Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Wojna informacyjna o Euromajdan

Czy byłaś na Majdanie? Moja sąsiadka już była i mówi, że manifestują tam sami bezdomni, – usłyszałam to z ust mojej chrzestnej. Pochodzi ze wschodu Ukrainy, z obwodu Ługańskiego. Nie była na Euromajdanie. Wszystkie informacje czerpie od sąsiadów i z serwisów informacyjnych, przeważnie rosyjskich. Niektóre media i przeciwnicy proeuropejskich wieców zaangażowani są w tworzenie  równoległej rzeczywistości. Nie chcą dostrzec tego, co się dzieje dookoła.

Wojna informacyjna o Euromajdan, źródło: Eastbook.eu

Wojna informacyjna o Euromajdan, źródło: Eastbook.eu

Według Orwell’a

Powstaje wrażenie, że w Rosji ostatnio zapomniano, iż propaganda nie jest obecnie kluczową funkcją dziennikarstwa. Federalne kanały telewizyjne nieustannie przekazują szokującą parodię wydarzeń w Ukrainie. Na specjalnego Oskara za najlepsze przekłamanie rzeczywistości niewątpliwie zasługuje prezenter Dmitrij Kisielow, który w niedzielnym serwisie informacyjnym kanału „Rossija 1” zorganizował „wielominutowe seanse nienawiści”, wywołujące jednocześnie śmiech i smutek.

W programach w grudniu było wielu krytyków szczytu w Wilnie. Sam Szczyt PW Kisielow nazwał dokładnym powtórzeniem Układu Monachijskiego w 1938 roku, kiedy Wielka Brytania i Francja dała Hitlerowi zielone światło do aneksji Sudetów w Czechosłowacji. Następnie porządnie oberwał minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt. – Na temat Ukrainy Bildt wypowiada się dużo, ekstrawagancko i pusto, starając się przy tym dokuczyć Rosji. Po spotkaniu w Wilnie z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Kożarą oświadczył, że ten przyznał, iż prawdziwym powodem niepodpisania umowy Ukraina – UE była presja ze strony Rosji. Ukraiński minister słów Bildta nie potwierdził. Czyli Bildt albo skłamał, albo postawił kolegę w niezręcznej sytuacji. Jedno i drugie nie jest dla dyplomaty comme il faut [w dobrym tonie. przyp. redakcji], – podsumował rosyjski dziennikarz.

Program Kisielowa [jęz. rosyjski]

Autorzy rosyjskiego show wyszukali szwedzki program telewizyjny dla dzieci Biss och Kajs, w którym występują takie postacie, jak Strumień Moczu i Kupa. – Zresztą mówić o comme il faut po szwedzku dzisiaj jest bardzo trudno. Dla przykładu powiem, jak wyglądają w Szwecji zabawki dla dzieci. Strumień Moczu i Kupka to są bohaterowie popularnego programu na dziecięcym kanale Barnakanalen. Imiona te figurują już w nazwie programu. Dla szwedzkich dzieciaków ta parka to jest to samo, co Chriusza i Stiepasza (zabawne bohaterowie rosyjskich audycji dla dzieci – przyp. tłumacza) dla naszych. W każdym kolejnym programie Strumień Moczu i Kupka zapraszają do siebie w gości różne części ciała, na przykład pupę, genitalia, – kontynuował swoją wypowiedź prezenter.

Na Twitterze można znaleźć nieprawdziwe konto programu Kisielowa, które tak naprawdę mało się różni od tego, co dziennikarz prezentuje w telewizji. Kilka śmiesznych przykładów. Z tweetów możemy się dowiedzieć, że aktywiści Euromajdanu budują barykady z worków wypełnionych heroiną, a na dodatek oblewają je „gorzałą”.

Zastępca sekretarza stanu USA Victoria Nuland karmi protestujących, bo na Euromajdanie panuje głód.

Inne rosyjskie media również nie pozostały w tyle. „Pierwyj kanał” „pogrzebał” manifestujących 1 grudnia.

Głusi politycy i ludzie

Kiedy oglądałam transmisję z okrągłego stołu z udziałem władz i opozycji, wydawało mi się, że prorządowi politycy prawie przez cały miesiąc byli głusi i ślepi. Traktowanie wydarzeń w Ukrainie wyglądało na bardzo powierzchowne. Na dodatek zabrzmiały bardzo dziwne oświadczenia. – Na placu nie było studentów, byli tam dobrze przygotowanie prowokatorzy, – powiedział premier Ukrainy Mykoła Azarow podczas spotkania z Sekretarzem Generalnym Rady Europy Thorbjørnem Jaglandem, wyjaśniając krwawe wydarzenia w noc 30 listopada. Pod adresem protestujących padały również inne dziwne oskarżenia. Deputowany z Partii Regionów Mychajło Czeczetow uważa, że dzieciom odebrano świąteczną choinkę. – Skradziono dzieciom kawałeczek szczęścia, – żalił się polityk.

Ministerstwo Zdrowia Ukrainy po tym, jak protesty przybrały charakter masowy, zaczęło wydawać śmieszne komunikaty prasowe na temat ryzyka nagłego pogorszenia sytuacji epidemicznej na Majdanie, dotyczącej infekcji jelitowej, krosty, gruźlicy, wirusowego zapalenia wątroby typu A, grypy i ostrej infekcji dróg oddechowych. Zdrowie ludzi stało się osobnym tematem, na którym próbowano coś ugrać. Kiedy blisko Majdanu znaleziono zwłoki mężczyzny zmarłego na gruźlicę płuc, w Internecie pojawiła się natrętna reklama sygnalizująca o tym, że podczas wieców istnieje ryzyko zarażenia się tą chorobą. Tymczasem nie ujawniono, kim był zmarły mężczyzna, a naoczni świadkowie widzieli, jak ciało zostało wyrzucone z samochodu. Aktywistą Euromajdanu zmarły prawdopodobnie nie był.

Jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie dotyczy tego, jak przeciwnicy integracji europejskiej manipulują niektórymi informacjami z UE. Niedawno ukazała się informacja, że Europejski Trybunał Praw Człowieka zrównał w prawach związek pary homoseksualnej i tradycyjne małżeństwo. W sieciach społecznościowych zaczęły się rozmowy na wzór: „Czy chcesz, aby twój syn został pedałem?”. Jaka tam tolerancja! Znowu tylko nienawiść i obawy przed tym, co Ukrainie wcale nie zagraża.

Jednak najgorzej nie jest to, że uruchomiono tak mocną propagandę „wygodnej” dla rządu wizji wydarzeń, a to, że ludzie temu wierzą. Pamiętam, jak w pierwszych dniach mityngów dziennikarze z „Hromadskiego Radia” zadawali obecnym na Majdanie osobom to samo pytanie: – Po co tutaj jesteście?Aby mieć na wszystko własny punkt widzenia, – powiedziała jedna kobieta. Co przeszkadza każdemu, kto wierzy w średniowieczny brak higieny na Majdanie, w rozpustę UE, przekupienie setek tysięcy protestujących, przyjść do centrum miasta i zobaczyć wszystko na własne oczy? Bo inaczej mamy: – Nie widziałem, ale potępiam!

Tłumaczenie z języka ukraińskiego: Ludmiła Slesarewa

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY