Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Czy Ukraina sprywatyzuje gazociągi?

Od końca zeszłego roku Ukraina sprowadza gaz w kierunku wstecznym. W listopadzie 2012 rozpoczęto rewersowe dostawy gazu poprzez Polskę, na końcu marca 2013 – poprzez Węgry, a w maju uruchomiono import tego surowca ze Słowacji, na razie w trybie testowym. Pobierając gaz z Europy, Ukraina tym samym częściowo rezygnuje z oferty Gazpromu. Tym niemniej wygląda na to, że próba uwolnienia się z „niewoli” rosyjskiego gazowego giganta nie odniesie skutku. Ukraina poszukuje wyjścia z sytuacji współpracując z firmami europejskimi, jednocześnie zamierzając zrobić prezent Rosji, pozwalając na sprywatyzowanie swojego systemu transportu gazu.

Україна залишається залежною від російського газу. Джерело: gazprom.ru

Ukraina nadal jest uzależniona od rosyjskiego gazu, źródło: gazprom.ru

Oczekiwania Ukrainy

W rzeczywistości Ukraina nie może odwrócić się plecami do Gazpromu, gdyż  ma podpisane z nim umowy. Jednak przykład rewersowych dostaw gazu z Europy świadczy o tym, że Ukraina na wszelkie sposoby usiłuję  doprowadzić do obniżenia ceny paliwa. Rosyjski gigant nie jest tym zachwycony. Niedawno w Moskwie Aleksiej Miller, prezes zarządu Gazpromu, i Jurij Bojko, wicepremier Ukrainy, omawiali sprawę dostaw rosyjskiego gazu do Ukrainy. Przedstawiciel koncernu skrytykował Ukrainę za nieprzestrzeganie terminu poboru odpowiedniej objętości gazu i zaznaczył, że jest zaniepokojony tym, czy zostanie zapewniony bezproblemowy tranzyt rosyjskiego gazu do Europy w okresie przyszłej zimy. Na temat ceny gazu dla Ukrainy oficjalnie nikt nic nie powiedział.

Reakcja Unii Europejskiej

Ostatnie kroki Ukrainy spotkały się z aprobatą w Europie. Jan Tombiński, szef Przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Ukrainie, niedawno oświadczył, że rewersowe dostawy gazu z Europy do Ukrainy mają pozytywny wpływ na energetyczną sytuację w kraju oraz na umocnienie jego suwerenności.

Obecnie Ukraina zaczyna pobierać gaz w rewersie ze Słowacji. Świadczy to w rzeczywistości, de facto, o solidarności UE z Ukrainą, jeżeli chodzi o ten niezwykle wrażliwy sektor gospodarki, – powiedział unijny ambasador podczas konferencji „Ukraina – UE: na drodze do wspólnej przyszłości”.

Zdaniem polityka, podobne działania osłabiają zewnętrzną presję na Ukrainę.Tworzy to dużą niezależność energetyczną Ukrainy. Jest to podstawa do zapewnienia suwerenności kraju na bardziej wysokim szczeblu, czyli Ukraina staje się mniej zależna od presji zewnętrznej, – podkreślił ambasador Jan Tombiński.

Komu oddać rurę

Jeszcze jednym ważnym problemem, o którym nie warto zapominać, jest kwestia modernizacji ukraińskiego systemu przesyłu gazu. Podczas wyżej wymienionego spotkania Bojki z Millerem omawiano temat gotowości Ukrainy do tego, by sprzedać część swojego systemu przesyłu gazu w zamian za obniżenie ceny rosyjskiego gazu. UE proponuje powołanie trójstronnego konsorcjum, Rosja natomiast liczy na dwustronną współpracę.

Według przewodniczącego Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia Swoboda, Ołeha Tiahnyboka, 23 maja br. Rada Najwyższa Ukrainy będzie rozpatrywać projekt ustawy, przewidującej zniesienie zakazu prywatyzacji systemu transportu gazu. W razie przyjęcia projektu ustawy Rosja będzie mogła złożyć realne propozycje Ukrainie i zacząć działać. Na razie ukraińska władza jeszcze nie wie, komu odda rurę, ale na pewno zamierza to zrobić.

Ukraina nie może wydostać się z „niewoli gazowej”, a przedstawiciele partii rządzących nie kryją swojej gotowości do tego, by pozwolić na sprywatyzowanie systemu przesyłu gazu i „podzielić się” rurą z Rosją. Przy tym opcję współpracy z Europą politycy rozpatrują z mniejszym entuzjazmem. Ukraina pozostaje uzależniona od Rosji. Wygląda na to, iż wkrótce Rosja będzie nie tylko dyktować ceny surowca`, a również zarządzać ukraińskim systemem przesyłu gazu.

Tłumaczenie: LS

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY