Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Próżne oświadczenie polityka ukraińskiej opozycji

Ukraińscy politycy uwielbiają wydawać szumne oświadczenia. Przy tym rzadko zastanawiają się nad własnymi słowami. Niedawno Oleh Tiahnybok skrytykował uchwałę rządu w sprawie zaciągania pożyczki w wielkości 50 miliardów hrywien, objętej gwarancjami państwowymi, obiecując tym razem urządzić w Ukrainie „swoją Turcję”.

Олег Тягнибок. Джерело: facebook.com/oleh.tiahnybok

Oleh Tiahnybok. Źródło: facebook.com/oleh.tiahnybok

Pogróżki Tiahnyboka

Nie wiem, czy Tiahnybok pilnie obserwował ostatnie wydarzenia w świecie. W każdym razie postanowił skorzystać z „gorącego tematu”, obiecując ukraińskiej władzy „własną Turcję”.

Takie oświadczenie lider Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia Swoboda wydał w związku z tym, że rząd przyjął uchwałę, która zmienia tryb wykorzystania wydatków budżetowych (faktycznie było ogłoszono o zaciągnięciu pożyczki w wielkości 50 miliardów hrywien objętej gwarancjami państwowymi). Oficjalnie kredyt jest zaciągany w celu wykonania programu rozwoju gospodarczego w najbliższych dwóch latach. – I te osoby – są z otoczenia premiera Azarowa. Wszyscy oni będą banalnie kraść: oni nie planują przekazania tych pieniędzy na rozwój sektora agrarnego czy przemysłowego, nie planują przekazania pieniędzy na remont dróg i wypłaty socjalne. Wszystkie te środki zostaną wydane na przygotowanie prezydenckich wyborów w 2015 roku, jest to po prostu złodziejstwo… Tutaj czeka na was własna Turcja! – emocjonalnie wypowiadał się Tiahnybok.

Wydaje mi się, że podobne obietnice-pogróżki są nie na miejscu. Mieszkańcy Turcji uczestniczą w protestach przeciwko islamizacji i autorytatywnej polityki rządu. Opór społeczny w Turcji, mimo setek poszkodowanych, działa na rzecz zjednoczenia społeczeństwa.

Odwrotnie Tiahnybok, sam tego nie rozumiejąc, prowokuje podziały, kiedy używa podobnych haseł. Protesty w Turcji zostały zainicjowane przez obywateli, a nie polityków. W Ukrainie rzeczywiście nie jest dobrze, ale zbyt często ukraińscy politycy usiłują rozwiązać własne problemy na drodze powstań ludowych.

Dyktator Janukowycz

Ukraińska opozycja lubi nazywać Janukowycza dyktatorem. Pamiętam, jak w ubiegłym roku w dniu urodzin prezydenta Wiktora Janukowycza powitali portretami Kaddafiego i Husajna. Tworząc obraz dyktatora, prezydenta hańbią i krytykują, a jednocześnie wywyższają. Cóż to za człowiek, tak tępy i głupi, któremu udało się z syna uczynić miliardera, a z Tymoszenko złodziejkę?

Wracając do tematu Turcji, można przypomnieć o akcji solidarności z tureckimi protestującymi, która odbyła się 3 czerwca b.r. w Kijowie.

Акція солідарності з турецькими протестувальниками. Джерело: facebook.com/olga.zdir

Akcja solidarności z uczestnikami tureckich protestów. Źródło: facebook.com/olga.zdir

Skandowano na niej: – Erdoganie, Janukowyczu, wasze prycza będą obok! Nawet tutaj nie można było się obejść bez przypomnienia o ukraińskim dyktatorze.

Radykalizm czy populizm?

Wszyscy widzieliśmy, jak władze Turcji zareagowały na protesty obywateli. Ukrainie podczas Pomarańczowej Rewolucji również zagrażał scenariusz siłowy, ale na szczęście tego się nie zdarzyło. Jeśli Tiahnybok grozi „własną Turcją”, to czy zgodzi się on w razie krwawego scenariusza odpowiadać za swoje słowa? I czy pójdą za nim inni liderzy zjednoczonej opozycji? Jeżeli podobne wypowiedzi są przejawem radykalizmu, jest to dopiero połowa nieszczęścia. Jeżeli natomiast jest to tylko emocjonalna wypowiedź, która zabrzmiała jedynie dlatego, by dziennikarze napisali o nim, wtedy jest zupełnie źle.

Stosowne słowa

Nie rozumiem, dlaczego Tiahnybok groził scenariuszem tureckim. Przypominam słowa mieszkańca Turcji, które pewnie widzieliście już w sieciach społecznościowych (ukraiński i krymskotatarski dziennikarz Osman Paszajew w swoim profilu na Facebooku przetłumaczył je na język rosyjski). Aikut Giurleimez napisał: – Drogi premierze, nie wyobraża sobie Pan, jaki jestem dzisiaj Panu wdzięczny. Pan nawet nie wie, jaką dobrą sprawę zrobił Pan dziś dla kraju. Dziś po raz pierwszy widziałem, jak fan Fenerbahce pomógł podnieść się z ziemi fanowi Galatasaray po tym, jak zabrzmiał policyjny rozkaz „zabijać”. Dzisiaj Turcy i Kurdowie dzielili się wodą i chlebem. Dzisiaj kobiety, których nazywacie prostytutkami, wyszły z domów publicznych, aby obmyć rany poszkodowanym i napoić ich wodą cytrynową. Dzisiaj transwestyci, których tak nie lubicie, ratowali ludzi w swoich pokojach w tanich hotelach w Tarlabasi. Adwokaci i lekarze rozdawali swoje telefony, żeby udzielać pomocy. Dzisiaj esnafy (sklepy i kawiarnie na parterach) skasowały hasła do sieci wi-fi, hotelarze wpuszczali zmęczonych lub pobitych. Dzisiaj nasze oczy są pełne łez, ale nie z powodu waszego gazu pieprzowego, a z powodu dumy z naszej Turcji.

Gdyby Tiahnybok przypomniał te słowa i wezwał Ukraińców do jedności, do wzajemnej pomocy, do poszukiwania i bezkompromisowej obrony sprawiedliwości, napisałabym zupełnie inny tekst. Jednak ani ukraińska władza, ani opozycja nie potrafi obcować z narodem za pomocą właściwych słów.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slyesaryeva

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY