Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Konstanty Chodkowski

Kijów: Majdan rozgoniony, Lowoczkin dymisjonowany, świat oburzony

W nocy z 29 na 30 listopada ukraińska milicja rozgoniła manifestację na Majdanie Niezależności w Kijowie. Oddział Specjalny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych „Berkut” rozpoczął akcję około godziny czwartej nad ranem, kiedy na Majdanie przebywało tylko kilkaset osób. Operacja trwała około 20 minut. Rany odnieśli manifestanci i dziennikarze, w tym dwóch Polaków. Aresztowało około 30 osób. Do dziś prawie wszystkich wypuszczono, niemniej po Internecie krąży lista siedmiu zaginionych.

Czytaj też relację Tomasza Piechala:

Listopadowa noc na Majdanie. Berkut kontra Ukraińcy

Rozkaz o rozpoczęciu ataku wydał najprawdopodobniej generał wewnętrznych wojsk ukraińskiego MSW, Stanisław Szuljak. Po Majdanie od tygodnia chodziły plotki o mobilizacji krymskich oddziałów, szczególnie na 29 listopada.

Według opinii naocznych świadków, milicja postępowała z manifestantami wyjątkowo brutalnie. Bito kobiety, dziennikarzy i emerytów. Podczas akcji około pięćdziesięciu protestujących zablokowało milicyjny furgon z trzema aresztowanymi. Do blokady przyłączyła się przebywająca w tym czasie na Majdanie ukraińska piosenkarka Rusłana. Po negocjacjach milicja zgodziła się wypuścić trzech zatrzymanych.

Do rana milicja okrążyła cały Majdan, nie dopuszczając nikogo do jego centrum – Kolumny Niezależności Ukrainy. Zablokowano również wyjście ze stacji metra na Majdan. W odpowiedzi manifestanci rozpoczęli budowę własnych barykad celem niedopuszczenia do kolejnych, podobnych akcji.

Milicja ukraińska ogłosiła na następny dzień, iż przyczyną podjęcia akcji był szereg naruszeń, których w ostatnich dniach dopuszczali się uczestnicy mityngu. Organy milicji utrzymują, iż w trakcie manifestacji w milicjantów rzucano kamieniami, petardami i innymi niebezpiecznymi przedmiotami. Oskarżono także zgromadzonych o przeszkadzanie stołecznym pracownikom w… rozstawianiu choinki i lodowiska.

30 listopada do dymisji podał się szef administracji prezydenta Wiktora Janukowycza, Sergiej Lowoczkin. Według nieoficjalnych informacji decyzja ta mogła być spowodowana niezgodą na działanie ukraińskiej milicji na Majdanie.

Na reakcję opinii międzynarodowej nie trzeba było długo czekać. Departament Stanu USA przestrzegł Ukrainę przed „siłowym rozwiązywaniem konfliktów”. Podobnież polski MSZ, w oficjalnym oświadczeniu wezwał, by „konflikty społeczne na Ukrainie rozwiązywano metodami pokojowymi i politycznymi.” Wyrażono nadzieję, że „Siła i przemoc  zostaną zastąpione przez dialog i porozumienie.”

W internetowych sieciach społecznościowych krążą informacje, iż przygotowywana jest kolejna mobilizacja milicji w celu rozgromienia manifestacji we Lwowie, będącym drugim po Kijowie największym ośrodkiem protestu przeciw odrzuceniu przez Ukrainę kursu na integrację europejską.

Zdjęcie na stronie głównej: 29 listopada, #euromaidan, „Berkut” na Euromajdanie, Kijów, autor: mac_ivan, źródło: Flickr

Tomasz Piechal z redakcji Eastbook.eu też był w Kijowie:

TVN24: „Bito metalowymi pałkami, kopano, bito pięściami”

___

Reakcja polskiego MSZ

Facebook Comments

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Nieprzejednany ukrainofil. W marcu 2014 r. rzucił studia w Moskwie na znak protestu wobec aneksji Krymu. Woli być "w" niż "na" Ukrainie.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY