Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Szczyt Partnerstwa Wschodniego na miarę naszych możliwości

– Ukraina to Europa – jeszcze przez długi czas będzie odbijać się echem po zakończeniu szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Niestety wołanie ukraińskiego społeczeństwa usłyszane w europejskich stolicach zostało zignorowane przez władze w Kijowie. Na szczęście powodzenie wileńskiego spotkania udało się uratować dzięki proeuropejskiej determinacji Mołdawii i Gruzji.

Czytaj także: Astronomia Partnerstwa Wschodniego

Szczyt w Wilnie. Autor: Elio Di Rupo. Źródło: twitter.com

Szczyt w Wilnie. Autor: Elio Di Rupo. Źródło: twitter.com

Ukraina: między władzą a społeczeństwem

Proszę spróbować znaleźć inny kraj, który jest w stanie zmobilizować ponad 100 tys. ludzi gotowych protestować na ulicach w listopadzie – nie na rzecz miejsc pracy, nie dla wyższych płac, ale dla idei, dla marzenia o dołączeniu do UE – powiedział Jewhen Czolij, prezes Światowego Kongresu Ukraińców, podczas konferencji zorganizowanej z przedstawicielami ukraińskiej opozycji obecnych na szczycie w Wilnie. – Ukraina to Europa – będzie jeszcze przez długi czas odbijać się echem po zakończonym właśnie szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Smutno mi, Boże, czyli ostatnia wieczerza Szczytu PW

Czy Ukraina wygrywa?

Głosy wileńskiego majdanu

Wołanie ukraińskich aktywistów, zignorowane przez władze w Kijowie, zostało usłyszane w Wilnie. Spontaniczne masowe demonstracje Ukraińców zostały odnotowane w deklaracji Szczytu Partnerstwa Wschodniego jako „bezprecedensowe wsparcie dla politycznej i gospodarczej integracji Ukrainy z Unią Europejską”. Ta presja spowodowała zapewne, że Wiktor Janukowycz zrezygnował w ostatniej chwili z udziału w konferencji prasowej dla ukraińskich mediów, słusznie obawiając się zbyt trudnych dla siebie pytań.

W końcu jednak ukraińskim przedstawicielom udało się coś podpisać, konkretnie parafować umowę o wspólnej przestrzeni lotniczej. Dokument ma pozwolić na dostosowanie ukraińskiego prawa do unijnych wymogów i w konsekwencji poprawić pozycję ukraińskich firm na unijnym rynku transportu lotniczego. – Spodziewaliśmy się więcej – skomentowała niemiecka kanclerz Angela Merkel witając wczoraj Wiktora Janukowycza w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie:


Wszyscy osiągnęli to, co chcieli

Niewątpliwie najbardziej pozytywnym efektem spotkania w Wilnie jest parafowanie umów stowarzyszeniowych z Gruzją i Mołdawią (przeczytaj: Szczyt Partnerstwa Wschodniego: W życiu piękne są tylko chwile). Szef Rady Unii Europejskiej Herman Van Rompuy podkreślił, że „determinacja, odwaga i wola polityczna” przywódców i społeczeństw obu krajów pozwoliły na zakończenie negocjacji „najszerszych porozumień, jakie kiedykolwiek Unia negocjowała ze swoimi partnerami”.

Szczyt Partnerstwa Wschodniego: W życiu piękne są tylko chwile

Parafki gruzińskich i mołdawskich decydentów to najważniejsze, ale nie jedyne wydarzenia szczytu Partnerstwa Wschodniego. Azerbejdżan podpisał umowę o ułatwieniach wizowych, dzięki czemu Azerowie będą płacić mniej za wizy, a procedura ubiegania się o prawo wyjazdu do krajów UE będzie prostsza i tańsza. Azerbejdżan jest drugim, po Gruzji, państwem z Kaukazu Południowego, któremu udało się podpisać ten dokument. Oczywiście w deklaracji ze szczytu Partnerstwa nie zapomniano wspomnieć o znaczeniu azerbejdżańskich surowców energetycznych dla unijnej polityki dywersyfikacyjnej, co zapewne wyczerpało główne powody przyjazdu prezydenta Ilhama Alijewa na spotkanie w Wilnie.

Armeńska delegacja także osiągnęła zakładane cele, które o dziwo nie były bezpośrednio związane z Armenią, lecz jej sąsiadem. Serż Sarkisjan po raz kolejny miał okazję na forum międzynarodowym poświęcić kilka słów na temat trudnych relacji z Turcją i wyjaśnić istotę problemu: – Wierzę, że w przededniu setnej rocznicy Ludobójstwa Ormian [przypadającej w 2015 r. – przyp. KN] tureckie władze będą zdolne wykazać wolę i zaprzestać polityki zaprzeczania temu faktowi, a także podejmą wyzwanie otwarcia ostatniej blokowanej granicy w Europie.

W sprawie Białorusi na piątkowej (29.11.2013) konferencji prasowej Herman Van Rompuy wyraził satysfakcję z rozpoczętych negocjacji na temat ułatwień wizowych dla białoruskich obywateli podróżujących do Unii. Nie ukrywał jednak rozczarowania w związku z trudnymi relacjami Unii Europejskiej z reżimem Alaksandra Łukaszenki. – Stosunki z Białorusią wciąż dalece nie wykorzystują swojego potencjału – oświadczył unijny przedstawiciel.

Eastern Partnership Beyond Vilnius. Źródło: twitter.com

Eastern Partnership Beyond Vilnius. Źródło: twitter.com


Wielki nieobecny

Biorąc pod uwagę ilość razy, z jaką wymieniane było podczas szczytu jeszcze jedno państwo oprócz wymienionych powyżej, można by sądzić, że podczas wileńskiego spotkania zabrakło bardzo ważnej delegacji. Słowo „Rosja” powracało niemal w każdym kontekście podejmowanych podczas szczytu problemów. Unijny komisarz Jose Barroso zapytany, czy nie obawia się kolejnych nacisków na kraje PW ze strony rosyjskiego państwa, odpowiedział: – Program Partnerstwa służy wspólnemu budowaniu stabilności, dobrobytu i demokracji w regionie. Trudno mi uwierzyć, by ktokolwiek był przeciwny tym wartościom.

Oby miał pan rację, panie Barroso.

Zobacz wspólne zdjęcie uczestników szczytu:

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY