Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Ola Cichowlas

Sankcjonowana sztuka w putinowskiej Rosji – między polityką a społeczeństwem

Po roku rozczarowań i stagnacji wielu liberałów w Rosji zastanawia się, czy elita kulturalna jest w stanie utrzymać i promować wolność twórczą? Niedawne zwolnienie dyrektora Permskiego Muzeum Sztuki Współczesnej Marata Gielmana po przeprowadzeniu kontrowersyjnej wystawy było symboliczne. Stało się jasne, że sztuka nie uniknie ścisłej kontroli władz rosyjskich.

„Rebranding” Perm promowany przez Marata Gielmana miał „kolorowy” wpływ na miasto przemysłowe, autor: Ola Cichowlas, źródło: Eastbook.eu

Marat Gielman, moskiewski kurator sztuki współczesnej, który założył pierwszą – i jedyną w prowincjonalnej Rosji – galerię sztuki współczesnej PERMM w budynku opuszczonego stalinowskiego dworca rzecznego w uralskim mieście Perm, został zwolniony za ironiczną wystawę na temat Igrzysk Olimpijskich w Soczi 2014.

Zarówno w polityce i kulturze nadeszła era szarości. Od momentu powrotu Władimira Putina na Kreml w grudniu ubiegłego roku społeczne i polityczne napięcie w społeczeństwie rośnie. Rozkwita nietolerancja i górnolotne historyczne narracje, a także pochwała tradycyjnych wartości. Te ultra-konserwatywne, homofobiczne i ksenofobiczne wartości, wspierane przez państwo rosyjskie, coraz bardziej pogłębiają rozłam między sztuką a społeczeństwem. Po roku rozczarowań i stagnacji wielu liberałów w Rosji zastanawia się, czy elita kulturalna jest w stanie utrzymać i promować wolność twórczą?

Part of the

Część wystawy „Zapraszamy do Soczi 2014” została zakazana i ostatecznie doprowadziła do ​​zwolnienia Gielmana, autor: Ola Cichowlas, źródło: Eastbook.eu

W tym momencie można powiedzieć, że ten rok był trudny dla artystów. W Rostowie nad Donem wspólnota prawosławna zażądała zakazu wystawienia opery „Jesus Christ Superstar”, gdyż obraża ona uczucia wierzących, Kozacy w Petersburgu wygrali swoją walkę o odwołanie spektaklu na podstawie „pedofilskiego” utworu klasycznego Nabokowa „Lolita”. W Krasnodarze dziesiątki ludzi, wymachując krzyżami, protestowało przeciwko otwarciu wystawy Gielmana „Ikony”. Takie wydarzenia nie tylko rozczarowały artystów, ale także skłoniły ich do przechodzenia do większego podziemia.

Z uwagi na fakt, że przestrzeń swobodnej debaty publicznej kurczy się, sztuka zaczyna odgrywać coraz większą rolę, stając się areną dla nowych pomysłów i niezależnej dyskusji. Rosyjska sztuka współczesna istnieje między polityką a społeczeństwem, komercją i autorytaryzmem, tradycjonalizmem i nowymi pomysłami. Nic dziwnego, że jest coraz bardziej upolityczniona.

– Polityka zbliżyła się do sztuki. W grudniu 2011 roku, kiedy wybuchły protesty przeciwko fałszowaniu wyborów, środowisko artystyczne zdało sobie sprawę, że przestało być awangardą społeczeństwa. W momencie, kiedy artyści byli zajęci projektami muzealnymi i organizowaniem wystaw za granicą, społeczeństwo wyprzedziło sztukę i stało się bardziej radykalne. Jest to sygnał alarmowy – mówi Marat Gielman, założyciel PERMM.

The liberal atmosphere introduced by Guelman was most strongly felt during his White Nights Festival , author: Ola Cichowlas, source: Eastbook.eu

Liberalna atmosfera, która przynosił Gielman, odczuwano najmocniej podczas festiwalu „Białe noce”, autor: Ola Cichowlas, źródło: Eastbook.eu

Rosyjska telewizja państwowa stara się udowodnić, że jest inna artystyczna inteligencja, która nie ma takiej „obsesji na punkcie liberalizmu” i nie jest taka „rusofobiczna”. Ale mimo tego, że kontrola nad ludzkimi umysłami stała się na Kremlu niemal natrętną ideą, to coraz trudniej znajdować środki i odpowiednich ludzi, potrzebnych do jej realizacji, o czym świadczy nagłe odejście w zeszłym miesiącu Władysława Surkowa, twórcy maszyny propagandowej Putina.

W zeszłym roku w Moskwie Muzeum Designe’u świętowało pięćdziesięciolecie swojej słynnej awangardowej wystawy. Na jej otwarciu kiedyś Chruszczow nakrzyczał na artystów i zapytał ich: – Kim jesteście – mężczyznami czy przeklętymi pedałami, jak możecie tak malować? Pięćdziesiąt lat później wielu w Rosji nadal podziela tę opinię o sztuce współczesnej.

– Jako jedyni możemy popchnąć Rosję do Europy. Bo nawet opozycja, niezależnie od swoich poglądów, jest zmuszona do oglądania się na wyborców. Artysta może usunąć się w cień i oświadczyć, że w rzeczywistości nikt nie ma racji – mówi Gielman.

Czytaj także:

Rewolucja kulturalna na Uralu

Facebook Comments

Born in London to Polish parents, finished a French school and Scottish university. Studied History and Russian Studies at Edinburgh Uni. Spent a year in the Ural city of Perm and utterly fell in love with it. Speaks fluent English, French, Russian and Polish. Currently attempting to live in Warsaw.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY