Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Problemy kandydata opozycji na prezydenta Azerbejdżanu

Kandydat na prezydenta Azerbejdżanu Rustam Ibragimbekow zwrócił się do członków Opozycyjnej Rady Narodowej Sił Demokratycznych z prośbą o wybranie alternatywnego wobec jego osoby kandydata zjednoczonej opozycji. Uzasadniając swój postulat sławny azerski scenarzysta wskazał, że do wyborów zostało niecałe dwa miesiące, zaś Centralna Komisja Wyborcza wciąż nie zarejestrowała go jako oficjalnego kandydata.

Rustam Ibragimbekow. Źródło: yaxa.org

Rustam Ibragimbekow. Źródło: yaxa.org


W liście do członków Opozycyjnej Rady Narodowej Sił Demokratycznych (ORNSD) przesłanym w niedzielę (11.08.2013) Rustam Ibragimbekow stwierdził, że na przeszkodzie jego rejestracji stać ma m.in. posiadanie przez niego podwójnego obywatelstwa prawnie wykluczająca możliwość startu w wyborach prezydenckich. Ibragimbekow poinformował, że pomimo złożenia wniosku o zrzeczenie się rosyjskiego obywatelstwa (przeczytaj: Opozycyjny kandydat na prezydenta Azerbejdżanu zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa) wciąż nie uzyskał żadnej odpowiedzi w tej sprawie.

Podjąłem wszelkie starania, aby przyspieszyć proces zrzeczenia się rosyjskiego obywatelstwa – wyjaśnia Ibragimbekow w liście do swoich partyjnych kolegów. – W tej sytuacji uważam, że będzie właściwym jeśli ORNSD wysunie kilku kandydatów gotowych wziąć udział w procesie wyborczym – pisze Ibragimbekow. 74-letni laureat nagrody Nobla wspomina również o „innych problemach”, które mogą stać na przeszkodzie jego rejestracji przez CKW nie precyzując jednak o jakie problemy chodzi.

Oświadczenie Ibragimbekowa wywołało wiele negatywnych komentarzy pod jego adresem jako kandydata opozycji na prezydenta Azerbejdżanu. Araz Alizade, lider opozycyjnej Partii Socjal-Demokratycznej zasugerował w wywiadzie dla azerskiej portalu 1news.az, że Ibragimbekow jest marionetką w rękach liderów ugrupowań wchodzących w skład ORNSD. – Początkowo (Ibragimbekow – przyp. red.) na to poszedł, ale potem zrozumiał, że jest wykorzystywany i postanowił „dać nogę” – stwierdził Alizade i dodał: – Jemu nawet nikt nie wyjaśnił, że nie może wziąć udział w wyborach ze względu na posiadanie podwójnego obywatelstwa, jak również o tym, że zbiórka i przesyłanie pieniędzy z zagranicy na kampanię wyborczą jest zakazane w Azerbejdżanie.

Rustam Ibragimbekow, pomimo zapowiadanego powrotu do ojczyzny na początku sierpnia, wciąż znajduje się poza granicami Azerbejdżanu.

Źródła: 1news.az, kavkaz-uzel.ru

Zobacz więcej informacji na temat wyborów prezydenckich w Azerbejdżanie:

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY