Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Tatarzy krymscy: naród stojący przed kluczowym wyborem

W centrum uwagi społeczności światowej jest nie tylko konflikt pomiędzy Ukrainą i Rosja, ale również decyzje narodu krymsko-tatarskiego. To właśnie Tatarzy krymscy wsparli Ukrainę po wtargnięciu na Krym. Dzisiaj ten mały i dumny naród stał przed kluczowym wyborem.

Крымские татары на митинге в поддержку целостности Украины. Фото: facebook.com/meclis.org

Tatarzy Krymscy podczas wiecu w obronie integralności terytorium Ukrainy. Zdjęcie: facebook.com/meclis.org

Przyjść z pomocą

Z nadejściem „zielonych ludzików” życie mieszkańców Krymu uległo zmienia. Niektórzy nowe początki potraktowali spokojnie, ktoś inny natomiast podjął decyzję o opuszczeniu półwyspu. Ważne jest to, że w celu wzajemnej pomocy ludzie zaczęli się jednoczyć. Wyrazistym przykładem tego jest inicjatywa „Krym SOS”, której autorami została trójka aktywistów – PR Dyrektor grupy „TIK” Tamiła Taszewa, doradca medialny firmy eksperckiej „PROmowa” Alim Alijew i redaktor portalu „Hubs” Sewgil Musajewa.

Inicjatywa powstała 27 lutego po tym, jak dowiedzieliśmy się, że siedziby Rady Ministrów i Rady Najwyższej Krymu zostały zajęte. Wszyscy pochodzimy z Krymu, więc informacja docierała do nas ze sprawdzonych źródeł: od krymskich dziennikarzy, liderów opinii publicznej. Dysponowaliśmy również informacją wewnętrzną ze sztabów Marynarki Wojennej Ukrainy i Ministerstwa Obrony na Krymie, mieliśmy sieć weryfikatorów informacji. Na skutek tego uzyskiwaliśmy już sprawdzoną informację, nadającą się do szerszego rozpowszechnienia, – opowiada Eastbook.eu Tamiła Taszewa.

Według aktywistki inicjatywy „Krym SOS”, ludzie już na samym początku zwracali się z prośbą o pomoc w opuszczeniu półwyspu. – Byli to głównie aktywni dziennikarze i aktywiści społeczni. Zrozumieliśmy, że warto zwracać się z prośbą o ewentualne przyjęcie naszych ludzi przez mieszkańców kontynentalnej Ukrainy. Otrzymywaliśmy wiadomości pocztowe, których autorzy zgłaszali gotowość udzielenia pomocy. Były to przeważnie osoby z obwodu kijowskiego, Ukrainy centralnej, obwodu Lwowskiego, – relacjonuje Tamiła Taszewa.

W ten sposób inicjatywa „Krym SOS” została przekształcona z komórki informacyjnej w centrum pomocy mieszkańcom półwyspu. Do aktywistów często zwracali się również dziennikarze zagraniczni, interesujący się tym, jak w najbardziej bezpieczny sposób dotrzeć na Krym, prosili również o pomoc w nawiązywaniu kontaktów.

Mieszkańcy Krymu najczęściej zostawiali zgłoszenia z prośbą o pomoc w opuszczeniu półwyspu oraz pomoc w rozwiązywaniu problemów prawnych. – Dzisiaj ani my, ani Ministerstwo Sprawiedliwości nie dysponujemy konkretnym instrukcjami, jak należy postępować z własnością prywatną, jakich działań powinni podejmować się studenci itd. Mamy dużo pytań związanych z materialnym zaopatrzeniem. Jesteśmy tylko inicjatywą społeczną. Możemy na początku udzielić pomocy dotyczącej wyjazdu, pokrycia kosztów minimalnych. Nie możemy wykonywać funkcji państwa, chociaż de facto tym się zajmujemy. Te działania powinny zostać objęte specjalnymi programami dla przesiedleńców, – zauważyła aktywistka inicjatywy „Krym SOS”.

Tatarzy Krymscy mieli do czynienia również z naruszeniem praw człowieka. – Chodzi na przykład o przypadki znaczenia krzyżami domów tatarskich. Zdarzało się to w miejscowościach, które nie są zwarcie zamieszkane przez Tatarów, – mówi Tamiła Taszewa.

Kluczowy wybór

W ostatnich dniach wszyscy omawiają dwa wydarzenia – zjazd Kurułtaju, ostatnie oświadczenia lidera Medżlisu Refata Czubarowa, oraz przemówienie byłego szefa Medżlisu Mustafy Dżemilewa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Jeśli Dżemilew w Nowym Yorku, potępiając działania Rosji, określił referendum na Krymie jako absurdalne, to z ust Czubarowa można było usłyszeć oświadczenia o ewentualnej współpracy z samozwańczymi władzami Krymu.

Pewne decyzje Kurułtaju i Medżlisu wzbudzają dziś oburzenie większości Krymskich Tatarów. Znamy postawę Lenura Islamowa – właściciela kanału telewizyjnego ATR, Zaura Smirnowa – wiceprzewodniczącego Medżlisu. Zostali oni poleceni jako kandydaci do rządu Krymu. Powinniśmy uwzględniać to, że bardzo wpływowym politykiem jest Mustafa Dżemilew. Jego pozycja jest bardzo mocna, jest on ściśle związany z liderami krymskotatarskiego ruchu narodowego, dysydentami, – wyjaśnia Tamiła Taszewa.

Чубаров и Джемилев. Фото: facebook.com/meclis.org

Czubarow i Dżemilew. Zdjęcie: facebook.com/meclis.org

Większość Tatarów Krymski negatywnie zareagowała na aneksję Krymu. – 16 marca Tatarzy Krymscy zignorowali referendum, tylko około tysiąca osób poszło i zagłosowało. Jakiekolwiek oświadczenia o tym, że Tatarzy Krymscy poparli przyłączenie półwyspu do Rosji, są kłamstwem, – twierdzi aktywistka „Krym SOS”.

Obecnie naród krymskotatarski musi podjąć naprawdę trudną decyzję, od której zależy bardzo wiele. – Tatarzy krymscy zastanawiają się, co mają teraz uczynić. I Dżemilew, i Czubarow radzą ludziom nie pozbywać się ukraińskich dowodów osobistych, a w przypadku ostrej konieczności otrzymać rosyjskie dokumenty, starając się przy tym zachować ukraińskie. Bardzo ważną kwestią jest autonomia narodowościowa i terytorialna, ale w składzie jakiego państwa? Sporo zależy również od władz Ukrainy. Muszą one ujawnić, na ile ważny jest dla nich Krym, – uważa Tamiła Taszewa.

Według aktywistki, społeczność krymsko-tatarska przygotowuje obecnie apel skierowany do delegowanych na Kurułtaj, aby podejmowali wyważone decyzje. Bardzo trafnie scharakteryzowała problem wyboru dziennikarka Emine Dżaparowa. – W krótkofalowej perspektywie można będzie uzyskać dużo dywidend, natomiast w długofalowej… jest to piętno niegodnych zaufania partnerów, którego pozbycie się będzie prawie nierealne, – napisała w jednym ze swoich postów na Facebooku.

Brak uwagi ze strony Ukrainy

Nowe władze Ukrainy powinny dzisiaj dołożyć wszelkich starań, aby nie utracić narodu, który w ciągu całego okresu niepodległości Ukrainy był po jej stronie. – Tatarzy Krymscy zawsze byli gorącymi zwolennikami ukraińskiej państwowości. Nawet flaga ukraińska nad Krymem po raz pierwszy została podniesiona przez Tatara Kryskiego. Tatarzy brali czynny udział w Euromajdanie. Większość z nich dobrze pamięta, jak działała władza radziecka, a Rosja jest następczynią tej władzy, – mówi Taszewa.

W okresie niepodległości Ukraina nie zawsze poświęcała należytą uwagę rdzennej ludności Krymu. – Z jednej strony, Ukraina wzięła na siebie odpowiedzialność za wsparcie finansowe powracających w rodzinne strony Tatarów Krymskich. Z drugiej zaś strony, ustawa o statusie Tatarów Krymskich jako rdzennego narodu półwyspu została przyjęta dopiero po tym, jak w warunkach rosyjskiej aneksji Krymu Tatarzy Krymscy wykazali się jako najbardziej licząca się zorganizowana siła, lojalna wobec państwa ukraińskiego, – opowiada ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowościowych, doktor nauk psychologicznych, Iryna Brunowa-Kalisecka.

Крымские татары на митинге возле Верховного Совета в Симферополе. Фото: facebook.com/meclis.org

Tatarzy Krymscy na wiecu koło Rady Najwyższej w Symferopolu. Zdjęcie: facebook.com/meclis.org

Wydawałoby się, że władze Ukrainy powinny doceniać takie traktowanie, jednak wiele problemów Tatarów Krymskich nie rozwiązywano przez lata. – Spotykali się oni z takimi trudnościami, jak uzyskanie obywatelstwa, zameldowania (problem ten w przypadku wielu rodzin nie został dotychczas do końca rozwiązany), uzyskanie nadziałów ziemi w latach 90. – rozdzielano je wówczas tylko między pracownikami tego lub innego kołchozu z okresu ZSRR, kiedy obowiązywał zakaz powrotu Tatarów na Krym. Mieli również problemy z rozwojem języka, kultury…, – mówi Iryna Brunowa-Kalisecka.

Ekspertka jest przekonana o tym, że Ukraina dotychczas nie posiada jakościowej polityki etnicznej. – Rzutuje to nie tylko na sytuacje Tatarów krymskich, ale również na cały zespół relacji dotyczących grup etnokulturowych, w tym Ukraińców i Rosjan, mniejszości zamieszkujących przez dłuższy czas tereny Ukrainy (Ormian, Węgrów, Greków, Polaków, Rumunów i innych) oraz grup migrantów z okresu niepodległości. Z tego punktu widzenia uznanie Tatarów krymskich za rdzenny naród półwyspu wygląda raczej jako rekompensata polityczna za lojalność w trudnym okresie, a nie jako pilna uwaga do całego zespołu problemów Tatarów – zarówno w okresie poprzedzającym kryzys, jak i w Krymie anektowanym przez Rosję, – uważa Iryna Brunowa-Kalisecka.

15 kwietnia odbędzie się kolejna sesja Kurułtaju, podczas której zostaną omówione dalsze działania. Powołany został również specjalny zespół badający wszystkie aspekty, związane z przeprowadzeniem referendum wewnątrz jednej grupy etnicznej. Naród krymsko-tatarski i Ukraińcy tworzą obecnie nowy rozdział swojej historii. Bardzo by się nie chciało, aby rdzenny naród Krymu, stojący zawsze w obronie Ukrainy, został zmuszony do tego, żeby się dostosowywać do nowych realiów politycznych i współpracować z Rosją. Czas pokaże czym wszystko się skończy, jednak nowe władze Ukrainy już dzisiaj powinny poczynić konkretne działania wychodząc naprzeciw potrzebom Tatarów krymskim.

Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Ludmiła Slyesaryeva

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY