Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Satenik Baghdasaryan

Protesty w Erywaniu: społeczeństwo w działaniu

Przez ponad tydzień ormiańscy aktywiści świętowali „zwycięstwo” nad merostwem Erywania, które podniosło cenę transportu publicznego, tłumacząc to wzrostem cen gazu importowanego z Rosji. W efecie akcji protestacyjnych organizowanych przez działaczy władze lokalne poszły na ustępstwa i wstrzymały podwyżkę taryf. Choć wydaje się, że ten problem, przynajmniej tymczasowo, został rozwiązany, to protesty kontynuowano, a działacze nadal „obradują” przed budynkiem administracji miejskiej w Erewaniu.

Yerevan bus, author: Thomas Leuthard, source: Flickr

Erywański autobus, autor: Thomas Leuthard, źródło: Flickr

W sumie o sukcesie zadecydowało kilka czynników. Przede wszystkim akcje protestacyjne nie były upolitycznione. Wszyscy politycy, którzy dołączyli się do akcji, wyraźnie twierdzili, że jest to ich własna inicjatywa – nawet jeśli niektórzy urzędnicy i działacze wsparli aktywistów, to ich partie nie wykonały żadnych gestów czy deklaracji poparcia w tej sprawie. Z drugiej strony grupa protestujących była tak różnorodna, że jakiekolwiek jawne poparcie nie gwarantowałoby sukcesu politycznego. Co więcej, początkowo protestujący nie mieli programu politycznego i nie wysuwali żadnych żądań politycznych – skupiono się na ochronie praw socjalnych.

Po drugie, chociaż wiece zaczęły się spontanicznie, to ludzie byli dobrze zorganizowani i posiadali przejrzystą strategię. Jasna wizja i odpowiednie kroki zagwarantowały pomyślny wynik. Przywódcom i organizatorom protestów udało się zjednoczyć ludzi, gdyż mieli zdefiniowany cel i trzymali się bardzo konkretnych, rozsądnych i priorytetowych kwestii. Oprócz tego najważniejsi uczestnicy protestów dołożyli wszelkich starań, żeby ich działania były zgodne z prawem. To sprawiło, że akcje były bardziej zorganizowane i pozwoliło uniknąć nadmiernej reakcji policji.

Po trzecie, protestujący wykazali się bardzo kreatywnym podejściem. Takie akcje, jak „Zapłaciłeś 100 dram? Niech no Cię wyściskam!” lub „FreeCar”, uczestnicy której wozili obywateli po mieście własnymi samochodami za darmo, były bardzo innowacyjne i w interesujący sposób rozwiązywały problem i pomagały w zaangażowaniu w ne wielu ludzi. Nadało to wiecom pozytywny wydźwięk, podkreślając, że protestujący walczą nie z kimś/czymś negatywnym, ale raczej o coś dobrego.

Wiece miewają większy i głębszy wpływ na społeczeństwo ormiańskie niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim kultura działania bez użycia przemocy i obywatelskiego nieposłuszeństwa stała się częścią ormiańskiej kultury politycznej i obywatelskiej, co może zostać podstawą promocji obywatelskiej odpowiedzialności i aktywności. Po drugie, umożliwiło to ludziom zobaczenie rzeczywistej realizacji takich pojęć, jak np., „demokratyczna kontrola społeczeństwa nad władzami”. To była szansa, aby zobaczyć demokrację w działaniu. Po trzecie, administracja i władze miejskie zdały sobie sprawę, że jest bardzo niebezpieczne ignorować opinie, potrzeby i oczekiwania obywateli w podejmowaniu decyzji politycznych.

Tłumaczenie: ASB

Po drugiej stronie lustra…

Armenia: Gdy „zwycięstwo” obywateli to dobra wiadomość dla władz

Czytaj również:

hetq: Cops Prevent Activists from Setting Up Tents Opposite Yerevan Municipality

The Armenian Weekly: Yerevan’s Bus Fare Protests: A Timeline

Facebook Comments

Satenik is a research analyst at Regional Studies Center, an independent think tank based in Yerevan, Armenia. She holds a bachelor degree in Political Science from Yerevan State University and Master’s degree in European studies from the same University. Her research topics are conflict resolution in the Wider Black Sea region and European Integration in this context.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY