Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Samolot biorący udział w akcji „pluszowego desantu” wystawiony na sprzedaż

Samolot, który wziął udział w „pluszowym desancie” na Białorusi został wystawiony na sprzedaż. Akcja rozrzucenia pluszowych misiów nad Mińskiem w 2012 r. obnażyła słabość białoruskich wojsk lotniczych. Teraz jeden z bohaterów lotu namawia prezydenta Alaksandra Łekaszenkę do zakupu maszyny.

Awionetka Jodel 1968 z dostosowanym lukiem bagazowym do przewozu pluszowych misiów. Źródło: ebay.com

Awionetka Jodel 1968 z dostosowanym lukiem bagazowym do przewozu pluszowych misiów. Źródło: ebay.com


Tomas Mazetti, jeden z pilotów maszyny, która 4 lipca 2012 r. zrzuciła nad białoruską stolicą pluszowe misie z antyreżimowi ulotkami, poinformował o wystawieniu samolotu na sprzedaż. – W zeszłym roku niektórzy wyrażali życzenie zakupu samolotu, na którym polecieliśmy na Białoruś. Postanowiliśmy więc wystawić go na eBayu – tłumaczy decyzję Mazetti.

Właścicielem awionetki jest szwedzka firma reklamowa Studio Total, która zapewnia, że francuski model samolotu Jodel z 1968 r. jest w dobrym stanie. Ogłoszenie o przedmiocie sprzedaży uzupełnia  informacja o drobnym przebudowaniu luku maszyny zaadaptowanym do przewozu misiów.

Tomas Mazetti zaproponował wzięcie udziału w aukcji bezpośrednio prezydentowi Łukaszence: – Dlaczego nie kupi pan tego samolotu? Można go przecież potem sprzedać armii i wykorzystać w ćwiczeniach wartego miliard dolarów systemu obrony przeciwlotniczej, zwłaszcza w wykrywaniu małych drewnianych samolotów.

Awionetka została wystawiona z ceną początkową w wysokości 1 dolara. Jak jednak można zaobserwować na stronie aukcji (zobacz tutaj) wartość maszyny znacznie wzrosła.

Przypomnijmy: W 2012 r. pracownicy szwedzkiej firmy reklamowej Studio Total Tomas Mazetti i Hannah Lina Frey wykonali nielegalny lot ze Szwecji na Białoruś, gdzie nad białoruską stolicą zrzucili pluszowe misie z antyreżimowymi ulotkami. Początkowo władze w Mińsku zaprzeczały, że w ogóle do takiego incydentu doszło, jednak później Alaksandr Łukaszenka zdymisjonował szefa służb granicznych i dowódcę sił powietrznych, a upomnienia dostali minister obrony, szef sztabu generalnego, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi oraz szef KGB. Ofiarą misiów padły też białorusko-szwedzkie relacje. Białoruś odmówiła przedłużenia pobytu szwedzkiemu ambasadorowi Stefanowi Ericssonowi, a w odpowiedzi Szwedzi nie dali akredytacji nowemu białoruskiemu ambasadorowi w ich kraju i odwołali z Mińska pozostałych pracowników swojej ambasady.

Zobacz „pluszowy desant”:



Źródła: rferl.org, belaruspartisan.org

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY