Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Piechal

Tygodnik Wschodni (14 X – 20 X)

Rosja: pokaz siły i nacjonalizmu. Ukraina: Wilno co raz bliżej, a Tymoszenko wciąż w Charkowie. Białoruś: europejska pomoc w służbie reżymu, ciężki los opozycji. Azerbejdżan: smutne święto niepodległości. Armenia: Unia Celna podstawą bezpieczeństwa narodowego. Gruzja: napięte stosunki z Rosją.

ROSYJSKIE PIELĘGNOWANIE RASIZMU

15 października, Moskwa. Zatrzymanie mordercy Jegora Szczerbakowa, Orhana Zejlanowa, stało się wielkim medialnym show. Brutalna i dobrze zorganizowana policja, transport dwoma helikopterami i zaprowadzenie aresztowanego przed oblicze ministra były skrupulatnie relacjonowane przez rosyjskie media. Sprawa, choć z większym rozmachem, przypomina zatrzymanie armeńskiego kierowcy, który kilka miesięcy wcześniej doprowadził do wypadku autobusu w którym zginęło kilkanaście osób. Również wtedy rosyjska policja zrobiła wszystko by upokorzyć w mediach zatrzymanego i również wtedy kraj z którego pochodził aresztowany wysyłał noty protestacyjne przeciwko traktowaniu tak swojego obywatela. Wtedy była to Armenia, teraz jest to Azerbejdżan. Baku nie kryje swojego oburzenia wobec sposobu w jaki obeszły się z Zejlanowem rosyjskie władze i media. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że rosyjski aparat siłowy gra na rasistowskich nastrojach części Rosjan. „Cziorni”, czyli przybysze z Kaukazu, są traktowani w Rosji z pogardą na codzień. Kiedy państwo sankcjonuje taki sposób traktowania imigrantów, trzeba spodziewać się najgorszego. Przypomnijmy – tydzień temu w Moskwie doszło do rozruchów na tle rasowym, kiedy okazało się, że mordercą młodego Rosjanina był najprawdopodniej imigrant z Kaukazu.

WIĘCEJ W TEMACIE: KRZYSZTOF NIECZYPOR (EASTBOOK.EU) O TYM, KTO KORZYSTA NA ANTYIMIGRACYJNYCH NASTROJACH W ROSJI

HOLENDERSKI SKANDAL

Holendersko-rosyjskie stosunki pogorszyły się od momentu zatrzymania przez Rosjan aktywistów Greenpeace, którzy protestowali przeciwko eksploatacji złóż arktycznych. Autor: Shell Źródło: flickr.com

Holendersko-rosyjskie stosunki pogorszyły się od momentu zatrzymania przez Rosjan aktywistów Greenpeace, którzy protestowali przeciwko eksploatacji złóż arktycznych. Autor: Shell Źródło: flickr.com

15 października, Moskwa. Jak się okazuje Rosjanie prowadzą wojnę już nie tylko z imigrantami z Kaukazu, ale również z dyplomatami z Zachodu. Aresztowanie radcy rosyjskiej ambasady Dmitrija Borodnia w Hadze pod zarzutem znęcania się nad dziećmi, spotkało się z negatywnym odzewem w Rosji. Kontrowersyjny polityk, Żyrinowski wraz z przedstawicielami swojej partii zorganizował nawet manifestację pod ambasadą Holandii w Moskwie. A kto wiatr sieje… Dziesięć dni później holenderski dyplomata Onno Elderenbosch został pobity przez nieznanych sprawców w swoim mieszkaniu w rosyjskiej stolicy. Mężczyźni, którzy byli przebrani za elektryków obezwładnili mężczyznę, zadali mu kilka ciosów, a także różową śminką namalowali na lustrze serce przebite strzałą z podpisem „LGBT”. Wybuchł międzynarodowy skandal, który jednocześnie potwierdza po raz kolejny, że w Rosji co raz śmielej poczyna sobie nietolerancja, nacjonalizm i szowinizm – przy pełnej akceptacji władz. Stosunki między Holandią a Rosją stały się napiętę od momentu zatrzymania przez Rosjan statku Greenpeace, który pływał pod holenderską banderą.

JESZCZE NIE KONIEC

Miasteczko namiotowe rozbite przez zwolenników Julii Tymoszenko przy kijowskim Chreszczatyku. Autor: balazsgardi Źródło: flick.com

Miasteczko namiotowe rozbite przez zwolenników Julii Tymoszenko przy kijowskim Chreszczatyku. Autor: balazsgardi Źródło: flick.com

15 września, Bruksela. Misja Aleksandra Kwaśniewskiego i Pata Coxa zostaje przedłużona o miesiąc, gdyż Ukraina nie spełniła jeszcze wszystkich wymagań niezbędnych dla podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Przede wszystkim chodzi o sprawę Julii Tymoszenko, która wciąż postaje osadzona w kolonii karnej w Charkowie. W samej Ukrainie trwa dyskusja, jak rozwiązać całej sprawę. Wydawało się, że jest to już kwestia dni, gdyż więziona była premier zgodziła się nawet na warunek rezygnacji z praw publicznych (czyli startu w wyborach i piastowania urzędów państwowych). Impas jednak trwa w najlepsze – administracja prezydenta wciąż przygotowuje projekt, który umożliwiłyby wyjazd liderki Pomarańczowej Rewolucji do Niemiec na leczenie. Tyle tylko, że pojawiły się również głosy, że Tymoszenko może zostać postawiony warunek… powrotu do kolonii karnej po zakończeniu procesu kuracji. Tak więc choć cała sprawa wydaje się zbliżać do końca, wygląda na to, że w najbliszym czasie będziemy świadkami jeszcze kilku niespodziewanych zwrotów akcji.

WIĘCEJ W TEMACIE: REUTERS O KONIECZNOŚCI DOKONANIA PRZEZ UKRAINĘ CYWILIZACYJNEGO WYBORU MIĘDZY ROSJĄ A ZACHODEM

LOS BIAŁORUSKIEJ OPOZYCJI

Wsparcie dla białoruskiej opozycji okazują również gwiazdy Hollywood. Autor: englishpen Źródło: flickr.com

Wsparcie dla białoruskiej opozycji okazują również gwiazdy Hollywood. Autor: englishpen Źródło: flickr.com

19 października, Mińsk. Białoruska opozycja świętuje 25. rocznicę powstania pierwszej demokratycznej partii Białorusi, czyli Białoruskiego Frontu Narodowego „Odrodzenie. Dzień wcześniej, po trzech latach spędzonych w więzieniach, wypuszczony na wolność zostaje Pawieł Siewiaryniec. Opozycjonista był podczas wyborów prezydenckich w 2010 r. członkiem sztabu wyborczego Witala Rymauszeskiego. Jego uwolnienie oznacza, że – według listy Centrum Praw Człowieka „Wiasna” – na Białorusi pozostaje jeszcze dziewięciu więźniów politycznych. Ich los jest ciężki – upokarzani, szykanowani, przebywają w ciężkich warunkach. Jeden z nich, Mykoła Autuchowicz, obawia się o swoje życie i apeluje by nikt nie uwierzył w żadne ewentualne komunikaty służb więziennych o jego śmierci na udar, zawał serca itp. Miesiąc wcześniej Autuchowicz w ramach protestu przeciwko nieludzkiemu traktowaniu ciężko siebie okaleczył, rozcinając sobie brzuch.

WIĘCEJ W TEMACIE: BELARUS DIGEST O SPRAWIE MYKOŁY AUTUCHOWICZA

„POMOC” Z ZACHODU

Według Andreja Sannikaua UE swoją polityką wspiera reżym Łukaszenki. Autor: mb7art Źródło: flickr.com

Według Andreja Sannikaua UE swoją polityką wspiera reżym Łukaszenki. Autor: mb7art Źródło: flickr.com

19 października, Londyn. Brytyjskie media dotarły do dokumentów z których jasno wynika, jak władze Białorusi spożytkowały pomoc finansową przyznaną przez Komisję Europejską. Jak podaje Daily Telegraph pieniądze przekazywane Mińskowi w ramach unijnego programu EuropeAid posłużyły wzmocnieniu aparatu policyjnego białoruskiego państwa – 350 tys. euro wydano na zakup szkolonych psów, 10 mln euro na kamery i sprzęt służący kontroli samochodów na granicy oraz 8 mln euro na zinformatyzowanie kryminalnej bazy danych i przenośny sprzęt do sprawdzania danych biometrycznych. Unijne pieniądze spożytkowano również na szkolenie pograniczników i rozbudowę punktów kontrolnych na granicy. Brytyjczycy nie kryją oburzenia, gdyż ich państwo jest głównym sponsorem programu EuropeAid. Jak zwracają uwagę Unia Europejska od 2007 roku przekazała już Mińskowi 80 mln euro w ramach swojej polityki sąsiedztwa. Kilka dni wcześniej, 14 października, szefowa misji dypomatycznej UE na Białorusi Maira Mora ogłosiła, że Bruksela wesprze kwotą 4 mln euro zakup wyposażenia laboratoriów Państwowego Komitetu Standaryzacji Białorusi ds. oceny energoefektywności. Tym mocniej wybrzmiewa list, który w tym tygodniu wysłał do ministrów spraw zagranicznych wszystkich 28 państw Unii Europejskiej, białoruski opozycjonista Andrej Sannikau. Były kandydat opozycji w wyborach prezydenckich z 2010 r. głośno wyraził swój sprzeciw wobec polityki „zachęt” Unii Europejskiej, która w wypadku „dyktatur nie działa”. W ostrych słowach Sannikau stwierdził, że „Unia Europejska wspiera aparat represji Alaksandra Łukaszenki.

WIĘCEJ W TEMACIE: THE GUARDIAN NA TEMAT LISTU ANDREJA SANNIKAUA

SMUTNE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI
materiał Euronews (j. angielski)

19 października, Baku. Choć Ilham Alijew został już oficjalnie nazwany zwycięzcą ostatnich wyborów prezydenckich, nie milkną echa wokół nadużyć jakich obóz władzy dokonał przy okazji elekcji. Zachodni obserwatorzy są podzieleni jak nigdy dotąd. Część, z OBWE na czele, skrytykowała Baku za niemal całkowite pogwałcenie demokratycznych standardów. Tym bardziej szokująco zabrzmiało oświadczenie Parlamentu Europejskiego, który uznał wybory „za wolne i uczciwe”.  Niemiecka parlamentarzystka, która bazując na opinii PE, również pochwalila elekcję, musiała się później tłumaczyć ze swoich słów przed azerską mniejszością w Niemczech. Jak naprawdę wygląda kwestia wolności w Azerbejdżanie najlepiej obrazuje fakt, że jego Internet przoduje w rankingu na najbardziej zinwigilowany przez służby pośród krajów WNP. Tym smutniejsze wydają się sobotnie obchody 22. rocznicy odzyskania niepodległości przez Azerów.

UNIA CELNA JAKO GWARANT BEZPIECZEŃSTWA ARMENII
materiał Euronews (j. angielski)

14-15 października, Bruksela. Końca debaty na temat wyboru przez Serża Sarkisjana Unii Celnej, zamiast Unii Europejskiej, nie widać. Głos postanowili zabrać przedstawiciele ormiańskiej diaspory w Unii Europejskiej, którzy podczas kongresu w Brukseli, jednoznacznie skrytykowali decyzję armeńskiego prezydenta, określając ją mianem „zaskakującej” i skazującej Armenię na niepewną przyszłość. Tymczasem armeńskie władze i media od momentu podjęcia przez Sarkisjana kontrowersyjnej decyzji, starają się przekonać społeczeństwo do wyboru prezydenta. Unia Celna staje się gwarantem rozwoju kraju, jest kwestią bezpieczeństwa Armenii i jedyną drogą, dzięki której Erywań uniknie katastrofy gospodarczej – tak w słowach członków rządu, jak i posłów parlamentu. Tym razem Rosyjskie przykręcenie śruby (dosłownie – kluczowe znaczenie w sprawie miał sektor gazowy) odniosło skutek.

WIĘCEJ W TEMACIE: INSTITUTE FOR WAR&PEACE REPORTING O ZANIKAJĄCYCH EUROPEJSKICH AMBICJACH ERYWANIA

GRUZIŃSKIE NIE DLA OLIMPIADY W SOCZI

Przez gruzińskie miasta przeszła fala manifestacji przeciwko rosyjskim działaniom w Osetii Południowej. Autor: shioshvili Źródło: flickr.com

Przez gruzińskie miasta przeszła fala manifestacji przeciwko rosyjskim działaniom w Osetii Południowej. Autor: shioshvili Źródło: flickr.com

20 października, Gruzja. W 25 miastach odbyły się manifestacje zwolenników bojkotu przez Gruzję Zimowej Olimpiady w Soczi. Na protestach można było zobaczyć głównie młodych ludzi, którzy przychodzili z banerami „Nie dla Soczi! Nie dla okupacji!”. Zbierano również podpisy pod petycją wzywającą gruziński rząd do zbojkotowania igrzysk – w ciągu tygodnia podpisało ją 25 tys. osób, ale widać, że nastroje w Gruzji stają się co raz bardziej antyrosyjskie, a prowokacje Kremla (przesuwanie granic Osetii Południowej; sztafeta olimpijska z udziałem rosyjskiego bohatera wojny z Gruzją z 2008 r.) przynoszą skutek. Sytuacja staje się napięta do tego stopnia, że przewodniczący gruzińskiego parlamentu Dawid Usupaszwili oficjalnie mówi o widmie następnej wojny. W tle napiętych relacji politycznych rozpędu nabiera kampania wyborcza przed elekcją następcy ustępującego Michaiła Sakaszwiliego – w czwartek i piątek miały miejsce dwie debaty głównych kandydatów do urzędu. Co ciekawe, swoje odejście ze stanowiska po wyborach rozważa również premier kraju, Bidzina Iwaniszwili.

WIĘCEJ W TEMACIE:

MATERIAŁ PRESSTV NA TEMAT GRUZIŃSKIEGO BOJKOTU OLIMPIADY W SOCZI (j. angielski)

ROSYJSKI PUNKT WIDZENIA (MATERIAŁ RUSSIA TODAY, j.angielski)

Facebook Comments
Tomasz Piechal
Starszy analityk ds. Ukrainy w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia

    Dziennikarz, publicysta, z wykształcenia etnolog. Swoje badania naukowe prowadził na Ukrainie, gdzie zajmował się kwestiami politycznymi (dystans między władzą a obywatelami) i historycznymi (UPA, Wielka Wojna Ojczyźniana, Wielki Głód). Współpracował m.in. z serwisami "dziennikarze.info", "gildia.pl", "psz.pl", "Gazetą Studencką", TVP1, działem Opinii "Super Expressu", "Rzeczpospolitą", "Dziennikiem Gazetą Prawną".

    ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY