Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ile Rumunii w Mołdawii? O jednoczeniu bez zjednoczenia w regionach

Ile Rumunii w Mołdawii – cykl opisujący polityczne, kulturalne i społeczne relacje pomiędzy Mołdawią i Rumunią. Czym się różnią, w czym są podobne? Przez ostatni miesiąc opisywał je Krzysztof Kolanowski z Centrum Informacyjnego dla Władz Lokalnych w Mołdawii, nasz korespondent z Kiszyniowa.

Przeczytaj również

Ile Rumunii w Mołdawii: czytaj również: część I O zjednoczeniu bez zjednoczenia  I część II Tożsamość mołdawska vs. tożsamość rumuńska I część III Kultura, edukacja, media, religia

Pocztówka Mołdawia, autor: vktr_russu, źródłó: Flickr.com

Pocztówka Mołdawia, autor: vktr_russu, źródłó: Flickr.com

W poprzednich częściach mówiliśmy o rumuńskiej obecności w życiu społecznym Mołdawii. W artykule wieńczącym cykl opiszę różne wymiary współpracy między państwami. Należy tu przede wszystkim wymienić współpracę między samorządami (czyli współpracę regionalną) oraz przedsiębiorstwami (wymianę gospodarczą). Nie można również pominąć sytuacji na granicy Rumunii i Mołdawii, gdyż właśnie to przejścia graniczne symbolicznie odzwierciedlają stopień współpracy między państwami.

Współpraca regionalna

Jak w wielu innych państwach WNP, współpraca mołdawskich regionów przygranicznych z regionami sąsiednimi jest mniej intensywna niż wewnątrz Unii Europejskiej. Często współpraca ta ogranicza się do podpisywania umów o współpracy i wzajemnych delegacji, które nie mają później przełożenia na konkretne projekty. Oczywiście głównym powodem takiego stanu rzeczy są znacznie niższe fundusze oferowane w ramach unijnych programów współpracy transgranicznej niż w przypadku regionów położonych na wewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Jednakże w przypadku pogranicza mołdawsko-rumuńskiego istnieją również inne przyczyny.

W obecnym okresie programowania (2007-2013) instytucje samorządowe i pozarządowe z całego obszaru Mołdawii mogą się ubiegać o dofinansowanie wspólnych projektów w ramach trzech programów: Wspólny Program Operacyjny Rumunia – Ukraina – Rep. Mołdawii 2007-2013, Wspólny Program Operacyjny Basen Morza Czarnego 2007-2013 oraz Program Współpracy Transnarodowej Południowo-Wschodnia Europa.

W ramach każdego z tych programów wspierane są projekty realizowane przez przynajmniej dwóch partnerów z różnych państw, spośród których przynajmniej jeden musi być z państwa unijnego – jednakże w żadnym z powyższych programów nie ma obowiązku uczestnictwa partnera mołdawskiego. W związku z tym mołdawskie samorządy, niezwykle rozdrobnione i upolitycznione, nie zawsze są zdolne wygrać walkę o środki z konkurentami z innych państw. Oprócz tego, ciężarem nie do udźwignięcia dla mołdawskich samorządów jest konieczność wniesienia wkładu własnego do projektu.

Z ciekawszych projektów należy wymienić wspólną inicjatywę trójstronną Medieval Jewelleries: Khotyn, Soroca, Suceava, której celem jest renowacja trzech średniowiecznych twierdz w Chocimiu (Ukraina), Sorokach (Mołdawia) i Suczawie (Rumunia). Łączna wartość dofinansowania projektu wynosi 2,7 mln euro. Jednakże znakomita większość mołdawskich samorządów rejonowych nie ma żadnego doświadczenia w realizacji wspólnych inicjatyw transgranicznych.

Rumuńskie towary nie są zbyt widoczne w handlu detalicznym w Mołdawii. W branży spożywczej najbardziej rzucają się w oczy towary przywożone z Ukrainy

Soroca

Twierdza w Sorokach, której remont zostanie dofinansowany ze środków unijnych w ramach wspólnego projektu z partnerami z Rumunii (Suceava) i Ukrainy (Chocim). Źródło: zdjęcie autora.

W Mołdawii funkcjonują trzy euroregiony, z których dwa obejmują część pogranicza mołdawsko-rumuńskiego: Siret-Prut-Dniestr oraz Dolny Dunaj. Są one jednak dość bierne w porównaniu z euroregionami znanymi z państw unijnych.

Wymiana gospodarcza

Z mołdawskiego punktu widzenia Rumunia jest ważnym partnerem gospodarczym, który zarówno pod względem wielkości eksportu, jak i importu plasował się w 2012 r. na drugim miejscu, oczywiście zaraz za Rosją. Dla gospodarki rumuńskiej Mołdawia ma jednak śladowe znaczenie. Wartość mołdawskiego eksportu do Rumunii wyniosła według danych wstępnych z 2012 r. 356 tys. dolarów, zaś importu – 621 tys. USD. Dla porównania, rumuński eksport do Niemiec, głównego partnera tego kraju w tym samym przedziale czasowym wyniósł ponad 8 mln euro!

Inwestycje bezpośrednie są niskie – jeszcze dwa lata temu mołdawski minister gospodarki Valeriu Lazar przytoczył dane, z których wynika, że rumuńskie inwestycje bezpośrednie w Mołdawii wynoszą 100 mln dolarów, czyli mniej więcej tyle, ile mołdawskie inwestycje w Rumunii. Jako przyczynę tak niskiego zainteresowania Rumunów wymienił przede wszystkim „nieprzyjazne nastawienie” poprzednich rządów wobec Rumunii. Najwięcej inwestycji notuje się w sektorze bankowym: CR, Raiffeisen Leasing, Banca Transilvania Leasing), naftowym (Petrom, Rompetrol) oraz instalacji sanitarnych (Romstal).

Ciekawe, że rumuńskie towary nie są zbyt widoczne w handlu detalicznym w Mołdawii. W branży spożywczej najbardziej rzucają się w oczy towary przywożone z Ukrainy, a niekiedy również z Rosji i Białorusi. Znamienne, że jeszcze do maja br. nie można było dostać rumuńskiego piwa, zaś wybór ukraińskiego był w sklepach dość bogaty. Obecnie w handlu dostępne jest piwo Timișoreană, przy czym jego pojawieniu się na mołdawskim rynku towarzyszyła duża kampania reklamowa.

Timisoreana

Happening z okazji wejścia na rynek mołdawski piwa Timișoreana, źródło: www.allmoldova.com

Przejścia graniczne

Granica Mołdawii i Rumunii jest wyznaczona w sposób jasny i na całej swej długości biegnie wzdłuż rzeki Prut, aż do jej ujścia do Dunaju. Funkcjonowanie przejść granicznych możliwe jest zatem tylko tam, gdzie istnieją mosty. Na całym 450-kilometrowym odcinku granicy z Rumunią istnieje 6 przejść samochodowych oraz 3 kolejowe (z czego tylko jedno dla pociągów pasażerskich). Na żadnym przejściu nie jest możliwe piesze przekroczenie granicy. Wszystkie przejścia graniczne mają charakter międzynarodowy, tj. mogą być wykorzystywane przez obywateli dowolnego państwa.

Kontrola graniczna i celna odbywa się oddzielnie po stronie rumuńskiej i mołdawskiej, nie ma wspólnych punktów odprawy. Fakt ten niewątpliwie negatywnie wpływa na czas trwania odprawy paszportowo-celnej, jednak należy zauważyć, że łączny czas postoju na granicy po obu stronach nie jest zwykle dłuższy niż 60 minut. Co ciekawe, znacznie dłużej trwa postój na granicy przy podróży pociągiem, co zarówno jest związane z koniecznością zmiany podwozia pociągu (w przypadku relacji dalekobieżnych) lub też po prostu długim postojem na stacjach po obu stronach.

Zielona Karta w Mołdawii kosztuje aż 60 euro!

Demontaz granicy

Demontaż drutu kolczastego na granicy mołdawsko-rumuńskiej w 2009, Źródło: Știrile Pro TV (stirileprotv.ro)

Rumuni, podobnie jak inni obywatele Unii Europejskiej, mogą wjeżdżać do Mołdawii na podstawie ważnego paszportu. Mołdawianie potrzebują oprócz tego ważnej wizy rumuńskiej. Obowiązek wizowy oczywiście nie dotyczy osób posiadających podwójne obywatelstwo. W przypadku przekraczania granicy samochodem należy do kosztów podróży zaliczyć ubezpieczenie (Zieloną Kartę – w Mołdawii kosztuje ona aż 60 euro!), a także opłatę za użytkowanie dróg, jaka obowiązuje w obu krajach.

Dla mieszkańców obszarów przygranicznych (w promieniu 30 km od granicy) istnieje możliwość przekraczania granicy na podstawie paszportu i przepustki. Nie przewidziano możliwości przekraczania wspólnej granicy na podstawie dowodu osobistego. Przepustka uprawnia do pobytu w strefie przygranicznej państwa sąsiedniego. Ciekawostką jest, że przepustkę mogą również uzyskać cudzoziemcy mieszkający w obszarze przygranicznym Mołdawii i Rumunii (zob. art. 1 pkt. 2b oraz Aneks nr 2 do Umowy Międzyrządowej o Małym Ruchu Granicznym)

Po omówieniu powyższych wybranych aspektów rumuńskiej obecności w Mołdawii wydaje się, że wcale nie jesteśmy bliżej odpowiedzi na tytułowe pytanie: ile Rumunii w Mołdawii? Jest oczywiste, że obecność Rumunii jest bardzo silnie zakorzeniona, zaś relacje mołdawsko-rumuńskie intensywne, jeśli tylko oceniać je w porównaniu do relacji dowolnych innych dwóch państw sąsiadujących ze sobą. Jednak zważywszy na to, że mamy do czynienia z państwami, w których większość ludności posługuje się tym samym językiem, okazuje się, że natężenie tych relacji w niektórych przypadkach jest niższe, niż można tego by się było spodziewać. Z jednej strony w Mołdawii mamy sporą liczbę osób posiadających podwójne obywatelstwo, albo też takich, które studiowały w Rumunii, z drugiej zaś mogą dziwić takie fakty, że niezbyt widoczne są rumuńskie inwestycje w Mołdawii, w księgarniach poza Kiszyniowem trudno jest dostać książki drukowane w Rumunii albo płyty z rumuńską muzyką. Zatem niekiedy Rumunii w Mołdawii jest bardzo dużo, zaś kiedy indziej niepokojąco mało.

Inną kwestią jest jednostronność rumuńskiej obecności w Mołdawii, albo właściwie mołdawska nieobecność w Rumunii. Mołdawia jest w Rumunii słabo znana, nawet jeśli w każdym zakątku tego kraju można spotkać Mołdawian. O ile wydaje się, że z Kiszyniowa jest dość blisko do Bukaresztu, to z Bukaresztu Kiszyniów wydaje się być prawie tak daleko jak Moskwa.

Daleko zatem jest do zjednoczenia – choćby tylko duchowego – Rumunii i Mołdawii, takiego aby ludzie mieszkających po obu stronach Prutu łączył nie tylko język, lecz również większe wzajemne zainteresowanie.

Przeczytaj również:

Ile Rumunii w Mołdawii: czytaj również: część I O zjednoczeniu bez zjednoczenia  I część II Tożsamość mołdawska vs. tożsamość rumuńska I część III Kultura, edukacja, media, religia

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY