Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ukraina: fotografowie rewolucji

Wielu z nas patrzyło na wydarzenia w Ukrainie oczyma fotografów. To oni przychodzili na Majdan, na ulice Hruszewskiego i Instytucką, aby, nie zważając na niebezpieczeństwo, przekazywać obrazy. Eastbook.eu zaprosił do rozmowy tych, którzy patrzyli na protesty przez obiektyw.

На Грушевского. Фото: С. Ус

Na Hruszewskiego. Zdjęcie: S. Us

Strzelanie z celowaniem 

Fotograf i grafik komputerowy Serhij Us po raz pierwszy przybył na Majdan 3 grudnia – wcześniej był poza Kijowem. – W mojej pamięci została utrwalona atmosfera Majdanu, klimat życzliwości, tak mocno kontrastujący z Antymajdanem, – wspomina.

Serhij ma dużo do powiedzenia o Antymajdanie – przychodził tam kilka razy, aby pobyć z ludźmi i dowiedzieć się, dlaczego tak nie lubią zgromadzonych na Euromajdanie. – Na ogół fotografowie i operatorzy byli tam traktowani negatywnie. Kilka razy próbowano mi rozbić kamerę, większość przedstawicieli Antymajdanu odwracało się od obiektywów, zasłaniało się rękoma. Poza nielicznymi przypadkami i dziewczyny, i chłopcy, niezależnie od wieku, nie chcieli otwarcie wypowiadać się o swojej postawie obywatelskiej, o celach uczestniczenia w akcjach. Na udzielenie wywiadów bez problemów zgadzali się tylko organizatorzy i komendant miasteczka namiotowego. Po wydarzeniach na ulicy Hruszewskiego z 22 stycznia wielu przedstawicieli Antymajdanu ze zdziwieniem dopytywało się, po co mi jest potrzebny kask i jaskrawa kamizelka. Kiedy mówiłem, że na ulicy Hruszewskiego strzelają, patrzyli na mnie z jeszcze większym podziwem. Oni nie mieli pojęcia o tym, co się działo w 500 metrach od nich, – opowiada Serhij.

Антимайдан возле Рады. Фото: С. Ус

Antymajdan w pobliżu Rady Najwyższej Ukrainy. Zdjęcie: S. Us

Fotograf, który 19 stycznia przebywał na Hruszewskiego, twierdzi: – Strzelający celowali w dziennikarzy. Doświadczyłem tego na sobie. Podczas cofania się Berkutu na odległości 0,5-1 metra od mojej twarzy gwizdnęła kula i złamała kilka gałęzi krzewu za moimi plecami. Nie był to przypadek lub zbłąkana kula. Stałem w tym momencie na wzniesieniu, gdzie przebywali wyłącznie fotografowie i operatorzy mający na sobie jaskrawe oznaczenia rozpoznawcze „Prasa”, – opowiada Serhij. Podczas rozstrzeliwań ludzi w dniu 20 lutego Serhij przebywał na Instytuckiej. – Najpierw chodziłem sobie spokojnie, gdyż nie wiedziałem o snajperach, – mówi fotograf. Według niego, sytuacja w następnych po zabójstwach dniach była bardzo napięta.

Раненный на Грушевского. Фото: С. Ус

Ranny na Hruszewskiego. Zdjęcie: S. Us

Poprosiliśmy Serhija o udzielenie rad tym, którzy zamierzają pracować  w takich niebezpiecznych warunkach.

1) Koniecznie trzeba przy sobie mieć środki ochrony indywidualnej (nawet w okresie chwiejnego zawieszenia broni): hełm, maskę oddechową (na wypadek ataków gazowych), zamknięte nieszklane okulary (gaz łzawiący wtedy nie trafia w oczy, a podczas strzelaniny one w stopniu minimalnym osłaniają od kul gumowych, szklane natomiast mogą przy trafianiu urazić oko odłamkiem), jaskrawą kamizelkę i jak najwięcej identyfikatorów „Prasa”. Chociaż po celowaniu strzelających do dziennikarzy jest to kwestia kontrowersyjna. Wskazane jest również posiadanie kamizelki kuloodpornej.

2) Bardzo ważne jest, aby nadmiernie nie angażować się w proces fotografowania i nie zapominać o własnym bezpieczeństwie.

3) Trzymać się na odległość od najbardziej aktywnych uczestników.

4) Przebywać na pierwszych liniach barykad tylko w okresie zawieszenia broni.

5) Niezawodna aparatura, akumulatory zapasowe (temperatura spadała poniżej 17 stopni C), byłoby pożądane mieć przy sobie również teleobiektyw.

6) Lepiej nie iść tam, kiedy strzelają, jeśli masz wątpliwości.

 

Pobity za zdjęcia

Marian Hawryliw po raz pierwszy przybył do Kijowa 23 listopada 2013 roku. 22 stycznia podczas fotografowania wydarzeń na ulicy Hruszewskiego lwowski fotograf został zatrzymany i pobity przez milicję. – Robiłem zdjęcia snajperom, którzy chowali się na dachach, strzelając do ludzi. Żołnierze palili, a obok nich znajdowały się pudła z gotowymi koktajlami Mołotowa. Mówiono, iż żołnierze nimi nie rzucają, natomiast oni również mieli w pudłach gotowe „koktajle”. Jeszcze jeden na to dowód – dużo granatów przelatywało obok mnie. Byłem zmęczony, nie zdołałem szybko zareagować, aby uciec i zostałem schwytany, – opowiada Marian.

Милиция схватила Марьяна. Фото: facebook.com/alfurman

Milicja schwytała Mariana. Zdjęcie: facebook.com/alfurman

Fotograf dostał ciężkiego urazu czaszkowo-mózgowego oraz szczękowo-twarzowego. Marian przeszedł poważną operację i teraz dochodzi do zdrowia.

Nieznający strachu

Najbardziej nieustraszony wśród fotografów uczestniczących w naszym wywiadzie jest Denis Didenko. Jedno z jego zdjęć, które jest znane pod tytułem „On the top of Kiev revolution”, zostało zrobione na dachu. Sam Denis mówi, iż zdjęcie to powstało przez przypadek. Autor jest miłośnikiem rooftoppingu, więc fotografowanie w ekstremalnych warunkach nie jest dla niego czymś niezwykłym. – Strachu nie miałem, bo zazwyczaj robię zdjęcia w ekstremalnych warunkach. Majdan czy Hruszewskiego to według mnie normalna sytuacja do fotografowania, – relacjonuje Denis.

On the top of Kiev revolution. Фото: Денис Диденко

On the top of Kiev revolution. Zdjęcie: Denis Didenko

Denis przebywał na Majdanie od pierwszego dnia rewolucji (wieczorem 21 listopada 2013 roku ludzie wyszli, aby zademonstrować swoją niezgodę z decyzją rządu o wstrzymaniu procesu przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE). Oto, co radzi fotografom: – Jeśli jesteś gotów iść na Hruszewskiego, to idź i rób zdjęcia, jeśli nie – fotografuj herbatę i kanapki na Majdanie.

Twarze protestów

Jarosław Makarczuk jest autorem szczególnie udanych portretów protestujących. Przybył do Kijowa ze Lwowa. – Postanowiłem przyjechać, ponieważ nie mogłem być na uboczu, kiedy mój kraj wstaje z klęczek. Pojechałem przede wszystkim, jako Ukrainiec, a nie jako fotograf, – opowiada Jarosław.

Активист Евромайдана. Фото: Ярослав Марчук

Aktywista Euromajdanu. Zdjęcie: Jarosław Makarczuk

Na zdjęciach Jarosława został utrwalony również aktywista Majdanu Mychajło Hawryluk, nad którym znęcał się Berkut. Fotograf mówi, że protestujący ze spokojem odbierali to, że są fotografowani. – Ludzie reagowali bardzo pozytywnie. Uśmiechali się, machali ręką. Zdarzało się, że niektórzy dodawali mnie do swoich przyjaciół, dziękowali mi za zdjęcia, a potem zapraszali razem ze sobą iść na Majdan. Nadal podtrzymuję te przyjacielskie więzi, – mówi Jarosław.

Zdaniem fotografa, taka praca jest jednocześnie łatwa i trudna – Trudności fizyczne – ciężki plecak, który nosiłem, nie zdejmując, przez 15 godzin, przemoknięte buty. A poza tym wszystko było super. Nigdy nie jadłem takiej pysznej zupy rybnej i kanapek. Atmosfera jedności eliminowała strach. Miałem dziwne poczucie bezpieczeństwa i tego, że zawsze tu znajdę wsparcie, – wspomina Jarosław.

Sztuka na barykadach

Podczas protestów w Kijowie powstało stowarzyszenie „Artystyczna sotnia”. Twórcy przygotowywali wydarzenia kulturalne, wyrażając w ten sposób swoją postawę obywatelską. – „Artystyczna sotnia” zgromadziła przedstawicieli wszystkich zawodów twórczych, którzy pragnęli samorealizacji. Organizujemy akcje na Majdanie, ale plany mamy strategiczne – chcemy całkowitej przebudowy ministerstwa kultury, które tak naprawdę kulturą się nie zajmuje, a tylko marnotrawi budżet. Ukraina ma sporo utalentowanych ludzi, którzy, nie mając możliwości do realizacji siebie, zmuszeni są do wyjazdu za granicę lub do zmiany zawodu, – mówi jedna z uczestniczek stowarzyszenia Jana Żołudź.

Искусство на барикадах. Фото: Яна Жолудь

Sztuka na barykadach. Zdjęcie: Jana Żołudź

W lutym Jana zorganizowała oryginalną sesję zdjęciową na barykadach. Dziewczyny w baletkach i w maskach przeciwgazowych pozowały na Hruszewskiego. – W okresie zmian żaden świadomy obywatel nie może pozostać obojętny. Każdy z nas natomiast ma swoje pole walki. Żeby wywierać wpływ na procesy polityczne, artysta korzysta z dostępnych mu środków: farb i pędzli, wierszy i muzyki, obiektywu kamery i softu do montażu. Naszym protestem przeciwko bezprawia jest sprzeciw kulturalny. Naszą bronią jest sztuka! – takie podpisy zostały umieszczone na zdjęciach, które zyskały ogromną popularność w sieciach społecznościowych.

Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Ludmiła Slesarewa

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY