Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Fundacja Energia dla Europy

Ukraiński Łącznik 13-17.01

W tym tygodniu: Parlament uderza w demokrację, Hrycenko wychodzi z partii, Ukraina na szarym końcu rankingu swobody gospodarczej, Opozycja rozmawia o wspólnym kandydacie w wyborach prezydenckich.

Parlament, autor: 1v0, istoćnik: flckr.com

Parlament, autor: 1v0, istoćnik: flckr.com

Kommentari: Hrycenko rozpoczął rok skandali
– Romans Anatolija Stepanowicza z Batkiwszczyną od początku nie wyglądał na wieczny. Hrycenko jest opisywany jako polityk ambitny i drażliwy. Tymczasem partią kieruje nie mniej ambitny, lecz ostrożny Arsenij Jaceniuk – oceniają „Kommentari” opuszczenie Batkiwszczyny przez Anatolija Hrycenkę. Polityk we wtorek ogłosił, że odchodzi z partii. Powód – brak zgody co do sposobu funkcjonowania Euromajdanu. W piątek Hrycenko ogłosił, że złożył mandat deputowanego, choć wcześniej twierdził, że nie ma zamiaru tego robić. – Nie mogę pracować w Radzie, która swoimi działaniami narusza podstawowe prawa 45 miliononów obywateli – tłumaczy.

Zdaniem tygodnika rewelacje Hrycenki o podsłuchiwaniu krótkofalówek Berkutu przez współpracowników lidera Batkiwszczyny to początek roku pełnego skandali. – Julia Tymoszenko nie zostanie wypuszczona, a nacisk na opozycyjnych deputowanych będzie coraz większy. Doprowadzi to do dalszego „tuszkowania” Batkiwszczyny i spadku autorytetu Jaceniuka – piszą „Kommentari”.  – Kliczkę będą oskarżać o związki z zachodnimi służbami specjalnymi i środowiskami przestępczymi oraz wieloletnie przebywanie za granicą. Poprzez napady na aktywistów będą uderzać w Swobodę oraz demonizować jej lidera Ołeha Tiahnyboka. Jednym słowem, skandali będzie dużo – pisze tygodnik.
Źródło: Kommentari

Parlament ogranicza wolność zgromadzeń
W czwartek Werchowna Rada przyjęła szereg praw mocno uderzających w wolność zgromadzeń i wymiany informacji. W piątek ogłoszono, że prezydent podpisał wszystkie ustawy. Zgodnie ze zmianami, za rozpowszechnianie nielegalnych treści i danych w internecie będzie groziło odcięcie od sieci. Kontrola użytkowników spadnie na operatorów sieci, zaś karty SIM do telefonów będą sprzedawane wyłącznie po podaniu danych użytkownika. Dodatkowo wprowadzono zakaz noszenia masek i kominiarek na wszelkich zgromadzeniach (pod zagrożeniem grzywny w wysokości od 150 do 250 minimalnych pensji), zaś sama organizacja tego typu imprez będzie wymagała szeregu zezwoleń. Kara grozi nawet za noszenie mundurów oraz rozstawianie w czasie zgromadzeń namiotów lub konstrukcji scenicznych. Karane będzie blokowanie budynków, zaś za udział w zamieszkach będzie groziło kilka lat więzienia. Zabronione jest zbieranie, przechowywanie i rozpowszechnianie informacji o sędziach, prokuratorach i pracownikach wszelkich organów siłowych – będzie za to groziło nawet sześć miesięcy więzienia. Więcej na ten temat pisze Krzysztof Nieczypor.
Kontrowersje budzi również sposób przyjęcia zmian w prawie. Ponieważ opozycja blokowała trybunę parlamentu, wiceprzewodniczący parlamentu  zdecydował o głosowaniu poprzez podniesienie rąk. Wołodymyr Rybak, spiker Rady, był wówczas zamknięty w swoim gabinecie, blokowanym przez opozycję. Za nowymi karami głosowało 235 deputowanych. – Prawo trzeba przyjmować zgodnie z procedurami, inaczej pojawia się poważne zagrożenie dla systemu demokratycznego – powiedział Jan Tombiński, ambasador UE w Kijowie.
Źródło: Unian/Korrespondent/Ukraińska Prawda/Korrespondent

Łucenko dla „Kommersanta”: klasa średnia potrzebuje swojej partii
Jurij Łucenko udzielił pierwszego dużego wywiadu od czasu pobicia go przez milicję w zeszłym tygodniu. – Przyjechaliśmy na miejsce z żoną. Ludzie blokowali już wówczas pojazdy Berkutu i żądali by milicjanci pokazali twarze. Podszedł do mnie naczelnik oddziału i wpuścił do autobusu z funkcjonariuszami Berkutu – relacjonuje Łucenko. Lider ruchu „Trzecia Republika” zaproponował, żeby zdjęli maski i podali nazwiska jego żonie, deputowanej Werchownej Rady. Ci jednak odmówili, ponieważ bali się o swoje bezpieczeństwo. –  Nazywali się „porzuconą 9. kompanią”. >Zostawili nas, możemy ochraniać tylko sami siebie, dlatego jesteśmy w maskach. Rzucili nas jak mięso armatnie< – opowiada Łucenko. Gdy wyszedł z autobusu, pojawił się podpułkownik milicji Tiahnyriadno, który nie zgadzał się na żadne negocjacje. – Za wszystko co się zaraz stanie, będziesz odpowiadał ty. I p…ą będziesz dokładnie ty – powiedział do milicjanta. Twierdzi jednak, że to nie jego słowa sprowokowały Berkutowców i za pobicie demonstrantów odpowiada Tiahnyriadno.
Łucenko stanowczo zaprzecza jakoby w dzień pobicia był pod wpływem alkoholu, zaś krew do analizy została pobrana kilkanaście godzin po starciu z Berkutem. – Dobrze, że napisali mi w diagnozie „kieliszek koniaku” a nie „dwie skrzynki wódki” – drwi polityk.
Były minister spraw wewnętrznych skomentował także sytuację polityczną w kraju. – Władza sama wie, że głęboko się myli Nie ma innej odpowiedzi niż przemoc i kłamstwa. Choć nie, jest jeszcze przekupstwo. Na nic więcej jej nie stać – uważa polityk. – Majdan to druga próba rewolucji klasy średniej. Pokazał, że jest zapotrzebowanie na partię reprezentującą tę klasę. Żadna z obecnych partii nie odpowiada takiemu statusowi – ocenia Łucenko i przyznaje, że nie wyklucza współpracy z nową partią.
Źródło: Kommersant

Jurij Łucenko: klasa średnia potrzebuje swojej partii/ fot. wikipedia.com/Влада Ярославська

Jurij Łucenko: klasa średnia potrzebuje swojej partii/ fot. wikipedia.com/Влада Ярославська

Wspólny kandydat opozycji? Negocjacje trwają
Według informacji portalu LB.UA, trzy główne partie opozycyjne prowadzą negocjacje w sprawie wystawienia Witalija Kliczki jako wspólnego kandydata na wybory prezydenckie. Pierwsze ustalenia zapadły ponoć w sobotę w czasie specjalnego zebrania partii opozycyjnych. Plan ma polegać na stworzeniu „kandydackich schodków”. Pierwszym kandydatem od opozycji na prezydenta ma być Julia Tymoszenko. Jeżeli nie uda się jej wystartować w wyborach – a jest to bardziej niż prawdopodobne – kandydatem zostanie Kliczko. W przypadku, gdy również on zostanie wykluczony z udziału w wyborach – np. ze względu na niespełnienie warunków dotyczących kandydatów – pałeczkę przejmie Arsenij Jaceniuk. Ostatnim „stopniem” ma być Ołeh Tiahnybok. Według LB.UA plan ten został już zaakceptowany przez Tymoszenko i Jaceniuka.
W zeszłym tygodniu Arsenij Jaceniuk zapowiedział, że trzy główne partie opozycyjne wystawią w pierwszej turze wyborów prezydenckich oddzielnych kandydatów. Pomysł ten skrytykował m.in. Witalij Kliczko i Jurij Łucenko.
Źródło: LB.UA

Ukraina na końcu rankingu swobody gospodarczej
Ukraina zdobyła 49,3 punktów w 100-stopniowej skali rankingu swobody gospodarczej i zajęła ostatnie miejsce wśród państw Europy. Ranking został stworzony przez Heritage Foundation oraz „Wall Street Journal” i uwzględnia m.in. poziom korupcji, przejrzystość prawa czy swobodę przepływu pieniędzy i towarów. Na 178 państw uwzględnionych w rankingu Ukraina zajęła 155. pozycję. Polska znalazła się na 50. miejscu, Rosja na 140., zaś Gruzja – na 22.
Źródło: Korrespondent

<p style=”font-size:11px; font-family:Arial, Helvetica, sans-serif; color: #808080; margin-top: 5px; background: transparent; text-align: center; width:

 

„Ukraiński Łącznik” jest wydawany z inicjatywy Pawła Kowala przez Fundację Energia dla Europy.
Redaguje Maciej Wapiński.
Uwagi, pytania itd. prosimy przesyłać na adres lacznikua@gmail.com.

Facebook Comments

Fundacja Energia dla Europy jest polską organizacja pozarządową, której celem jest prowadzenie działalności społecznie użytecznej na rzecz projektowania, inicjowania i wspierania rozwiązań w zakresie polityki ustrojowej, rodzinnej i zagranicznej. FEdE prowadzi badania opinii społecznej, sporządza analizy, raporty i ekspertyzy. Do najważniejszych projektów Fundacji należy Obserwatorium Rodzinne (obserwatoriumrodzinne.pl), Energia Bezpieczeństwo Europa (ebe.org.pl) praz "Ukraiński Łącznik". Więcej o działalności Fundacji można przeczytać na stronie fede.org.pl.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY