Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Ukraińsko-rosyjska wojna graniczna

Aneksja Krymu i próby destabilizacji we wschodnich obwodach Ukrainy przez separatystów zmusiły włądze Ukrainy do zaostrzenia przepisów przekraczania granicy dla osób legitymujących się rosyjskimi dokumentami. W wyniku działań ukraińskich służb granicznych na teren Ukrainy nie zostało wpuszczonych kilka tysięcy obywateli Federacji Rosyjskiej.

Kontrola na ukraińsko-rosyjskiej granicy. Autor: Alexander Mazurkevich. Źródło: wikimedia.org

Kontrola na ukraińsko-rosyjskiej granicy. Autor: Alexander Mazurkevich. Źródło: wikimedia.org


W połowie marca szef ukraińskiego MSW Arsen Awakow poinformował o niemal całkowitym zamknięciu granicy pomiędzy Ukrainą i Rosją. Zaostrzenie kontroli związane jest z podejrzeniami ukraińskich władz, iż za rozruchami w miastach we wschodniej Ukrainie stoją osoby masowo przyjeżdżające z Rosji. W rezultacie podjętych przez ukraińską stronę działań na Ukrainę nie mogło wjechać już kilka tysięcy obywateli Federacji Rosyjskiej.

Formalną podstawą dla odmowy wjazdu jest rozporządzenie ukraińskiej Rady Ministrów nr 884 przyjęte jeszcze przez rząd Mykoły Azarowa w grudniu 2013 r. Zgodnie z nowymi przepisami osoba przekraczająca ukraińską granicę (bez względu na charakter pobytu) powinna posiadać środki w wysokości dwudziestokrotności minimum na przeżycie na jedną osobę (1218 hrywien) w przeliczeniu na miesiąc. Jeżeli termin pobytu wynosi mniej lub więcej niż miesiąc zaznaczona kwota obliczana jest wg specjalnej formuły: kwota minimum dzielona jest na średnią ilość dni miesiąca (30 dni) oraz mnożona jest przez ilość dni (do tej kwoty dodawane jest 5 dni) pobytu. Kwota dziennego minimum określana jest każdego roku ustawą O budżecie państwowym na odpowiedni rok.

W zeszłym tygodniu (07.04.2013) ukraińska służby graniczna poinformowała, iż dziennie wydaje zakaz wjazdu dla niemal 200 obywateli Federacji Rosyjskiej – „radykalnie nastrojonych turystów”, którzy są podejrzani o zamiar wzięcia udziału w akcjach destabilizacyjnych  we wschodnich obwodach Ukrainy. Wśród zatrzymanych osób znajdowano broń, materiały wybuchowe oraz inne niebezpieczne przedmioty. Dzięki skomplikowaniu przepisów ukraińscy pogranicznicy blokują wjazd nie tylko potencjalnych „separatystów” – na Ukrainę nie wpuszczeni zostali dziennikarze rosyjskich telewizji NTW, „Rassija”, „Russia Today”, „RUPTLY”, rosyjskiego wydania „Forbes” i wielokrotnie gazety „Kommersant”.

Podobnie sytuacja ma się na granicy naddniestrzańsko-ukraińskiej, gdzie praktycznie zamknięto granicę dla wszystkich osób legitymujących się rosyjskimi paszportami. Jak informują rosyjskie media od połowy marca ukraińska służba graniczna nie wpuszcza ze strony granicy z Mołdawią wszystkich osób w wieku od 17 do 65 lat. Działania służby granicznej związane są z coraz bardziej napiętą sytuacją w samozwańczej Republice Naddniestrza, która ogłosiło niedawno chęć dołączenia do Federacji Rosyjskiej (przeczytaj: Rośnie ciśnienie w Naddniestrzu). Stamtąd również mają przedostawać się na Ukrainę funkcjonariusze rosyjskich służb biorących udział w akcjach separatystycznych na wschodzie kraju.

Działania ukraińskich władz spotkały się z dezaprobatą ze strony rosyjskiej. Z informacji podanych przez departament polityki informacyjnej ukraińskiego MSZ rosyjskie służby graniczne podjęły analogiczne działania wobec obywateli Ukrainy chcących wjechać na teren Federacji Rosyjskiej. Wobec blokady granicy z Naddniestrzem władze w Moskwie podjęły zabiegi dyplomatyczne. W tej sprawie Władimir Putin rozmawiał m.in. z prezydentem Barakiem Obamą i kanclerz Angelą Merkel. Szef rosyjskiej dyplomacji w wydanym w zeszłym tygodniu oświadczeniu oskarżył Zachód o popierania blokady Naddniestrza: – Swoimi praktycznymi działaniami próbują stworzyć Tyraspolowi sytuację nie do wytrzymania – stwierdził szef rosyjskiego MSZ określając całą sytuację jako „oburzającą”. – Historia ich niczego nie nauczyła. Znów próbują doprowadzić do powstania wrzodu w naszych relacjach – oznajmił Ławrow.

Źródła: unian.net, lb.ua, bbc.co.uk, dpsu.gov.ua

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY