Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Prezydent Armenii popiera Ilhama Alijewa w wyborach prezydenckich w Azerbejdżanie

Dla Armenii najkorzystniejsze byłoby, gdyby wybory prezydenckie w Azerbejdżanie wygrał urzędujący prezydent Ilham Alijew – przyznał Serż Sarkisjan, głowa armeńskiego państwa. Zdaniem prezydenta Armenii zwycięstwo Alijewa może być szansą na pokojowe rozwiązanie konfliktu o Górski Karabach, o ile azerbejdżański przywódca wykaże się dobrą wolą i przezwycięży „antyarmeńską fobię”.

Serż Sarskisjan. Źródło: president.am

Serż Sarskisjan. Źródło: president.am


– Dla Armenii, i nie tylko dla niej, korzystnie jest mieć za sąsiadów kraje rozwijające się na drodze demokracji. Dlatego zależy nam, by mieć za sąsiada i partnera w rozmowach demokratyczny Azerbejdżan. Jeśli jednak pozostawić na boku ten wymóg, dla nas możliwie najbardziej korzystnym byłoby zwycięstwo (w wyborach prezydenckich w Azerbejdżanie – przyp. red.) urzędującego prezydenta Ilhama Alijewa – powiedział w sobotę (17.08.2013) Serż Sarskijan na spotkaniu z uczestnikami młodzieżowego zlotu w Armenii.

Uzasadniając swoje stanowisko, Sarkisjan wspomniał o dokonanym wspólnie z Alijewem postępie w negocjacjach w sprawie uregulowania sytuacji wokół Górskiego Karabachu prowadzonych w ramach Mińskiej Grupy OBWE. – Przeszliśmy długą i trudną drogę negocjacji. Udało nam się już prawie określić zasady i sposoby rozwiązania karabachskiemu problemu. Wokół nich już od czterech lat toczą się aktywne rozmowy – podkreślił armeński przywódca.

Poparcie Sarkisjana dla Alijewa w wyborach nie jest jednak bezwarunkowe: – Co prawda nie mogę teraz powiedzieć by proces negocjacyjny prowadzony był szczególnie aktywnie, niemniej jednak, jeśli po wyborach Alijew wykaże się dobrą wolą i przezwycięży swoją antyormiańską fobię, to myślę, że jego wygrana będzie najbardziej korzystnym i pomyślnym wariantem – powiedział prezydent Armenii.

Zobacz wypowiedź prezydenta Armenii (jęz. orm.):


Słowa prezydenta Sarkisjana są o tyle zaskakujące, że jeszcze niedawno oskarżał on władze w Baku o prowadzenie „potwornej” i „otwarcie nienawistnej Ormianom, wojennej i faszystowskiej polityki” (przeczytaj: Serż Sarkisjan na wojennej ścieżce). Na początku tego roku armeński przywódca stwierdził, że „każdego dnia, każdej godziny musimy być gotowi do nowej wojennej awantury propagowanej przez azerbejdżański reżim”. Ostra wypowiedź Sarkisjana była wówczas reakcją na zapowiedzi prezydenta Azerbejdżanu wzmocnienia potencjału azerskich sił zbrojnych i deklarację szybkiego rozwiązania konfliktu o Górski Karabach (przeczytaj: Azerbejdżan grozi i się zbroi).

Źródła: kavpolit.com, rferl.org, regnum.ru

Zobacz więcej informacji na temat wyborów prezydenckich w Azerbejdżanie:

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY