wpływać, żeby odbyła się rewolucja. O wymienionych faktach napisano w źródle podstawowym – „Krachu II Międzynarodówki”, a wypaczenie treści pojęcia Sytuacji… można odnaleźć we wszystkich publikacjach porewolucyjnych.

Zrobiono to naumyślnie, unikając niebezpieczeństwa, żeby uniemożliwić rewolucję w ZSRR. Świadomie lub nieświadomie przemilczane i wypaczane jest to na Białorusi dzisiaj. Pierwszym krokiem do ważnego i uniwersalnego punktu programu powinno być określenie sytuacji rewolucyjnej, odpowiadające istniejącym realiom.

Biorąc pod uwagę leninowską koncepcję oraz krytycznie patrząc na nią, możemy wydzielić następujące objawy sytuacji rewolucyjnej aktualne obecnie:

1) Wzrost napięcia społecznego;

2) Niezdolność elit rządzących do utrzymania władzy i wpływów na tym samym poziomie;

3) Wzrost aktywności mas, prowadzącą do historycznego wystąpienia (na tą aktywność wpływają dwa ww. objawy).

Do objawu subiektywnego możemy zaliczyć zdolność ruchu rewolucyjnego do obalenia obecnego rządu, który pod presją kryzysu sam nigdy nie upadnie.

Wynika z tego, że wpływać na sytuację rewolucyjną można i trzeba, jeśli chcemy osiągnąć ostateczny cel – rewolucję. Stworzenie sytuacji rewolucyjną, możne nastąpić przy tworzeniu zmian subiektywnych – potężnego ruchu rewolucyjnego, który zniesie na swojej drodze władze rządzące oraz podmiotów reakcyjnych.

Niewątpliwie stworzenia sytuacji rewolucyjnej oraz wpływanie i tworzenie zmian subiektywnych powinno znaleźć się  w programie tej siły, która chce nie tylko obalić reżim, ale także sformować nową władzę.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY