Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Kobylański

(Nie)spełnione gruzińskie marzenie. Rozmowa z eurodeputowanym Krzysztofem Liskiem

Rozmowa Tomasza Kobylańskiego z Krzysztofem Liskiem, stałym sprawozdawcą Parlamentu Europejskiego ds. Gruzji oraz szefem misji obserwacyjnej PE na zbliżające się wybory prezydenckie. Eurodeputowany PO opowiada m.in. o tym jak wygląda kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w Gruzji, jakie motywy stoją za możliwą rezygnacją Bidziny Iwaniszwilego z posady premiera oraz jaka może być reakcja Moskwy na euroatlantyckie aspiracje Gruzji.

Poseł Krzysztof Lisek, źródło: krzysztoflisek.pl

Poseł Krzysztof Lisek, źródło: krzysztoflisek.pl

Tomasz Kobylański: W ubiegłym miesiącu brał pan udział w misji obserwacyjnej Europejskiej Partii Ludowej do Gruzji. Jak wygląda sytuacja tamże po przejęciu władzy przez Bidzinę Iwaniszwilego w październiku ubiegłego roku?

Krzysztof Lisek: Aktualnie mamy w Gruzji do czynienia z niezwykle ostrym konfliktem politycznym pomiędzy koalicją Gruzińskie Marzenie (GM), na czele której stoi Iwaniszwili, a Zjednoczonym Ruchem Narodowym (UNM) Davida Bakradze. Rok trudnej kohabitacji to nowe i bez wątpienia trudne doświadczenie dla Gruzji. UNM po niespodziewanie przegranych wyborach i pokojowym przekazaniu władzy stara się grać rolę w miarę konstruktywnej opozycji. Nie ułatwiają tego jednak przesłuchania setek działaczy partii, jak i aresztowania byłych członków rządu, w tym byłego premiera oraz bliskiego współpracownika Saakaszwiliego Iwane Merabiszwilego, który został oskarżony o korupcję. Pamiętajmy także, że prezydent Saakaszwili w tym roku, po 10 latach rządzenia, odejdzie z pałacu prezydenckiego i najprawdopodobniej zostanie zastąpiony przez kandydata z obozu GM. Z drugiej strony szykuje się test dla koalicji rządzącej, którym będzie zapowiedziana rezygnacja Iwaniszwilego z funkcji premiera, która niewątpliwie doprowadzi do turbulencji w obozie władzy.

Dlaczego Iwaniszwili zamierza zrezygnować?

To jedna z najbardziej tajemniczych decyzji polityka o jakich słyszałem. Pytałem dwukrotnie Iwaniszwiliego o powody jego rezygnacji i ani razu nie usłyszałem wystarczająco przekonującej odpowiedzi.

Co panu mówił?

Twierdził, że wypełnia swoją obietnicę, nie chce monopolizować gruzińskiej polityki i chce dać się swobodnie rozwijać parlamentarnej demokracji, a poza tym zrobił swoje i chce wrócić do biznesu. W Gruzji mówi się natomiast, że nie chce on ponosić odpowiedzialności za słabnącą gospodarką i rozczarowanie społeczeństwa. Nie jest też jasne co chce robić dalej: z jednej strony padają pomysły przypominające pozycję Iwaniszwiliego jako „ojca narodu”, a z drugiej strony mamy pomysł kierowania państwem „z tylnego siedzenia samochodu”. Przestrzegamy gruzińskich polityków przed takimi scenariuszami, które są groźne dla każdego demokratycznego systemu.

Krzysztof Lisek odznaczony Orderem Świętego Jerzego, najwyższym odznaczeniem Gruzji, źródło: krzysztoflisek.pl

Krzysztof Lisek odznaczony Orderem Świętego Jerzego, najwyższym odznaczeniem Gruzji, źródło: krzysztoflisek.pl

Jak wygląda tegoroczna kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w Gruzji? Czy otrzymuje pan sygnały o nieprawidłowościach?

Kampania jest zaskakująco spokojna i generalnie wygląda na uczciwą. Zdarzają się jednak pewne utrudnienia w organizacji wieców wyborczych opozycji. Doszło również niedawno do fizycznego ataku na kandydata UNM Davida Bakradze. Trzeba jednak przyznać, że policja na wszelkiego rodzaju zawiadomienia za każdym razem reaguje zdecydowanie i sprawnie.

W ostatnich dniach gruzińscy opozycjoniści alarmują o naciskach na tamtejsze media.

Kwestia niezależności mediów w Gruzji jest stale monitorowana przez przedstawicielstwo UE, jak i państw członkowskich UE oraz USA. Także obserwatorzy wyborów zwracają na to baczną uwagę podczas swoich misji obserwacyjnych. Rozmawiając z dziennikarzami głównych gruzińskich mediów, jak dotąd nie zanotowałem poważniejszych sygnałów o ewentualnych naciskach na media, które dość rzetelnie informują o przebiegu kampanii.

Giorgi Kandelaki, poseł gruzińskiego parlamentu z ramienia UNM, w rozmowie ze mną powiedział, iż tendencje w gruzińskich mediach są niepokojące. Przywołał chociażby przykład agresywnego przejęcia gruzińskiej telewizji publicznej przez zwolenników premiera Iwaniszwiliego, który sam wcześniej zasugerował, iż powinna ona zostać połączona z TV9, której właścicielką jest żona premiera.

Unia Europejska wysłała jasny sygnał do premiera Iwaniszwiliego, że media muszą pozostać niezależne, a pomysł budowania „rodzinnej” telewizji uważam za skandaliczny. Pluralizm mediów, z jakim mimo wszystko mamy w Gruzji do czynienia, musi zostać zachowany.

Na listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie prawdopodobnie dojdzie do parafowania umowy stowarzyszeniowej UE-Gruzja. Czy w tym kontekście zbliżające się wybory są ważne?

W Gruzji podczas ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych wydarzyło się coś dotąd niespotykanego w tamtym rejonie świata, czym są demokratyczne i uczciwe wybory oraz pokojowe przekazanie władzy. Wybory prezydenckie muszą potwierdzić, że Gruzini rozumieją zasady zachodniej demokracji i przyjmują je za swoje. Mam również nadzieję, że nowy prezydent Gruzji będzie starał się zasypać istniejące w społeczeństwie gruzińskim podziały i będzie mediatorem, a nie stroną konfliktu. Liczę także na to, że potwierdzi euroatlantyckie aspiracje Gruzji, które są popierane dziś przez 80% społeczeństwa. Dalszy proces integracji, czyli podpisanie umowy stowarzyszeniowej będzie możliwe zapewne w przeciągu roku lub dwóch, zależy to jednak przede wszystkim od postępów Gruzji w przeprowadzeniu niezbędnych reform. Będziemy też bacznie przyglądali się kwestii funkcjonowania systemu demokratycznego, w tym używania tzw. “wybiórczego prawa” wobec działaczy opozycji.

„Wybory prezydenckie muszą potwierdzić,

że Gruzini rozumieją zasady zachodniej demokracji

i przyjmują je za swoje” 

W tej chwili takie próby są podejmowane?

Parlament Europejski monitoruje sytuację prawną wcześniej już przywołanego Merabiszwiliego. Mamy nadzieję, że jego proces przebiegnie zgodnie z europejskimi standardami, wraz z zapewnieniem mu pełnego prawa do obrony i godnych warunków przetrzymywania w areszcie. Ja sam, po spotkaniu z Merabiszwilim i oskarżającymi go prokuratorami, uważam jednak, że powody jego aresztowania są słabo udokumentowane i w dużej mierze ma ono podłoże polityczne.

Głównymi kontrkandydatami podczas tegorocznych wyborów są lider UNM David Barkadze i Giorgi Margwelaszwili z GM. Który z nich ma większe szanse na zwycięstwo?

Sondaże wskazują dziś na kilkunastoprocentową przewagę kandydata GM, ale jednocześnie pokazują, że najprawdopodobniej dojdzie do drugiej tury wyborów, w której spotkają się ci dwaj kandydaci. Poza Margwelaszwilim, którego poparcie oscyluje wokół 40% i Bakradze z poparciem ponad 20%, wśród pozostałych kandydatów liczy sie właściwie jedynie Nino Burdżanadze – była szefowa parlamentu, którą popiera niecałe 10% wyborców. Pozostali kandydaci, a Gruzińska Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała ich aż 23, mają śladowe poparcie.

Konferencja -"Gruzjokracja" - dokąd zmierza Gruzja? W centrum: Krzysztof Lisek, źróło: Facebook

Konferencja -„Gruzjokracja” – dokąd zmierza Gruzja? W centrum: Krzysztof Lisek, źróło: Facebook

Który z kandydatów może mieć w drugiej turze większą szansę na przejęcie głosów Burdżanadze?

Nino Burdżanadze stosuje w stosunku do kandydata UNM jeszcze ostrzejszą retorykę niż obóz Iwaniszwilego. Z drugiej strony oskarża także GM o to, że nie wyciągnęło konsekwencji wobec przestępczej, jej zdaniem, działalności poprzedniego rządu. Sądzę, że w drugiej turze nie poprze ona nikogo. Jej celem, przy osiągnięciu dobrego wyniku wyborczego, będą przyspieszone wybory parlamentarne. Jednak paradoksalnie ani koalicja, ani opozycja parlamentarna, nie popierają tego postulatu.

 Jaka może być reakcja Moskwy na parafowanie umowy stowarzyszeniowej w Wilnie?

Władze Rosji reagują niezwykle nerwowo na strategiczny prozachodni wybór Ukrainy, Mołdowy i Gruzji. Dowodzi tego używany po raz kolejny szantaż gazowy wobec Ukrainy czy też zakaz importu wina z Mołdowy. Jak na razie nie ma tego typu sygnałów dotyczących Gruzji, a wręcz przeciwnie – Rosja stara się zwiększać swoje zaangażowanie gospodarcze tamże. Jako przykład mogę podać chociażby zakup przez konsorcjum z Rosji wytwórni słynnej wody mineralnej Borjomi. Rosja zapowiedziała także inwestycje w infrastrukturę kolejową i energetyczną. To oznaczać może, że Kreml próbuje innej taktyki, licząc być może na przychylność części elit rządzących obecnie Gruzją.

 A jakim poparciem wśród społeczeństwa cieszą się aktualnie rządy premiera Iwaniszwiliego?

Rządy Iwaniszwiliego nadal cieszą się ponad 50-procentowym poparciem, ale z drugiej strony obserwujemy pierwsze symptomy rozczarowania jego rządami. Poparcie dla premiera i jego koalicji powoli, ale systematycznie, spada. Według badań amerykańskich instytutów NDI i IRI Iwaniszwili stracił w ciągu roku kilkanaście procent.

Z czego to wynika?

Iwaniszwili obiecał bardzo wiele w czasie kampanii wyborczej: mówił o obniżeniu cen prądu, gazu i paliwa, a z drugiej strony o podwyżkach płac i emerytur. Tymczasem gruzińska gospodarka zwalnia. PKB co prawda nadal rośnie, ale tempo wzrostu spadło o połowę. Zmniejszyły się też bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Inwestorzy z Turcji oraz innych państw arabskich, odnotowując nieprzychylną retorykę niektórych członków koalicji rządowej, czekają na dalszy rozwój wypadków. Miliard dolarów z prywatnego majątku premiera, przeznaczony przez niego na rozwój kraju, może nie wystarczyć. Wśród zwykłych mieszkańców Gruzji, a zwłaszcza Tbilisi, daje się tez odczuć spadek poczucia bezpieczeństwa. Amnestia, na mocy której wypuszczono z więzień kilka tysięcy przestępców, zaowocowała wzrostem liczby włamań, kradzieży i rozbojów. Na ulicy po raz pierwszy od wyborów w 2012 roku można usłyszeć: „Za Miszy (Saakaszwilego – przyp. aut.) chociaż było bezpiecznie i nie było korupcji”.

__________

Krzysztof Lisek Poseł Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego, stały sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. Gruzji oraz szef misji obserwacyjnej PE na wybory prezydenckie 27 października 2013.

Więcej o Gruzji na Eastbook.eu

Wkrótce:

#GVOTE: Kandydaci 2013

Wywiad z Dawidem Bakradze, kandydatem Zjednoczonego Ruchu Narodowego 

[mappress mapid=”2516″]

Facebook Comments
Tomasz Kobylański

Dziennikarz freelancer. Publikował m.in. na łamach polskich tygodników "Polityka", "Wprost", "Przekrój" oraz ukraińskiego "Dzerkała Tyżnia". Absolwent ukrainoznawstwa na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Student kierunku europeistyka, specjalność: Wiedza o Holokauście i totalitaryzmach (także na krakowskim UJ).

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY