Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Wybredna Rosja: Żywnościowa fobia z politycznym podtekstem

Jeszcze nie opadły emocje po sporach handlowych między Ukrainą a Rosją, a Moskwa już namierzyła nowe „ofiary” – Białoruś i Polskę. Jak by się nie usprawiedliwiali przedstawiciele Rosyjskiej Służby Nadzorczej w Zakresie Ochrony Praw Konsumenta, a wojny żywnościowe często mają polityczny podtekst.

«Савушкін продукт». Джерело: facebook.com/savushkin.product

„Sawuszkin produkt”/ Źródło: facebook.com/savushkin.product

Konflikt mleczarski

Wygląda na to, że między Moskwą a Mińskiem zanosi się na nowy konflikt handlowy dotyczący sprzedaży białoruskich produktów mlecznych. – Ostatnio tylko w obwodzie moskiewskim w laboratoriach Federalnej Służby Nadzorczej w Zakresie Ochrony Praw Konsumentów (Rospotriebnadzor) zbadanych zostało 240 próbek produktów żywnościowych pochodzących z Republiki Białoruś, z których 72 próbki, czyli 30%, nie odpowiadają wymaganiom co do jakości i bezpieczeństwa. Szczególne obawy związane są z mleczarskimi produktami wyprodukowanymi w Republice Białoruś, – powiedzieli przedstawiciele Rospotriebnadzoru.

Według Gennadija Oniszczenki, przewodniczącego Rospotriebnadzoru, wymaganym normom nie odpowiadają białoruskie masło i ser. – W szczególności mamy pytania odnośnie sera ziarnistego i masła śmietankowego produkcji firmy „Sawuszkin produkt” i „GMZ nr 1” oraz innych białoruskich zakładów, – podkreślił urzędnik.

W lecie 2009 roku w stosunkach między Moskwą a Mińskiem odnotowany został pierwszy ostry konflikt mleczarski, spowodowany podjętą przez Rospotriebnadzor decyzją o zakazie dostarczania na rosyjski rynek około 500 gatunków produktów mleczarskich z Białorusi. Prezydent Aleksander Łukaszenka poczuł się wówczas taki obrażony, że zrezygnował z przyjazdu na szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).

Polacy-oszuści

Rosja może wprowadzić embargo na import produktów mięsnych i mlecznych z Polski. Moskwa wykryła naruszenia, które zostały zakwalifikowane  jako oszustwo. Polscy dostawcy próbowali wwieźć mięso i sery na postawie weterynaryjnych certyfikatów niezgodnych ze stanem faktycznym. Jako przykład podaje się informacja, iż wwożone były towary mające niestosowne oznakowania i pochodzące z innych państw – Niemiec i Hiszpanii, a także ze zmienionymi etykietkami. W dniu 28 sierpnia Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) odprowadziła z powrotem do Polski 12 ton serów polskiej firmy Polmek.

Rosyjskie służby kontrolne już nie po raz pierwszy zgłaszają pretensje wobec polskiej żywności. W listopadzie 2005 roku Rosja wprowadziła zakaz importu polskiego mięsa i niektórych gatunków wyrobów mięsnych w związku z fałszowaniem weterynaryjnych certyfikatów. W tym samym miesiącu zostało nałożone embargo na import polskich produktów roślinnych w związku z naruszeniem przez stronę polską rosyjskich norm fitosanitarnych. Embargo zostało zniesione dopiero w grudniu 2007 roku. W 2005 roku w Polsce do władzy doszedł prezydent Lech Kaczyński, który poddawał Moskwę ostrej krytyce.  Wówczas w odpowiedzi na rosyjskie embargo Polska zawetowała negocjacje o umowie między Unią Europejską a Rosją. Poprawić stosunki udało się premierowi Donaldowi Tuskowi.

Wybredny Oniszczenko

We wszystkich dużych wojnach żywnościowych figuruje imię Giennadija Oniszczenki, przewodniczącego Rosyjskiej Federalnej Służby Nadzorczej w Zakresie Ochrony Praw Konsumentów. Jak się wydaje, Rosja była najbardziej agresywna w 2006 roku. Gruzji zakazano importu wody Borjomi i wina, Polsce – mięsa i drobiu, Łotwie – szprotek, Mołdawii – wina. W każdym z tych przypadków pokrzywdzona strona upatrywała podtekst polityczny. Według mnie niezwykle historia dotycząca Łotwy. Eksperci próbowali skojarzyć „wojnę szprotową” ze sporem pomiędzy państwami o rejon pytałowski. Łotwa po uzyskaniu w 1991 roku niepodległości poddawał pod wątpliwość uznanie Traktatu ryskiego między Łotwą a Federacją Rosyjską z 1920 roku oraz bezprawne przekazanie do składu Rosji części abreńskiego rejonu Łotwy (obecnie rejon pytałowski w obwodzie pskowskim) w 1944 roku które było przeprowadzone w ramach Paktu Ribbentrop-Mołotow. Ponownie spory na ten temat pojawiły się w 2005 roku i trwają do dzisiaj.

Nie brakuje nowych przykładów takich działań. W 2011 roku, w przededniu zbliżających wyborów prezydenckich w Naddniestrzu, Rospotriebnadzor wprowadził embargo na dostawy do Rosji koniaku „Kwint”. Powody konfliktu analitycy upatrują w tym, że ówczesny lider Naddniestrza Igor Smirnow, po raz piąty kandydujący na stanowisko prezydenta, stanowił przeszkodę dla promoskiewskiego kandydata.

Ofiarom tej polityki była ostatnio Ukraina. W ubiegłym roku miała miejsce „wojna serowa”, w tym – „czekoladowa”, która przerosła w prawdziwą  konfrontację handlową. Jaki krok Kijowa tak zdenerwował Moskwę? Nie będę oryginalna i powtórzę opinię wielu polityków i politologów: Ukraina jest coraz bliższa podpisania Umowy Stowarzyszeniowej i coraz ostrożniejsza wobec Moskwy. Jak tutaj nie wpaść w furię?

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

 

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY