Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Technologie w służbie rewolucji

Nic tak nie służy innowacjom jak konflikt. Duża część zdobyczy naszej cywilizacji była wynikiem toczonych wojen lub rywalizacji militarnej. Na potrzeby sił zbrojnych opracowywano nowe technologie, które najczęściej dopiero po przejściu testów w warunkach wojennych, zostawały oddane do użytku cywilnego. Ale nie tylko militarne konflikty stanowią motor postępu. Technologiczne nowinki, jakie pojawiły się w ciągu ostatnich lat dowodzą, że również kryzysy społeczne i polityczne stanowią doskonałe warunki dla innowacyjnych rozwiązań. Dobrym tego przykładem są trwające od listopada zeszłego roku protesty na Ukrainie.

Mapa największej ilości twittów z hasłem #Ukraine na twitterze. Źródło: twitter.com

Mapa największej ilości twittów z hasłem #Ukraine na twitterze. Źródło: twitter.com

.

Internet na pomoc

Swego czasu  analityk nowych mediów Gregory Asmolov na łamach portalu „Global Voices” doskonale opisał zjawisko rozwoju nowych mediów w trakcie kryzysów. Autor podał między innymi przykład kryzysu politycznego w Kenii, który powstał po wyborach prezydenckich w 2007 roku i doprowadził do powstania platformy Ushahidi pozwalającej na odnotowywanie on-line wydarzeń z wykorzystaniem mapy Google’a. System ten został z powodzeniem wykorzystany przez rosyjskich informatyków, którzy stworzyli system informacji na temat aktualnych potrzeb miejscowości ogarniętych klęską żywiołową w trakcie ogromnych pożarów w Rosji (twórcy portalu Russian-Fires.ru, w tym m.in. współtwórca portalu Eastbook.eu – Alex Sidorenko, zostali laureatami prestiżowej nagrody RuNet).

Szybkie przysyłanie informacji posłużyło jednak nie tylko jako narzędzie usprawniające sprawne dostarczanie pomocy potrzebującym i poszkodowanym. Komunikacja niemal natychmiast stała się nieodłącznym orężem walki propagandowej. Portale społecznościowe, takie jak Facebook i Twitter oraz bardziej rozpowszechnione w Europie Wschodniej VKontakte i LiveJournal, stanowią kanał informacyjny znacznie wyprzedzając tradycyjne środki przekazywania wiadomości (telewizja, radio, portale informacyjne). Tematyczne profile w sieciach społecznościowych jednoczą zwolenników danej opcji politycznej i poglądów stając się wirtualną agorą, gdzie użytkownicy internetu wymieniają się argumentami. Posiadanie konta na Facebooku, Twitterze stało się dla polityków, partii politycznych, działaczy i aktywistów społecznych koniecznością, nieodzowną częścią ich pracy.

Toczący się kryzys na Ukrainie stanowi doskonały przykład wykorzystania nowych technologii. W trakcie trwania EuroMajdanu Internet stał się nie tylko narzędziem komunikacji, ale również źródłem najbardziej obiektywnych informacji z samego centrum wydarzeń. Wiadomości na temat aktualnych wydarzeń z Kijowa praktycznie opanowały sieć internetową. Na portalach informacyjnych jak grzyby po deszczu powstawały oficjalne i nieoficjalne profile rewolucji w Kijowie. Na Twitterze co kilka sekund pojawia się nowa informacja z hashtagiem #maidan, #euromaidan (i w wersji cyrylicznej: #майдан, #евромайдан) przekazująca aktualności związane z protestami na Ukrainie.

Na portalu Facebook powstały także specjalne profile poświęcone konkretnym problemom, jak na przykład Євромайдан SOS będący swoistą gorącą linią dla osób potrzebujących nagłej pomocy; Майдан. Медики, gdzie dyżurują lekarze obecni na Majdanie; МедАвтоМайдан – z informacjami na temat potrzeb medycznych dla protestujących kierowców czy Євромайдан. Затримані і зниклі, gdzie publikowane są dane osób zaginionych i aresztowanych. Funkcjonują także oficjalne profile protestów na Ukrainie: ЄвроМайдан – EuroMaydan, АвтоМайдан – AutoMaidan, jak również poszczególnych organizacji i stowarzyszeń biorących udział w demonstracjach: Samoobrony Majdanu,  Obywatelskiego sektoru Euromajdanu czy też skrajnie nacjonalistycznego Prawego Sektoru. Swój profil ma również słynna katapulta z ul. Hruszewskiego opisująca swój aktualny stan techniczny i mentalny.

Majdan on-line

Prawdziwą rewolucję przeżyły transmisje na żywo realizowane z miejsc najbardziej gorących wydarzeń w Kijowie. Gwiazdą relacji on-line stał się Ołeksandr Aroniec, który zasłynął nieprzerwanym prowadzeniem transmisji w trakcie ataku Berkutu na Euromajdan (zobacz: Аронець live). Rolę informacyjnych stacji telewizyjnych przejęły półprofesjonalne zespoły realizatorów transmisji i reportażystów na żywo:  Hromadske.tv dysponujące zainspirowanym studiem nadającym 24 godziny na dobę; UKRSTREAM nadający obraz z dachów budynków na Majdanie Niepodległości i ul. Hruszewskiego oraz ze sceny Euromajdanu; Spilno.tv oraz Espreso.tv realizujące transmisje prosto z Majdanu i miejsc protestów.

Portale społecznościowe stały się miejscem publikacji nie tylko aktualnych informacji, relacji filmowych, ale także zdjęć i fotoreportaży. Na miejscu pracowali zarówno zawodowi fotografowie, jak i amatorzy zdjęć. Niektóre z uchwyconych obrazów stały się symbolami wydarzeń w Kijowie. Jeden z polskich fotoreporterów obecnych w ukraińskiej stolicy, Wojciech Koźmic, przekazuje swoje fotografie specjalnie dla portalu Eastbook.eu. Dystrybucja zdjęć z wydarzeń na Ukrainie odbywa się m.in. przez aplikację instagram pozwalającą na szybkie przesyłanie obrazu do Internetu.

Wspomniany na początku system Ushahidi został wykorzystany dla „mapowania” miejsc, w których doszło do zabójstw ukraińskich aktywistów dokonanych przez funkcjonariuszy sił porządkowych – Небесна сотня: місце злочину, a także ataków na dziennikarzy (pravo.mediasapiens.ua). Ogromną popularnością cieszy się w ostatnich dniach portal yanukovychleaks.org wzorowany na słynnym Wikileaks. Założycielem  portalu jest Dmytro Gnap, który będzie na Personal Democracy Forum w Warszawie w 13-14 marca (czytaj więcej od Personal Democracy Forum). Na stronie publikowane są dokumenty i materiały znalezione w rezydencji byłego prezydenta Ukrainy. Hitem portalu stał się skan rachunku dokumentujący zakup leków dla rybek akwariowych Wiktora Janukowycza opiewający na kwotę… 1 000 euro.

Nie ma internetu nie ma rewolucji?

Udział technologii internetowych w trakcie kryzysów społeczno-politycznych stał się powszechny od czasu Arabskiej Wiosny, nazywanej „twitterową rewolucją”. Nowe media są powszechnie wykorzystywane w akcjach społecznych. Umożliwiły szybszy przepływ informacji. Stworzyło to nowe możliwość walki z korupcją czy nadużyciami tych, którzy są u władzy.  Daje to również większą efektywność przy organizacji protestów, jak chociaż tych na pl. Błotnym w Moskwie, po wyborach prezydenckich w 2012 roku.  Euromajdan w Kijowie to jest również przykładem protestu społecznego, w którym nowe media i technologie odegrały ważną rolę.  Czy zatem Internet stał się już koniecznym i nieodłącznym warunkiem organizowania ruchów społecznych?

W dniach 15 – 16 marca 2014 na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się Central Open Data Hackathon, wydarzenie, podczas którego programiści, działacze społeczni i designerzy z całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej pracujący w zespołach w krótkim czasie tworzą aplikacje obywatelskie. Organizatorami są Fundacja ePaństwo, Fundacja Wspólna Europa i Projekt Teplitsa Technologie dla Społeczeństwa, których celem jest promocja “kodowania”, “programowania” i “bycia deweloperem” jako nowoczesnych form aktywności społecznej.

.

 

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY