Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ukraina: Eurointegrator w modzie

Integracja europejska – te magicznie brzmiące słowa uwielbia powtarzać nie tylko prezydent Wiktor Janukowycz, mówiąc o wyborze Ukrainy. Niebieską flagą z 12 gwiazdkami chętnie posługują się również inni ukraińscy politycy, aby zdobyć zwolenników lub zniechęcić Ukraińców do Europy.

Юрій Луценко агітує за ЄС. Джерело: facebook.com/LlutsenkoYuri

Jurij Łucenko agituje za UE. Źródło: facebook.com/LlutsenkoYuri

Marzenie Łucenki

W jednym ze swoich wywiadów były minister spraw wewnętrznych, Jurij Łucenko powiedział, że jego marzeniem jest zwycięstwo w wyborach na deputowanego Parlamentu Europejskiego. Na razie, kiedy Ukraina jeszcze nie należy do UE, postanowił zadeklarować swoje oddanie europejskim ideom i dokonać transformacji założonej przez siebie partii „Ludowa Samoobrona” w ruch na rzecz budowy nowego państwa pod nazwą „Trzecia Republika Ukraińska”. Łucenko stawia na UE. Na stronie ruchu znajduje się sporo europejskiej symboliki, a przedstawiciele organizacji rozdają na ulicach chorągiewki Ukrainy i UE.

Jesteśmy znowu u progu historycznych wydarzeń. Albo powrót do europejskiego domu wolnych narodów, albo nieuniknione w przyszłości pochłonięcie przez czarną dziurę rosyjskiego imperializmu. Działania polityków z ramienia władzy i opozycji, którzy stopniowo wykonują warunki europejskiej integracji, dają nam wszystkim szansę. Jednak możemy i powinniśmy dążyć do czegoś większego. W kwestii naszej przyszłości, potrzebujemy nie szansy, a gwarancji! Im bardziej masowa będzie akcja na rzecz wsparcia umowy stowarzyszeniowej, tym więcej uzyskamy gwarancji na otrzymanie pozytywnej odpowiedzi podczas szczytu Ukraina – UE w Wilnie 28 listopada b.r. – taki oto przekaz zawiera jedna z odezw Łucenki.

Інфографіка переваг ЄС. Джерело: facebook.com/LlutsenkoYuri

Infografika „Zalety UE”. Źródło: facebook.com/LlutsenkoYuri

Na stronie ruchu istnieje możliwość wydruku symboli Unii Europejskiej, dołączenia do wolontariuszy, zapoznania się z zaletami UE itp. Od symboliki europejskiej zamieszczonej na stronie aż kręci się w głowie. Pomysł jest dobry, chociaż zbyt „słodki”,  czasem bliższy jest propagandowym artykułom.

Reklama dla Katerynczuka

Od 2006 roku, w Ukrainie istnieje jedna wyraźnie proeuropejska partia – Europejska Partia Ukrainy. Jej lider, Mykoła Katerynczuk, ostatnio również jest bardzo aktywny.

Микола Катеринчук. Джерело: epu.in.ua

Mykoła Katerynczuk. Źródło: epu.in.ua

Licząc na zwycięstwo w wyborach na prezydenta miasta Kijowa, Katerynczuk rozpoczął intensywną kampanię reklamową od głośnych odezw na temat przyszłości Ukrainy w UE. Jedną z nich jest taka, która mówi, że  UE podejmie ostateczną decyzję o losie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą 29 listopada br. podczas szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Trudno mówić o wpływie samej partii na wybór obywateli i na podjęcie ostatecznej decyzji przez europejskich polityków. Natomiast bycie „eurointegratorem” obecnie jest modne, dlatego politycy starają się korzystać z tej szansy dla własnej autoreklamy. Katerynczuk jest bardzo pewny siebie i swojej partii. – Europejska Partia jest jedyną w Ukrainie partią, która obecnie ma wpływ na politykę Parlamentu Europejskiego za pośrednictwem jego Liberalnej Frakcji, – powiedział podczas jednego z seminariów w Brukseli.

Horrory od Medwedczuka

Przeciwnicy UE również nie marnują czasu. Obecnie w kijowskim metrze można zaobserwować straszliwe plakaty ruchu „Ukraiński wybór”. Na reklamie jest nakreślone: „Stowarzyszenie x UE”, dalej został umieszczony znak niebezpieczeństwa, a na dole można przeczytać: „Ukraiński wybór ostrzega”.

Medwedczuk o UE

Na swojej stronie w Facebooku były szef administracji prezydenckiej (w okresie Leonida Kuczmy) nieustannie opowiada o negatywnych skutkach zbliżenia Ukrainy z UE. Straszy obywateli upadkiem gospodarki, wzrostem bezrobocia i tym, że Europejczycy płacą ukraińskim politykom, wspierającym integrację europejską. – Naród ukraiński, jak stado baranów (władza wspólnie z opozycją pewnie w roli pasterzy), wyruszy zgraną beczącą trzodą na zielone pola Unii Europejskiej, – napisał kiedyś w swoim blogu Wiktor Medwedczuk. Taką wizję europejskiej integracji ma ten polityk.

Cóż, każda inicjatywa ma swoich zwolenników i przeciwników. To jest coś na wzór gry „Kto kogo?” Zabawa dla jednych i dla drugich. Najważniejsze natomiast jest to, aby sami Ukraińcy nie pogubili się wśród wszystkich tych sloganów, odezw, wstążek, plakatów i potrafili dokonać właściwego wyboru.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY