Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Kto korzysta na antyimigracyjnych nastrojach w Rosji?

Show – tak należałoby określić trwający w rosyjskich mediach spektakl relacjonowania zatrzymania Orchana Zajnałowa, obywatela Azerbejdżanu podejrzanego o zabójstwo młodego mieszkańca Moskwy. Relacje z aresztowania oskarżonego znalazły się na czołówkach rosyjskich gazet i w głównych wydaniach telewizyjnych wiadomości – w blasku kamer sprawę komentują ministrowie, politycy, policjanci i zwykli mieszkańcy rosyjskiej stolicy. Wszyscy oburzeni brutalnością domniemanego mordercy zgadzają się, że problem nielegalnych imigrantów w Rosji musi być jak najszybciej rozwiązany. Kwestią zasadniczą pozostaje pytanie: kto i jak ma to zrobić?

Władimir Putin. Źródło: kremlin.ru

Władimir Putin. Źródło: kremlin.ru


„Narodowy Bin Laden pojmany. Można spać spokojnie” – ironicznie skomentowała zatrzymanie podejrzanego Ksenia Sobczak, znana rosyjska prezenterka telewizyjna i celebrytka. Rzeczywiście, trudno nie odnieść wrażenia, że w Rosji pochwycono właśnie śmiertelnie groźnego terrorystę, którego schwytanie należy do jednych z największych sukcesów rosyjskich służb. Tak przynajmniej wynika z prasowych i telewizyjnych doniesień codziennie podających kolejne szczegóły z zatrzymania Orchana Zajnałowa, podejrzanego o zabicie nożem w zeszłym tygodniu młodego mieszkańca Moskwy.

Przeczytaj:

Zatrzymano podejrzanego o morderstwo w Moskwie (+wideo)

Przyznać należy, że przedstawienie, którym żyje w ciągu ostatnich dni cała Rosja, jest dobrze wyreżyserowanym i jeszcze lepiej odegranym spektaklem. W zatrzymaniu Azera uczestniczyli nie tylko policjanci, ale i specjalnie wysłani na tę okazję z Moskwy żołnierze Specnazu. Całość brawurowej akcji służb została uwieczniona kilkoma kamerami obsługiwanymi przez sprawnych operatorów, którzy nie odstępowali domniemanego mordercy na krok. Dzięki temu możemy obejrzeć nie tylko moment pojmania, ale i przewiezienia do aresztu największego, jak by się mogło wydawać, złoczyńcy w najnowszych dziejach Rosji.

Zobacz zatrzymanie Orchana Zajnałowa:


Brutalność służb wobec podejrzanego jest nie tylko usprawiedliwiona, ale i wskazana. Przekonać się do tego może każdy, kto bacznie śledzi podawane w mediach szczegóły sprawy zabójstwa. Tuż po zatrzymaniu Azera w podmoskiewskiej miejscowości Kołomna opublikowane zostały słowa dziewczyny zamordowanego, która pożegnała się z ukochanym wpisem na popularnym w Rosji portalu społecznościowym VKontakte: – Mój drogi… Wybacz, że nie udało mi się Cię ochronić… Byłeś dla mnie wszystkim… Pokazałeś mi życie. Jegor, kochanie, byłeś moim jedynym szczęściem… Nikt nie może mieć już wątpliwości. Zabójca na żadną litość nie zasługuje (i niech ktoś tylko pozwoli sobie przypomnieć, że bez udowodnienia winy sprawcę obejmuje zasada domniemania niewinności…).

Przedstawiciel Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej – Władimir Markin w transmitowanym na żywo posiedzeniu Komitetu oświadczył, że podejrzewany o zabicie Jegora Szczerbakowa „poniesie zasłużoną karę”. Na potwierdzenie, że to właśnie zatrzymany Azer jest właściwym adresatem tego oświadczenia, Markin oznajmił: – Wiadomo, że jest porywczy, agresywny i nadużywa alkoholu. Popisowe zatrzymanie podejrzanego (które jak stwierdził Markin przebiegło ”czysto i prawidłowo”), a następnie jego przewiezienie do Moskwy (przy użyciu dwóch helikopterów) zostało zwieńczone teatralnym aktem – spotkaniem z ministrem spraw wewnętrznych, na którym szef rosyjskich policjantów Władimir Kołokolcew, niejako w imieniu władz, srogo spojrzał mordercy prosto w oczy:

I jeszcze z innej kamery:


Brutalna akcja zatrzymania Zajnałowa, medialna wrzawa podsycająca społeczne nastroje przeciwko nielegalnej imigracji oraz groźny wzrok ministra Kołokolcewa wpisują się w niedawne (07.10.2013) oświadczenie Władimira Putina. Rosyjski prezydent na szczycie APEC na Bali wspomniał o problemie imigrantów w Rosji: – Chcemy zapraszać do siebie pracowników, a nie ich odpychać. Musimy jednak uczynić ten proces bardziej cywilizowanym – powiedział Putin i dodał, że polityka rosyjskich władz wobec problemu migracji zarobkowej powinna zostać zreformowana.

Kontynuując wątek, rosyjski przywódca uznał za konieczne stworzenie takich warunków dla imigrantów, aby „nie rozdrażniały”, a zamiast tego – „wywoływały pozytywną reakcję społeczeństwa”. Prezydent doprecyzował, że taki rezultat można uzyskać tylko w przypadku, gdy imigranci będą zajmować te miejsca pracy, które nie są już obsadzone przez miejscowych obywateli. Zapewne nieszczęśliwy przypadek zdecydował, że zaledwie trzy dni później doszło do tragicznego zabójstwa w dzielnicy Zachodniego Birjuljewa, w którym nielegalny imigrant pchnął nożem Moskwiczanina.

Wypowiedź Putina każe na całą sprawę spojrzeć inaczej aniżeli jak na kolejny społeczny konflikt etniczny, który od czasu do czasu wstrząsa wielonarodową Federacją Rosyjską. Sprawa nielegalnych imigrantów to w przypadku Rosji nie jest problem relacji etnicznych. To przede wszystkim problem współpracy zorganizowanej przestępczości z lokalnymi władzami i siłami porządkowymi. O tym, że targowiska i składy owocowo-warzywne są siedliskiem zorganizowanej przestępczości, jak w przypadku „Pokrowskiego Rynku” na którym skupiła się agresja mieszkańców Moskwy, wiedzą wszyscy, ale od lat nikt z tym nic nie robi. Jedynym wyjaśnieniem tego zjawiska jest to, że beneficjentami skomplikowanego systemu mafijnych układów w lokalnej gospodarce są miejscowi policjanci i urzędnicy państwowi.

Jak pisze Tomasz Zawisko (w artykule: Pogromy, obozy koncentracyjne i koperek w Nowej Europie Wschodniej) na bandytyzmie cierpią wszyscy – zarówno rodowici mieszkańcy, jak i imigranci, którzy wyjechali do Moskwy za chlebem, a nie z powodu klimatu czy estetycznych uroków rosyjskiej stolicy. Obie grupy padają ofiarą przestępczej współpracy ponad etnicznymi podziałami – zwykłych bandytów i lokalnych przedstawicieli państwowych organów. Zreformowanie rosyjskiej polityki migracyjnej, co postuluje Władimir Putin, należałoby zatem zacząć od reformy samego państwa, w tym jego władz. Ten fakt umyka jednak uwadze większości rosyjskich mediów.

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY