Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Rośnie ciśnienie w Naddniestrzu

Prezydent nieuznawanej Republiki Naddniestrza wezwał władze w Kiszyniowie do uregulowania stosunków poprzez uznanie niezależności Tyraspola. Jednocześnie strona naddniestrzańska zerwała międzynarodowe negocjacje w sprawie uregulowania konfliktu w formacie 5+2, a zamiast tego rozpoczęto naddniestrzańsko-rosyjskie manewry wojskowe. Coraz bardziej napięta sytuacja w regionie grozi powtórzeniem scenariusza krymskiego.

Granica mołdawsko-naddniestrzańska. Za siatką rosyjski wóz opancerzony. Autor: Monika Kawecka

Granica mołdawsko-naddniestrzańska. Za siatką rosyjski wóz opancerzony. Autor: Monika Kawecka


– Jest możliwość bezkonfliktowego i cywilizowanego uregulowania stosunków pomiędzy Mołdawią i Naddniestrzem poprzez przyznanie tego, co oczywiste: istnienia dwóch niezależnych państw – powiedział w poniedziałek (07.04.2014) prezydent Mołdawskiej Republiki Naddniestrza Jewgienij Szewczuk podczas swojego dorocznego orędzia do naddniestrzańskich obywateli. Zdaniem przywódcy separatystycznego regionu Mołdawii „nastał czas podjęcia decyzji” i realizacji „wspólnego marzenia – utworzenia kwitnącego niezależnego państwa naddniestrzańskiego razem z Rosją”.

Zobacz orędzie prezydenta Republiki Naddniestrza (jęz. ros.):


Wczoraj (08.04.2014) Szewczuk ponownie wypowiedział się w sprawie konieczności sformalizowania statusu Naddniestrza występując podczas posiedzenia naddniestrzańskiego parlamentu: – Otrzymuje wiele pism od obywateli, w tym mieszkańców Federacji Rosyjskiej. Rozumiem głębie ich rozpaczy, gdy mówią o Osetii Południowej, Abchazji, Kosowie. Nawet Krym już uznano, a my jeszcze stoimy w kolejce. Podzielam ten ból – oświadczył Szewczuk. Ponownie poskarżył się także na blokadę ze strony Mołdawii i Ukrainy. Od 13 marca służba graniczna Ukrainy nie przepuszcza na swoje terytorium mieszkańców Naddniestrza legitymujących się paszportami Federacji Rosyjskiej, w obawie przed wjazdem do kraju rosyjskich prowokatorów dążących do podziału ukraińskiego państwa.

W sprawie uregulowania kryzysu naddniestrzańskiego miały się jutro odbyć rozmowy w Wiedniu w formacie 5 + 2 (w negocjacjach biorą udział przedstawiciele Ukrainy, Rosji, USA, UE i OBWE w charakterze mediatora oraz Mołdawia i Republiki Naddniestrza). Do negocjacji jednak nie dojdzie, gdyż jak powiadomiła była modelka pełniąca funkcję wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Naddniestrza Nina Sztański Tyraspol nie weźmie w nich udziału. Powodem zerwania rozmów jest blokada granicy wprowadzona przez Kijów oraz wprowadzenie w końcu 2013 r. a przez Kiszyniów akcyzy importowej dla naddniestrzańskich przedsiębiorstw.

Sprawę Naddniestrza skomentował szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, który oskarżył Zachód o wywierania niedopuszczalnego nacisku na władze w Tyraspolu. – Swoimi praktycznymi działaniami próbują stworzyć Tyraspolowi sytuację nie do wytrzymania – ­komentował  szef rosyjskiego MSZ i dodał: – Historia ich niczego nie nauczyła. Znów próbują doprowadzić do powstania wrzodu w naszych relacjach – oznajmił Ławrow.

W ostatnim czasie zauważono wzrost aktywności militarnej wojsk należących do separatystycznej republiki i obecnego tam kontyngentu armii Federacji Rosyjskiej. Według informacji podanej przez ambasadora Ukrainy w Mołdawii Serhija Pirożkowa, obie armie przygotowują się do manewrów, których scenariusz zakłada konwojowanie pomocy humanitarnej do Naddniestrza. Według ukraińskiego dyplomaty może to oznaczać próbę przerwania blokady przy użyciu rosyjskich sił zbrojnych.

Źródła: defence24.pl, president.gospmr.ru, regnum.ru, kommersant.md,

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY