Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Konstanty Chodkowski

Gruzińska perspektywa. Mero Czikaszwili o Szczycie Partnerstwa Wschodniego i przyszłości swego kraju

Wydarzenia tak duże jak szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie są dobrą okazją do spotkań w środowisku profesjonalistów, osób naprawdę zainteresowanych wschodem. To także świetna sposobność do zawiązania nowych, czasem całkiem egzotycznych kontaktów.

Dziennikarze na Szczycie Partnerstwa Wschodniego (press centre), autor: Alexander Chanadiri, source: Eastbook.eu

Dziennikarze na Szczycie Partnerstwa Wschodniego (press centre), autor: Alexander Chanadiri, source: Eastbook.eu

Przebywając w Wilnie poznałem Mera Czikaszwiliego. Dziennikarz, dysydent polityczny z czasów Saakaszwiliego, obecnie obrońca praw człowieka. no i Gruzin pełną gębą. To bardziej niż oczywiste, że spytałem go jako pierwszego o komentarz w sprawie rezultatów Partnerstwa Wschodniego.

W krótkim wywiadzie Mero opowiedział mi o trzech ważnych obecnie dla Gruzji kwestiach:

  1. 1.       O Umowie Stowarzyszeniowej

Na dzisiejszy dzień, my, Gruzini, mamy to, czego oczekiwaliśmy. Jesteśmy na dobrej drodze i mamy szczerą nadzieję, że cały proces podpisania Umowy Stowarzyszeniowej uda się sfinalizować zgodnie z planem – do końca 2014 roku. To tym lepszy sygnał dla Gruzji, iż Umowa Stowarzyszeniowa została dziś parafowana przez nowego prezydenta, Giorgiego Margwelaszwiliego. To jego pierwsza decyzja na prawdziwie strategicznym poziomie i wydaje mi się, że stanął na wysokości zadania. To był dla niego taki dyplomatyczny chrzest.

  1. 2.       O przyszłości

Ale pojawia się przed nami pytanie – czy Gruzja podtrzyma swój proeuropejski kurs? Oczywiście odpowiedź nie będzie prosta. Jeśli weźmiemy na przykład przypadek Ukrainy, to zobaczymy czarno na białym, że samo parafowanie Umowy Stowarzyszeniowej de facto jeszcze o niczym nie świadczy. Istnieje więc ryzyko, że w którymś momencie starania Tibilisi zostaną unicestwione. Widzimy to choćby dzisiaj. Z jednej strony Margwelaszwili prowadzi rozmowy w Wilnie, a w tym samym czasie wybuchają kolejne przygraniczne nieporozumienia. Te problemy nie powstają przypadkiem i nie wiadomo czy pewnego dnia nie staną się zbyt poważną przeszkodą w realizacji naszych zamierzeń.

  1. 3.       O społeczeństwie

Myślę, że naszym zapleczem, naszą bronią jesteśmy my sami, nasze społeczeństwo, nasze doświadczenie i wiara w demokrację. Na przykład – ponad 70% Gruzinów wyraża oficjalne poparcie dla pogłębiania integracji między Unią Europejską a Gruzją. Jeśli więc uda nam się zachować demokrację w naszym kraju, to uda się także zachować demokratyczny rząd, który będzie podążał wyłącznie za nastrojami i wolą narodu. Póki tak będzie – nie mamy się o co obawiać.

Czytaj także:

Dzień I

Krzysztof Nieczypor: Astronomia Partnerstwa Wschodniego

Paweł Lickiewicz: Czy Ukraina wygrywa?

Konstanty Chodkowski: Głosy wileńskiego majdanu

Dzień II

Konstanty Chodkowski: „Smutno mi, Boże”, czyli ostatnia wieczerza Szczytu PW

Krzysztof Nieczypor: Szczyt Partnerstwa Wschodniego na miarę naszych możliwości

Krzysztof Nieczypor: W życiu piękne są tylko chwile

Paweł Lickiewicz: Po Szczycie w Wilnie: UE nie handluje umowami

Facebook Comments

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Nieprzejednany ukrainofil. W marcu 2014 r. rzucił studia w Moskwie na znak protestu wobec aneksji Krymu. Woli być "w" niż "na" Ukrainie.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY