Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Basowiszcza – wspólne pogo łączy ludzi

Pierwsze skojarzenia,  gdy słyszę hasło: „Basy”? Ciężkie Podlasie, pogo na leśnej polanie i powroty o czwartej nad ranem. Scena w środku lasu, noc, a dookoła senne miasteczko. „Basowiszcza” przyciągają. Kto choć raz poczuł atmosferę tego festiwalu z pewnością wróci na niego kolejny raz.

„Basowiszcza”, publiczność zgromadzona pod sceną, autor: macie3k, źródło: flickr.com

Pierwsze skojarzenia,  gdy słyszę hasło: „Basy”? „Ciężkie Podlasie”, pogo na leśnej polanie i powroty o czwartej nad ranem.  Czym są „Basy”? „Basowiszcza” to Festiwal Muzyki Młodej Białorusi, który od 1990 roku odbywa się w leśnym uroczysku Boryk. Od ponad dwudziestu lat jest on organizowany przez Białoruskie Zrzeszenie Studentów (biał. Biełaruskaje abjadnannie studentau).

BZS skupia wokół siebie białoruskich studentów. Istnieje w Polsce od 1981 roku.  Zajmuje się głównie działalnością kulturową, społeczną i oświatową. Siedziba główna stowarzyszenia znajduje się w Białymstoku, około 40 kilometrów od uroczyska Boryk.

Na Podlasiu współistnieją obok siebie różne kultury: polska, białoruska, ukraińska, tatarska.  Jednym z głównych założeń festiwalu było zmniejszanie dystansu i minimalizowanie barier pomiędzy młodzieżą białoruską i polską zamieszkującą te tereny. Obecnie do Boryku przyjeżdżają nie tylko osoby zafascynowane białoruską kulturą. Można tu również spotkać ludzi,  którzy nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z białoruską muzyką. I nawet, gdy nie zawsze rozumieją o czym śpiewają białoruskojęzyczne grupy, bawią się świetnie.

Na scenie w Boryku pojawiają się przede wszystkim właśnie grupy białoruskojęzyczne. Początkowo występowały grupy rockowe założone przez Białorusinów mieszkających w Polsce. Debiutowały tu takie grupy jak RIMA (która rok rocznie występuję na festiwalu), 5set5 czy Zero-85. Ale „Basowiszcza” to nie tylko rock. W Boryku można usłyszeć etno, folk,  heavy metal, punk czy muzykę instrumentalną. A po koncertach na dużej scenie wytrwali bawią się przy muzyce klubowej.

Dla młodych zespołów organizowany jest konkurs. Zwycięzca otrzymuje nagrodę pieniężną oraz możliwość zagrania na Basowiszcza. Jednym z warunków uczestnictwa w konkursie jest posiadanie przynajmniej połowy repertuaru w języku białoruskim.  W tym roku laureatami konkursu zostały zespoły: iLi-iLi i KilFil., MUTNAYEVOKA, PAVA i SP KAVA.  

Festiwal zmienia się. Na scenie pojawią się nowe zespoły. Kilka lat temu organizatorzy  festiwalu zrezygnowali z zapraszania grup, które są ikonami białoruskiej muzyki rockowej ale od dobrych kilku lat nie wydają nowych płyt (np. NRM czy Ulis). Postawili na młode, czasami słabo znane grupy. Krok dość ryzykowny. Ale okazało się, że było warto i „Basy” tylko na tym zyskały. Odświeżony festiwal dalej przyciąga tłumy. 

Od kilku lat słyszę od znajomych nowinę: „Basów w tym roku nie będzie”. Zawsze puszczam to mimo uszu. Jednak 2 lata temu organizacja festiwalu stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. W 2012 roku Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie przyznało Białoruskiemu Zrzeszeniu Studentów pieniędzy na organizację wydarzenia.  Szybko udało się zaradzić tej sytuacji dzięki pomocy Pogotowia Kulturalno -Społecznego. Wydawałoby się więc, że problem został zażegnany. A tu, powtórka z ubiegłego roku: Ministerstwo znów odmawia dotacji. W tym roku się udało.

Jedno z głównych założeń festiwalu zostało spełnione w 100%. Pod sceną nie widać żadnych różnic. Muzyka, wspólne pogo i piwo łączą ludzi.  Scena w środku lasu, noc, a dookoła senne miasteczko. „Basowiszcza” przyciągają. Kto choć raz poczuł atmosferę festiwal z pewnością wróci na niego kolejny raz.

W tym roku „Basowiszcza” odbędą się 19-20 lipca. Wszystkie nowości można znaleźć na stronie internetowej  festiwalu oraz na Facebooku. Na wszystkie festiwalowe wydarzenia  jest wstęp wolny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY