Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

O homofobii w Armenii

Proponowana ustawa o zakazie propagandy homoseksualizmu dotyka problemu praw człowieka w Armenii, gdzie przemoc wobec mniejszości seksualnych jest wspierana na poziomie instytucjonalnym.

DIY after the firebomb attack, aithor: Onnik Krikorian, source: balcanicaucaso.org

Bar DIY po ataku, autor: Onnik Krikorian, źródło: balcanicaucaso.org

Propozycje wprowadzenia ustawy zakazującej propagowania „nietradycyjnych stosunków seksualnych” w Armenii zaniepokoiły obrońców praw człowieka z tej małej poradzieckiej republiki. Projekt ustawy, opublikowany na stronie internetowej Policji, pojawił się mniej więcej miesiąc po tym, jak prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w swoim kraju analogiczną ustawę o zakazie „propagandy”, która może doprowadzić do „wypaczonego rozumienia”, że geje i stosunki heteroseksualne są „społecznie równe”. W celu ochrony „tradycyjnej rodziny ormiańskiej” od „rozpowszechniania nietradycyjnych stosunków seksualnych” jako „zjawiska obcego tożsamości narodowej” została wprowadzona grzywna w wysokości 4000 dolarów.

– Żyjemy w cieniu Rosji – media cytują Mamikona Howsiepiana, przewodniczącego organizacji pozarządowej PINK Armenia.

Kilka dni później Radio Wolna Europa poinformowało, że projekt ustawy został usunięty ze strony z uwagi na znalezione „niedociągnięcia”, a także dlatego, że obecnie tego typu kwestie „nie mają dla nich znaczenia priorytetowego”.

Inni, tacy jak np. ormiański bloger piszący o sytuacji LGBT Mika Artyan, nie byli zadowoleni z tych działań. – Nawet nie zdążyłem napisać postu dotyczącego tej ustawy o zakazie propagowania homoseksualizmu, gdyż została ona wycofana; ale zrobię to post factum, ponieważ to nie jest jeszcze koniec tej historii. Jak powiedział Osservatorio Balcani e Caucaso, jest przekonany, że tylko naświetlenie proponowanej ustawy przez międzynarodowe media, jak również kpiny w kraju, wstrzymają dalsze kroki.

Zatrważający poziom homofobii

Artyan i inni ormiańscy działacze LGBT są zaniepokojeni poziomem homofobii w kraju i ogólnie w regionie. Według badań gospodarstw domowych, wykonanych w 2011 r. przez Kaukask Ośrodek Badawczy (Caucasus Research Resource Centers CRRC), cytowany przez lokalne media, 96% ormiańskich respondentów przyznało, że nie aprobuje homoseksualizmu. W sąsiednich Azerbejdżanie i Gruzji liczba ta wynosi odpowiednio 84% i 87%. Ale, biorąc pod uwagę wydarzenia w gruzińskim Tbilisi z 17 maja, gdy tysiące prawosławnych ingerowało w akcję społeczności LGBT, która obchodziła Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią i Transfobią (IDAHO), trudno raczej mówić o wyraźnej napawającej optymizmem różnicy.

Całościowo Kaukaz Południowy pozostaje regionem skrajnie nietolerancyjnym oraz generalnie homofobicznym.

Jednak gruzińscy działacze LGBT próbowali przynajmniej zorganizować taką akcję w centrum Tbilisi. W Armenii w tym samym dniu niewielka grupa aktywistów zebrała się w parku w pobliżu centrum miasta, aby wypuścić w niebo wielokolorowe baloniki. Zdjęcia z tej akcji zostały opublikowane na ich profilu na Facebooku jedynie tuż po zakończeniu tego krótkiego flash mobu – prawdopodobnie nieprzypadkowo. Rok wcześniej, kiedy PINK Armenia i Women’s Resource Center postanowiły uczcić 21 maja – Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej dla Dialogu i Rozwoju – nacjonaliści zapobiegli imprezie.

Author: Onnik Krikorian, source: balcanicaucaso.org

Autor: Onnik Krikorian, źródło: balcanicaucaso.org

Poparcie przemocy wobec homoseksualistów: przypadek baru DIY

Policja interweniowała, ale nie zapobiegła obrzuceniu baru gay-friendly butelkami z koktajlami Mołotowa przez protestujących, którzy nagle zdecydowali, że wspomniany wyżej marsz odbywa się na rzecz obrony praw osób LGBT. Zniszczono to, co pozostało z lokalu po ostatnim napadzie. DIY, niewielki bar ulokowany w piwnicy wcześniej był ulubionym miejscem heteroseksualnych i homoseksualnych obywateli Armenii, ale również obcokrajowców. Jego właścicielka, punkówa Comak Oganesowa, rozdrażniła ormiańskich nacjonalistów swoim występem na paradzie gejów w tureckim Stambule. Podpalacze zostali uwiecznieni na kamerze przemysłowej, ale wypuszczono ich wkrótce za kaucją wpłaconą przez posłów nacjonalistycznej (dasznackiej) Ormiańskiej Federacji Rewolucyjnej (ARF-D). Rząd również zdawał się popierać to przestępstwo.

– Jako obywatel Armenii i członek partii narodowo-konserwatywnej uważam, że bunt dwóch młodych Ormian przeciwko gejom, którzy stworzyli ostoję zboczenia w naszym kraju i mieli na celu alienację społeczeństwa od jego wartości moralnych, jest całkowicie zgodny z prawem i uzasadniony – oświadczył dziennikarzom rzecznik prasowy rządzącej Partii Republikańskiej i wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego Armenii Eduard Szarmazanow. Mimo zagrożenia życia mieszkańców budynku nad barem podpalacze otrzymali umiarkowane wyroki w zawieszeniu w lipcu tego roku. – Teraz w Armenii to jest w porządku, aby zaatakować gejów i miejsca, gdzie lubią chodzić – napisał Artyan na swoim blogu.

Niepokoi, że większości obywateli te problemy nie obchodzą. W 2011 r. PINK Armenia przeprowadziła własny sondaż, który wykazał, że 71,5% respondentów w Armenii poparło rząd w jego aktywnej walce z homoseksualizmem. W tym samym badaniu 78,1% i 71,8% respondentów stwierdziło, że przestaną utrzymywać kontakt z przyjaciółmi i krewnymi, jeśli nagle okaże się, że jest gejem. Prawie 90% powiedziało, że nie będzie nawet korzystać z tego samego naczynia, jeśli będzie miał podejrzenie, że wcześniej mógł z niego korzystać ktokolwiek z członków społeczności LGBT. Edukacja i podnoszenie świadomości mogłyby być kluczem do zmiany postrzegania, ale póki co atmosfera pozostaje wroga.

Nie Paradzie w Armenii!

W październiku ubiegłego roku plany niemieckiej ambasady pokazania filmu „Parada” o prawach gejów serbskiego reżysera Srđana Dragojevića zostały odwołane po protestach. Odpowiedzialni za demonstracje zorganizowali również protesty przeciwko gejom na zeszłorocznym marszu różnorodności, jak również w Międzynarodowym Dniu Kobiet w poprzednich latach. Tym razem celem był Ruben Babajan, dyrektor artystyczny teatru lalek, gdzie miał się odbyć pokaz. – To jest film fabularny, który został pokazany na wielu festiwalach – odpowiedział Babajan mediom.

– Kierując się tą samą logiką, myślę, że można zakazać pokazu filmów Siergieja Paradżanowa [etniczny Ormianin, kultowa postać, który został oskarżony o homoseksualizm w czasach radzieckich] – powiedział Babajan. – Należy […] zdecydować – albo zrobimy ze swojego kraju drugi Iran i będziemy dumni z siebie, albo po prostu dojdziemy do wniosku, że istnieje coś takiego, jak tolerancja, filmy fabularne i sztuka.

Chociaż Konstytucja przewiduje ochronę mniejszości seksualnych, homoseksualizm został zalegalizowany w 2003 roku, a pięć lat później rząd podpisał deklarację ONZ w sprawie orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, to nie ma przepisów bezpośrednio zakazujących rozniecania nienawiści lub chroniących przedstawicieli społeczeństwa LGBT przed dyskryminacją. W rzeczywistości, jak twierdzą działacze tacy jak Artyan, dla rządu po prostu może być wygodne granie na fobiach ludności, by odwrócić uwagę od innych problemów. Ustawa ta pojawiła się w czasie udanego protestu społecznego przeciwko wzrostowi cen transportu publicznego.

– Armenia zalegalizowała męski homoseksualizm tylko dlatego, że taki był wymóg Rady Europy – powiedział Artyan w rozmowie z Osservatorio – ale w tym samym czasie to było ostatnie państwo na Południowym Kaukazie, które to zrobiło, nawet jeśli Armenia była pierwsza przy podpisaniu kilka innych nowatorskich dokumentów na rzecz poparcia praw osób LGBT. Mamy potencjał […] ale zmiany będą zależeć od rozwoju demokracji i praw człowieka w ogóle.

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany na Osservatorio Balcani e Caucaso

Tłumaczenie: ASB

Zdjęcie /kompilacja na stornie głównej – autor: Heloukee

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY