Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Marcin Prengowski

Serwis olimpijski: zamachy w Wołgogradzie

Dramat ostatnich dni minionego roku na Przedkaukaziu jest spełnieniem medialnych prognoz o możliwości ataków terrorystycznych w przededniu igrzysk w Soczi. W pierwszej kolejności prześledźmy chronologię wydarzeń.

Zamach na dworzec kolejowy w Wołgogradzie, grudzień 2013, Rosja, źródło: wikimedia.org

Zamach na dworzec kolejowy w Wołgogradzie, grudzień 2013, Rosja, źródło: wikimedia.org

Do pierwszego zamachu doszło w Piatigorsku. Jest to kurort na południowym skraju Kraju Stawropolskiego, przy granicy z dwiema autonomicznymi republikami: Kabardyno-Bałkarią i Karaczewo-Czerkiesją (zob. mapa poniżej). 27 grudnia o godz. 19 czasu lokalnego wybuchł tam samochód pułapka zaparkowany nieopodal stacji policji drogowej. Według oficjalnych danych śmierć poniosły 3 osoby, ponadto uszkodzeniu uległo szereg pobliskich budynków.

Dwa dni później, 29 grudnia przed godz. 13 miał miejsce kolejny wybuch. Zdecydowanie mocniejszy i bardziej tragiczny. Atak miał miejsce w Wołgogradzie (dawnej Stalingrad), stolicy obwodu wołgogradzkiego, który graniczy na południu z Kałmucją. W wyniku wybuchu ładunku na dworcu kolejowym, przed bramką kontrolną, zginęło 18 osób, a kilkadziesiąt kolejnych trafiło do szpitala. Początkowo uważano, że ładunek przenosiła kobieta tzw. smiertnica (szahidka), obecnie jednak władze informują, że sprawcą był Paweł Pieczonkin, Rosjanin, który po przejściu na islam związał się z dagestańskimi ekstremistami.

Mapa polityczna Kaukazu Północnego, źródło: pl.wikipedia.org

Mapa polityczna Kaukazu Północnego, źródło: pl.wikipedia.org

Następnie, w poniedziałek 30 grudnia o godz. 8 rano, również w Wołgogradzie, nastąpił kolejny wybuch. Tym razem zniszczeniu uległ trolejbus, który wybuchł w momencie odjazdu z przystanku. Zginęło 16 osób, a kolejne 25 jest rannych. Władze rozważają różne hipotezy, lecz najbardziej prawdopodobną jest atak samobójczy.

Kolejne wydarzenie miało miejsce tego samego dnia w godzinach wieczornych w Chasawjurcie, na terenie Dagestanu, w pobliżu granicy z Czeczenią. Ładunek przeznaczony dla przejeżdżających policjantów zabił przechodnia i ranił dwóch funkcjonariuszy.

Warto przypomnieć, że Wołgograd był już celem ataku w minionym roku. 21 października, samobójczyni zdetonowała ładunek w autobusie miejskim, w wyniku czego zginęło 8 osób.

Islamskie państwo w Rosji

O ile wydarzenia w Dagestanie i Piatigorsku rzadko pojawiały się w mediach (podobne ataki nie są tam rzadkością), to ataki w Wołgogradzie odbiły się szerokim echem na całym świecie poważnie nadszarpując sprawnie dotychczas budowany wizerunek bezpiecznych igrzysk. Wołgograd to niemal milionowe miasto, na ważnym szlaku komunikacyjnym i liczną diasporą kaukaską. Szczególnie drugi atak na miasto wywarł ogromne wrażenie. Jak donoszą media w Wołgogradzie zapanował strach, szczególnie przed korzystaniem z publicznych środków lokomocji, oraz gniew mieszkańców. Powtórzenie ataku podziałało psychologicznie, podtrzymując napięcie w regionie. Pokazało również bezsilność służb w walce z tego typu zagrożeniem. Środowiska nacjonalistyczne próbowały zorganizować manifestację w Wołgogradzie, lecz została ona rozpędzona przez policję.

Doku Umarow, Emir Kaukazu, przywódca islamistów na Kaukazie Północnym, źródło: wikimedia.org

Doku Umarow, Emir Kaukazu, przywódca islamistów na Kaukazie Północnym, źródło: wikimedia.org

Media inspirację ataków widzą w Emiracie Kaukaskim – szereg grup, tworzących wirtualne państwo islamskie, którego liderem jest czeczeński bojownik Doku Umarow. Po identyfikacji zabójcy na dworcu kolejowym zaczęto łączyć ataki z bojówkami z Dagestanu, najmniej obecnie stabilnej republiki kaukaskiej. Nie wyklucza to jednak powiązań z quasi-państwem Umarowa. Jak dotychczas nikt nie przyznał się do ataków.

Reakcja Kremla

Reakcja prezydenta Rosji początkowo była typowa: kondolencje, zapewnienie o wsparciu finansowym dla ofiar i instruowanie szefów odpowiednich służb. Doniesiono również, jakoby w tych dniach udało się zlikwidować kilku bojowników na terenie Dagestanu. Putin nie zabierał oficjalnie głosu.

Prawdopodobnie drugi atak zmienił stosunek Kremla do wydarzeń. W noworocznym orędziu do Rosjan, które wyjątkowo wygłosił w Chabarowsku (miejscu tragicznej w skutkach powodzi), potępił osobiście ataki i zapowiedział brutalną walkę, aż do ostatecznego unicestwienia terrorystów. Następnego dnia, w Nowy Rok, Putin osobiście zjawił się w Wołgogradzie, gdzie między innymi złożył kwiaty przed jednym z miejsc ataku oraz odwiedził rannych w szpitalu.

Obecnie najważniejszym pytaniem jest czy podobne do wołgogradzkich ataki będą się nasilać? I czy kaukascy bojownicy są w stanie zagrozić bezpieczeństwu igrzysk olimpijskich, które rozpoczną się 7 lutego? Dotychczas władzom Rosji udawało się zapewnić bezpieczeństwo na terenie imprezy, gdzie sprowadzono liczne jednostki wojsk wewnętrznych, które sprawnie kontrolują ruch osobowy na tym obszarze. Większość analityków jest zdania, że Soczi jest i będzie bezpieczne. Możliwą są jednak ataki w innych rejonach kraju, które będą nadszarpywać wizerunek bezpieczeństwa i mogą skłonić wiele osób do rezygnacji z przyjazdu na imprezę, co może być wizerunkową porażką Putina.

W następnym artykule cyklu Serwis olimpijski przyjrzymy się bliżej Emiratowi Kaukaskiemu i jego liderom, którzy są obciążani za wydarzenia ostatnich dni.

Facebook Comments

Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Podyplomowe Studia Wschodnie w Studium Europy Wschodniej UW. Chce zrozumieć czemu wybuchają konflikty etniczne. Uwielbia podróże i historię.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY