Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ukraina: Kierunek Zachód?

Na wieść, że Ukraina zawarła współpracę z Euroazjatycką Komisją Gospodarczą, media zaczęły panikować. Status Ukrainy jako obserwatora w powstającej Unii Euroazjatyckiej może potencjalnie doprowadzić do jej pełnego członkostwa – ale czy na pewno? Dokładna analiza faktów świadczy o czymś wręcz odwrotnym.

Viktor Yanukovych meets with NATO Secretary General Anders Fogh Rasmussen. Source: president.gov.ua

Wiktor Janukowycz na spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Andersem Fogh Rasmussenem, źródło: president.gov.ua

Niepokój wywołany zapowiedzią, że Ukraina stała się obserwatorem Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej, częściowo bierze się także z widocznym kierunkiem polityki zagranicznej kraju. W ostatnich latach można było zobaczyć większy postęp w integracji Ukrainy ze wschodem niż z zachodem. Ukraina wycofała się z Programu Działań na rzecz Członkostwa, który mógłby ułatwić wejście tego kraju do NATO. Umowa o stowarzyszeniu z Unią Europejską wciąż wydaje się nieosiągalna. Do tego Ukraina wielkimi krokami zmierza ku integracji z instytucjami pod egidą Rosji.

Chociaż prawdą jest, że w tym momencie o akcesji Ukrainy do NATO nie ma mowy, to kraj nie jest całkowicie wykluczony z działalności Sojuszu. Od 2007 roku korwety i fregaty ukraińskiej Marynarki Wojennej biorą udział w operacji Active Endeavour, która została uruchomiona w odpowiedzi na ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku, a jej celem jest patrolowanie akwenu Morza Śródziemnego. Pod koniec 2013 r. Ukraina zamierza również wziąć udział w operacji Ocean Shield, która stanowi reakcję NATO na zagrożenie piractwem w Zatoce Adeńskiej.

Poza operacjami NATO ukraińscy wojskowi także ściśle współpracują z siłami państw członkowskich NATO w ramach międzynarodowej działalności pokojowej. Szczególną uwagę zasługuje tu zaangażowanie Ukrainy w KFOR – międzynarodowych siłach pokojowych NATO, działających na terenie Kosowa w ramach operacji wsparcia pokoju. Od 2000 roku polsko-ukraiński batalion sił pokojowych odgrywa ważną rolę w ochronie zewnętrznych granic Kosowa. Służy tam około 500 polskich żołnierzy wojsk lądowych i nieco mniej niż 200 żołnierzy ukraińskich. Tymczasem od 2002 r. Ukraina wysyła również żołnierzy do mniejszego batalionu wielonarodowego w KFOR, który składa się z żołnierzy z Belgii, Luksemburga, Rumunii, i, oczywiście, Ukrainy.

I chyba najważniejsze…

I chyba najważniejsze – do końca 2013 roku planowano zawrzeć porozumienie w sprawie utworzenia litewsko-polsko-ukraińskiej brygady liczącej 4500 żołnierzy, która mogłaby natychmiast wziąć udział w operacjach pokojowych ONZ na całym świecie. Pod koniec tego roku już zaplanowano wspólne ćwiczenia wojskowe, np. ćwiczenia Maple Arch 2013, w których wezmą udział wojska lądowe z Litwy, Polski i Ukrainy pod kierownictwem kanadyjskich ekspertów wojskowych.

Logo Maple Arch, źródło Facebook

Logo Maple Arch, źródło Facebook

Projekty takie jak ta wielonarodowa brygada mogą służyć jako model dla przyszłej współpracy z Ukrainą. Sytuacja stałego przeciągania liny tylko doprowadzi do dalszego wyobcowania różnych grup ukraińskiego społeczeństwa. Zarazem niektóre już istniejące formy organizacji regionalnej z udziałem Polski, Litwy i Ukrainy mogą być najlepszym rozwiązaniem. Taka współpraca pozwoliłaby uniknąć konkurencji między NATO i rosyjską Organizacją Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), ale byłaby użytecznym dodatkiem do architektury bezpieczeństwa europejskiego, dołączając do NATO w takich operacjach jak działania KFOR i Ocean Shield.

W skrócie: Ukraina nie znajduje się teraz w rosyjskiej orbicie w takim stopniu, jak to przedstawiają niektóre źródła. Przeciwnie – władze Ukrainy kontynuują coraz bardziej złożone i zbalansowane działanie, próbując wydobyć korzyści zarówno ze wschodnich, jak i zachodnich projektów integracyjnych. Przy odrobinie wysiłku i wyobraźni euroatlantyccy przywódcy mogliby zaproponować Ukrainie drogę pośrednią: kraj może utrzymać neutralny status, jeśli w tym samym czasie nie narusza podstawowych praw człowieka i współpracuje z europejskimi sąsiadami. Litewsko-polsko-ukraińską brygadę należy uznać za punkt wyjścia, a nie ślepy zaułek.

Tłumaczenie: ASB

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY