Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ile waży nauka szkolna w Ukrainie?

Kilka dni temu w Ukrainie rozpoczął się nowy rok szkolny. Dla uczniów nadszedł czas lekcji, odrobienia zadań i noszenia ciężkich szkolnych plecaków. Postanowiliśmy zbadać, jaki jest rzeczywisty „ciężar” wiedzy i ile realnie kilogramów musi targać na sobie ukraiński uczeń.

Ile waży edukacja? Autor infografiki: Yaryna Mykhyalyshyn

Ile waży edukacja? Autor infografiki: Yaryna Mykhyalyshyn

13-letnie Wira i Nadia są rodzeństwem. Bliźniaczki, chodzą do ósmej klasy jednej z kijowskich szkół średnich i siedzą w jednej ławce. Zgodnie z regulaminem szkolnym codziennie powinny przynosić ze sobą podręczniki do wszystkich przedmiotów. Siostry świadomie nie przestrzegają tego wymogu, gdyż targanie wypełnionego kompletem książek tornistra jest dla nich zbyt uciążliwe.

We wtorek mają siedem lekcji: muzyka, matematyka, język ukraiński, historia powszechna, dwie godziny języka angielskiego i jedna francuskiego. Do nauki angielskiego jeden podstawowy podręcznik nie wystarczy, trzeba mieć również ćwiczenia do wykonania zadań pisemnych, a na dodatek – osobny podręcznik do gramatyki. Nauka francuskiego wymaga posiadania dwóch książek. A jeśli do wszystkich niezbędnych podręczników dołączymy zeszyty, notesy, dzienniczek, piórnik, trochę jedzenia do szybkiej przekąski albo buteleczkę z wodą… zawartość naszego tornistra wyniesie prawie 6 kilogramów. Na dodatek sam plecak waży półtora kilograma, czyli wychowankom szkoły nie da się uniknąć targania ponad 7-kilogramowego ciężaru. Na szczęście Nadia i Wira mogą sobie pomagać nawzajem, dzieląc między sobą ciężar podręczników. Ale takie szczęście mają tylko nieliczni.

Spójrzmy na ciężary noszone przez nasze ośmioklasistki w kontekście obowiązujących norm. Na mocy Zarządzenia Ministra Zdrowia Nr 13 z dnia 18.01.2007 zatwierdzone zostały „Wymogi higieniczne dotyczące produkcji poligraficznej dla dzieci”, określające optymalne wskaźniki dla wagi podręczników szkolnych bez uwzględnienia wagi tornistra. Według tego dokumentu ciężar podręczników dla 1-2 klasy nie powinien przekraczać 2 kg, dla 3-4 klasy – 2,3 kg, dla 5-6 – 3 kg, dla 7-8 – 3,5 kg, dla 10-11 – 4,5 kg.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną istotną rzecz: oprócz formalnie zalecanych przez ministra wymogów, istnieją również praktyczne porady lekarzy, którzy są zgodni w jednym – dzieci w ogóle nie powinny dźwigać żadnych ciężarów, a tym bardziej przenosić je na duże odległości. Takie obciążenie dzieci powoduje deformację kręgosłupa w okresie, kiedy odbywa się jego intensywny wzrost. Maksymalny ciężar dopuszczalny do noszenia przez dziecko stanowi 15% masy jego ciała, a lepiej, by nie przekraczał 10%.

I oto, co mamy: jeśli przeciętna waga 13-latki wynosi 43,0-52,5 kg, to dopuszczalna waga tornistra szkolnego może stanowić co najwyżej 5, ale nie 7 kilogramów.

Jeżeli opierać się na teorii lekarzy o 10% masy ciała, to wyżej wymienione normy higieniczne dotyczące pierwszoklasistów, są zawyżone. Jeśli przeciętny 6-latek waży 20 kg, to ciężar jego podręczników, zeszytów i całego sprzętu wraz z plecakiem nie powinien przekraczać 2 kilogramów. Norma określająca wagę podręczników bez uwzględnienia ciężaru plecaka na około 2 kg wydaje się być zawyżona.

Wracając do Wiry i Nadi – ciężar książek (bez uwzględnienia tornistra), które dziewczynki powinny nosić ze sobą we wtorki, wynosi prawie 5 kilogramów. Przyczyną przeciążenia jest na pewno pogłębiona nauka języków obcych. Niestety nie da się ich opanować nie korzystając z kilku książek i zeszytów. Pozostaje więc do wyboru: albo wiedza, albo zdrowie.

Chciałabym zauważyć, iż przytoczony powyżej przykład dotyczy ośmioklasistek, które zdążyły już odzwyczaić się od noszenia do szkoły zbędnych rzeczy. Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę średniego statystycznego ucznia z klas młodszych, to sytuacja będzie tym bardziej smutna. W jego tornistrze najprawdopodobniej znajdą się książki do czytania w grubych okładkach, blok do rysowania, farby, ołówki i inne przybory – wszystko, co dodaje „zbędnych kilogramów”, przekraczając jakiekolwiek możliwe normy higieniczne.

Jeśli chodzi o normy stawianych wobec wagi jednostkowego podręcznika szkolnego, to wydawcy niewątpliwie ich przestrzegają. Wspomniane powyżej normy higieniczne przewidują, że waga podręcznika nie powinna przekraczać: w przypadku klas 1-2 – 300 g, 3-4 – 350 g, 5-6 – 450 g, 7-9 – 500 g, 10-11 – 600 g. Aby sprawdzić, czy normy te są przestrzegane w rzeczywistości, odwiedziłam rynek książkowy „Petriwka” w Kijowie i poprosiłam sprzedawców o pokazanie mi podręczników dla różnych klas. Następnie skrupulatnie zważyłam je, porównując wyniki z obowiązującymi normami – nadwyżek nie zarejestrowałam. Problem więc tkwi nie w podręcznikach, a w wadze innych przyborów, tornistra itd.

Jeżeli chodzi o tornister, to oczywiście taki dobrej jakości, z oparciem ortopedycznym, nie może być zbyt lekki. Co do dodatkowych przyborów, to jest to problem do rozwiązania. Troskliwi pierwsi nauczyciele często proponują rodzicom, aby skompletowali dla dziecka teczkę do prac plastycznych. Powinny w niej znaleźć się bloki do rysowania, kolorowe ołówki, farby, nożyce, papier kolorowy i wiele innego. Takie teczki mogą być przechowywane w gabinecie, a nauczyciel będzie je rozdawał uczniom przed odpowiednimi zajęciami.

Niektórzy nauczyciele przechowują w gabinecie dodatkowe zestawy podręczników, aby dzieci nie musiały codziennie je nosić do szkoły. Podobne rozwiązanie jest jednak możliwe tylko wtedy, kiedy pozwalają na to zasoby szkolne. Niestety u nas na razie są to pojedyncze przypadki.

Ze wszystkiego powyższego wynika, że wiedza pod każdym względem nie przychodzi łatwo. Aby jednak proces jej zdobywania trochę ułatwić, a zarazem uchronić dzieci przed problemami ze zdrowiem w przyszłości, rodzice i nauczyciele powinni okazywać im jak najwięcej uwagi.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY