Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

„To jest Azerbejdżan” – internet pod okiem służb

Wielokrotnie wykorzystywany w internecie fragment filmu „300”, w którym król Leonidas butnie odpowiada na ultimatum perskiego posłańca, doczekał się azerbejdżańskiej wersji. Rosnąca popularność virala nie uszła uwadze służb bezpieczeństwa Azerbejdżanu.

Kadr z filmu "300"

Kadr z filmu „300”


Azerbejdżańska wersja popularnej sceny z filmu „300”, w której król Leonidas butnie odmawia podporządkowania się perskiemu imperium, została dostosowana do aktualnych realiów trwającej kampanii wyborczej w Azerbejdżanie. Władca Sparty mówi głosem kandydata opozycyjnej Narodowej Rady Sił Demokratycznych, Dżamila Gasanliego, zaś w roli posłańca króla Kserksesa (w domyśle Ilhama Alijewa) występuje Hafiz Hasijew, kandydat partii Musawat.

Zobacz azerbejdżańską wersję sceny z filmu „300” (jęz. azer.):


Obaj panowie zostali wybrani nieprzypadkowo – w niedawno przeprowadzonej debacie telewizyjnej Dżamil Gasanli oskarżył pozostałych kandydatów o stwarzanie pozorów opozycyjności – w rzeczywistości wspierając urzędującego prezydenta (przeczytaj: Kampania wyborcza po azersku). W reakcji Hasijew cisnął butelką w stronę kandydata opozycji.

Rząd Ilhama Alijew jest po kolana utopiony w korupcji, a sam Alijew jest w niej aż po szyję – wykrzykuje Gasanli w twarz Hasijewowi. – Zobacz, do czego doprowadzili wasi ludzie – dalej oskarża Gasanli docierając do puenty: – Ten rząd musi odejść! – oświadcza Leonidas-Gasanli (w oryginale aktor Gerard Butler krzyczy „To jest Sparta!”) po czym wymierza kopniaka posłańcowi-Hasijewowi. Słowa wstawione w usta bohaterów filmu pochodzą z wywiadu jaki Gasanli udzielił po w/w debacie telewizyjnej.

Niestety, w warunkach azerbejdżańskiej kampanii wyborczej sprawa przekroczyła wymiar wirtualny i miała swoją kontynuację w rzeczywistości. Autor filmu, znany bloger i prodemokratyczny działacz, Mehman Husejnow, został w środę (02.10.2013) zatrzymany przez azerskie służby, zaledwie dzień po opublikowaniu filmu w internecie. – Przekazano mi, żebym zachowywał się właściwie i zaniechał swojej aktywności w internecie – powiedział dziennikarzom Radia Wolna Europa Husejnow. –  Odpowiedziałem, że jestem dziennikarzem i przypomniałem, że Ilham Alijew często powtarzał, że internet jest wolny w Azerbejdżanie. Oświadczyłem, że moja działalność nie jest niezgodna z prawem i dalej będę tworzył krytyczne i satyryczne filmy – odważnie zapowiedział Husejnow.

Źródło: rferl.org

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY