Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Marcin Prengowski

Serwis olimpijski: islamiści grożą atakami na Soczi

18 stycznia, na stronach internetowych powiązanych z kaukaskim podziemiem, islamska grupa Ansar al-Sunna przyznała się do grudniowych zamachów w Wołgogradzie. Dzień później ukazał się materiał, prezentujący dwóch mężczyzn, o imionach Sulejman i Abdurachman, którzy przygotowują się do samobójczych zamachów bombowych. To oni mieli ich dokonać.

Zrzut z ekranu, źródło: vdagestan.com

Zrzut z ekranu, źródło: vdagestan.com

W materiale pada ostrzeżenie, że jeśli igrzyska w Soczi się rozpoczną, dojdzie do kolejnych zamachów, które mogą zostać wymierzone również w turystów. Jest to potwierdzenie zapowiedzi lidera podziemnego państwa Emiratu Kaukaskiego Doku Umarowa z lipca ubiegłego roku, w którym odwołał on swoje wcześniejsze moratorium na ataki na ludność cywilną. Tymczasem nie wiadomo na pewno czy Umarow wciąż żyje. Ostatnio, drugi raz w ciągu miesiąca, prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow ogłosił, że jest przekonany o śmierci Umarowa. Mimo że nie ma do końca pewności czy materiał wideo jest autentyczny ani czy grupa Ansar al-Sunna faktycznie stoi za zamachem, to informacja ta obiegła w ciągu ostatnich dni świat podnosząc napięcie przed zbliżającą się zimową olimpiadą w Soczi.

Niektóre media sugerowały, że Ansar al-Sunna może być powiązana z iracką organizacją terrorystyczną o tej samej nazwie. Na tę chwilę wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Najpewniej grupa dywersyjna Ansar al-Sunna jest częścią dagestańskich islamistów luźno powiązanych z Emiratem Kaukaskim. Potwierdzałby się wątek dagestański, który sugerowały władze rosyjskie wkrótce po zamachach. Jeśli materiał wideo faktycznie prezentuje zamachowców, to zmieniają one początkowe wersje wydarzeń, w których z odpowiedzialnego za pierwszy wybuch uznano etnicznego Rosjanina.

Dagestan to najbardziej niestabilna część Kaukazu Północnego

Również 19 stycznia ujawniono, że policja poszukuje 22-letniej mieszkanki Dagestanu, wdowy po bojowniku, która opuściła miejsce zamieszkania i może znajdować się obecnie w Soczi. Już kilkakrotnie w przeszłości zdarzało się, że żony zabitych islamistów kaukaskich, w ramach zemsty za śmierć mężów, zamieniały się w zamachowczynie tzw. smertnice.

Dagestan to najczęściej pojawiający się region w kontekście terroryzmu przed igrzyskami. Republika ta jest obecnie najbardziej niestabilną częścią Kaukazu Północnego. Wśród przyczyn, które wpływają na popularność fundamentalistów islamskich wymienia się m.in. skomplikowaną strukturę etniczną, ogromną korupcję i bezrobocie, co powoduje wzrastającą atrakcyjność idei powrotu do „prawdziwego” islamu wśród młodych ludzi.

Na razie Kreml milczy w powyższych kwestiach. Jedynie 19 stycznia w rozmowie z dziennikarzami krajowymi i zagranicznymi Władymir Putin ponownie zapewniał o wytężonych wysiłkach, których celem ma być bezpieczeństwo igrzysk w Soczi oraz deklarował konieczność bezwzględnej walki z terroryzmem. Przypomnijmy, że Soczi i okolice są odgrodzone od świata kordonem służb. Na terenie miasta i obiektów olimpijskich może znajdować się nawet 50 tysięcy funkcjonariuszy (również w cywilu), a dostęp dla osób niemieszkających w Soczi nie jest już możliwy bez odpowiednich przepustek.

Po grudniowych zamachach w Wołgogradzie nie doszło do większych akcji terrorystów. W międzyczasie, jak donosiły media, udało się powstrzymać kilka wybuchów w okolicach Piatigorska. Większość ekspertów zakładała, że kolejne zamachy raczej nie zdarzą się na terenie igrzysk. Brak aktywności terrorystów był odczytywany jako brak potencjału na kolejne ataki. Jednak doniesienia ostatnich kilku dni ponownie podgrzały atmosferę. Przedstawiciele podziemia kaukaskiego oświadczyli, że ich celem jest samo Soczi i kibice, którzy zechcą tam przybyć. Otwartym pozostaje pytanie czy kaukascy fundamentaliści są w stanie zorganizować atak na terenie igrzysk olimpijskich czy może obecna kampania medialna jest tylko próbą podtrzymywania świata w napięciu i ma zastąpić realne ataki.

Kolejny artykuł w serwisie olimpijskim będzie dotyczył polityki Kremla w stosunku do Czeczenii.

Facebook Comments

Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Podyplomowe Studia Wschodnie w Studium Europy Wschodniej UW. Chce zrozumieć czemu wybuchają konflikty etniczne. Uwielbia podróże i historię.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY