Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Separatyści na wschodzie Ukrainy przejęli budynki administracji

Niedzielne manifestacje na wschodzie Ukrainy zwolenników przyłączenia Ługańska, Doniecka i Charkowa do Rosji zakończyły się przejęciem przez demonstrantów budynków administracji rządowej. Zdaniem przedstawicieli ukraińskich władz centralnych wczorajsze zamieszki stanowią część szeroko zakrojonego planu zdestabilizowania sytuacji na wschodzie Ukrainy i przyłączenia wschodnich obwodów do Federacji Rosyjskiej.

Zamieszki w Doniecku. Autor: Mikekomar. Źródło: twitter.com

Zamieszki w Doniecku. Autor: Mikekomar. Źródło: twitter.com


W Doniecku prorosyjscy demonstranci szturmem zajęli budynek administracji obwodowej, a następnie wezwali do wyłonienia „narodowej rady obwodowej”, która ma podjąć decyzję o  organizowaniu referendum w sprawie przyłączenia obwodu do Rosji. Według mediów, dwa piętra budynku administracji zajęło 200 ludzi, zaś przed budynkiem znajduje się kolejnych 600-700. W tej chwili budynek został zabarykadowany i otoczony zasiekami z opon. Dziś o godzinie 12 separatyści ogłosili powstanie Donieckiej Republiki Narodowej niezależnej od władz w Kijowie.

Zobacz zdjęcia z wczorajszych zajść w Doniecku:


W Ługańsku prorosyjski miting zakończył się wtargnięciem i zajęciem budynku Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Około 1000 demonstrantów używając pałek i tarcz przedostało się do wnętrza budynku, gdzie zabarykadowało się żądając uwolnienia 6 zatrzymanych wcześniej separatystów oraz przeprowadzenia referendum dotyczącego przyłączenia obwodu do Rosji. W trakcie starć ucierpiało 10 osób, dwie są poważniej ranne – milicjant i jedna z uczestniczek manifestacji. Według informacji podanych dziś rano przez ministerstwo spraw wewnętrznych Ukrainy separatyści przejęli broń znajdującą się w magazynie budynku. Ukraińska milicja zamknęła wszystkie drogi dojazdowe do miasta.

Zobacz przebieg prorosyjskich protestów w Ługańsku:


W Charkowie doszło do starć pomiędzy zwolennikami EuroMajdanu i prorosyjskimi aktywistami. Ok 1000 separatystów próbowało rozerwać kordon milicji ochraniającej miting zwolenników jedności Ukrainy. W wyniku ataku prorosyjskich demonstrantów obrażenia odniosło kilku zwolenników EuroMajdanu i milicjant. Po południu kilkuset separatystów pikietowało polski konsulat, zaś wieczorem, po odśpiewaniu radzieckiej pieśni „Święta wojna”, wtargnęli oni do budynku administracji obwodowej. Jak jednak poinformował minister spraw wewnętrznych Arsenij Awakow budynek udało się odbić służbom porządkowym.

Zobacz przebieg zamieszek w Charkowie:


P.o. prezydenta Ukrainy i przewodniczącego Rady Najwyższej Ołeksadnr Turczynow odwołał dzisiejszą wizytę na Litwie i zwołał wczoraj nadzwyczajne posiedzenie przedstawicieli resortów siłowych. Służba prasowa administracji prezydenta poinformowała, że Turczynow „wziął pod swoją osobistą kontrolę sytuację w obwodach Donieckim i Ługańskim”.

P.o. premiera Arsenij Jaceniuk podczas dzisiejszego posiedzenia rady ministrów ogłosił, że na wschodzie Ukrainy realizowany jest rosyjski plan inwazji na Ukrainę: – Zwracam się do wszystkich mieszkańców wschodnich obwodów Ukrainy. Jest jasne, że realizowany jest antyukraiński, antydoniecki, antyługański i antycharkowski plan – plan destabilizacji, dzięki któremu obce wojska mają zająć terytorium naszego państwa. Zdaniem ukraińskiego szefa rządu za niedzielnymi akcjami stoją władze Kremla: – Wszelkie wezwania do federalizacji stanowią próbę zniszczenia ukraińskiej państwowości według scenariusza napisanego w Rosji. Celem tych działań jest podzielenie i unicestwienie Ukrainy. Nie dopuścimy do tego – zapewnił Arsenij Jaceniuk, który dziś przed południem osobiście wybrał się do Ługańska.

Szef ukraińskiego MSZ Arsen Awakow, tradycyjnie poprzez swój profil na Facebooku, skomentował zajścia na wschodzie Ukrainy stwierdzając, że zostały one zaplanowane i opłacone przez Władimira Putina i byłego prezydenta Wiktora Janukowycza. Awakow potwierdził, że funkcjonariusze dostali zakaz użycia broni, aby nie prowokować rozlewu krwi, do czego starają się doprowadzić twórcy planu destabilizowania Ukrainy. – Tym, którzy szczerze to przeżywają powiem prostym, ludzkim językiem – wszystko co należy i można zrobić, jest robione. Zaprzestańcie przeklinać i histeryzować. ONI tego właśnie chcą. A ja wam mówię – wytrzymamy – wszędzie zostanie zaprowadzony porządek. Wspierajcie nas, stabilizujcie – nie kołyszcie łódką jeszcze bardziej. To są ostatnie konwulsje tej bandy – napisał Awakow.

Post użytkownika Arsen Avakov.

fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, ‚script’, ‚facebook-jssdk’));
// ]]>

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY